Piemont. Dlaczego Polacy tutaj nie jeżdżą?

Piemont, Włochy północne.Piemont? A gdzie to jest? Warto tam jechać? Co tam jest coś ciekawego? No nie wiem, Toskania zawsze się sprawdza, podobnie jak Rzym , Wenecja czy Sycylia.

To klasyczne wybory, a ich popularność wiążę się m.in. z dostępnością tanich połączeń lotniczych z Polski. Tak wygrało Bergamo. Najpierw traktowane po macoszemu, tylko jako lotnisko w drodze do Mediolanu, szybko zyskało grono wielbicieli.

Tymczasem, zaledwie pół godziny od Mediolanu leży jeden z włoskich regionów, którzy Polacy wciąż pomijają w swoich podróżniczych wyborach. Oto Piemont.

Piemont

Często słyszę takie argumenty: bo tu nie ma morza, bo tu jest daleko, bo nie po drodze, bo tu na pewno nie ma nic interesującego, bo góry są za wysokie, miasteczka nieciekawe, a Turyn to już w ogóle, itd. itd. To tylko garska opinii, z jakimi się spotkałam.

I obawiam się, że … macie rację. W Piemoncie nie ma nic, a nic ciekawego. Zresztą, pokażę Wam, bo przecież, co mam pisać, jak to taki nieciekawy region.

Piemont. Chiesa del Buon Pastore, Ornavasso – Kościół Dobrego Pasterza, Ornavasso

Chiesa del Buon Pastore, Ornavasso – Kościół Dobrego Pasterza, Ornavasso, zdjęcie: Cerini Marco Benedetto, Distretto turistico dei laghi

Bo tu jest za daleko

Kto myśli o Piemonie lecąc do Mediolanu? Co z tego, że lotnisko w Malpensie jest właściwie na granicy Lombardii z Piemontem? Co z tego, że znakomita większość tanich linii lotniczych z Polski ląduje w Bergamo, dojazd stąd zajmie z godzinę! Warszawiacy jadą tyle w godzinach szczytu z jednej strony Wisły na drugą.

Samochodem z Polski? To dopiero strata czasu! Lepiej obrać kierunek prosto na Wenecję, a potem wiadomo, Toskania i jesteśmy w raju! No więc, po co niby mi ten Piemont? Turyn? Tu nie ma nic nadzwyczajnego, jestem tego pewien!

Turyn, stolica regionu Piemont, Włochy północne.

Turyn, stolica Piemontu, symbol miasta – Mole Antonelliana, zdjęcie: wikipedia

Bo tu nie ma morza

Nie ma morza, nie ma plaży, co to za wakacje? Dziesiątki jezior, które są w Piemoncie zupełnie nie ratują sytuacji. A wyspy? Na pewno nie mają w sobie nic, a nic uroku. Zresztą, kto by chciał płynąć jakieś wyspy? Jeszcze dostanę choroby morskiej. Niech nawet te jeziora są wielkie jak morze, to nic, a nic nie pomoże.

Piemont. Lago di Cheggio, Valle Antrona

Lago di Cheggio, Valle Antrona, zdjęcie: Stefano Oppioni, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Jezioro Alta Valle Bognanco

Secondo Lago dei Paioni (drugie jezioro Paioni), Alta Valle Bognanco, zdjęcie: Dario Rogora, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Borromee, jezioro Maggiore

Isole Borromee, Wyspy Borromee, jezioro Maggiore, zdjęcie: Silvia Longo Dorni, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Isola Bella -  jedna z wysp Borromee, z pałacem Borromeuszów i ogrodami

Isola Bella –  jedna z wysp Borromee, z pałacem Borromeuszów i ogrodami, zdjęcie: Andrea Lazzarini, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Castelli di Cannero, jezioro Maggiore

Castelli di Cannero, jezioro Maggiore, zdjęcie: archiwum Distretto turistico dei laghi

Piemont. Archipelagu wysp Borromee, Lago Maggiore

Isola Madre – największa wyspa archipelagu wysp Borromee, Lago Maggiore, zdjęcie: Andrea Lazzarini, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Isola San Giulio, wyspa San Giulio, południowa część jeziora Lago d'Orta

Isola San Giulio, wyspa San Giulio, południowa część jeziora Lago d’Orta, zdjęcie: Andrea Lazzarini, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Parco dell'Alpe Veglia e dell'Alpe Devero, Park Naturalny Veglia i Alpe Devero

Parco dell’Alpe Veglia e dell’Alpe Devero, Park Naturalny Veglia i Alpe Devero, zdjęcie: Pasqualini Mario, Distretto turistico dei laghi

Góry, wszędzie te góry!

A komu chciałby się chodzić po górach? Jeszcze można się zmęczyć albo – gorzej – spotkać jakieś zwierzęta, a widoki z góry takie marne! I na bank zmieni się pogoda, będzie mgła, albo nawet będzie śnieg! Nie, to się po prostu nie opłaca! Nie po to się jedzie do Włoch, żeby się męczyć w górach.

Piemont. Alpe Veglia (Parco dell'Alpe Veglia e dell'Alpe Devero)

Alpe Veglia (Parco dell’Alpe Veglia e dell’Alpe Devero), zdjęcie: Marco B. Cerini, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Cingino Valle Antrona, Stambecchi - Koziorożec alpejski

Cingino Valle Antrona, Stambecchi – Koziorożec alpejski, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Monte Rosa, najpotężniejszy masyw górski Alp, Alpy Pennińskie

Monte Rosa, najpotężniejszy masyw górski Alp, Alpy Pennińskie, zdjęcie: Giancarlo Parazzoli, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Vergante - pagórkowaty teren między jeziorem Maggiore, Mottarone i Orta

Vergante – pagórkowaty teren między jeziorem Maggiore, Mottarone i Orta, zdjęcie: Marco B. Cerini, Distretto turistico dei laghi

Miasteczka? Chyba jakieś żarty

W nich na pewno nie ma nic ciekawego! No bo co ma niby być? Małe, góralskie chatki? Szaro, buro i daleko wszędzie? Piemonccy górale pewnie nawet nie mówią po włosku! Kto by ich zrozumiał? Czy jest tu w ogóle coś ładnego? Winnce? No chyba sobie żartujesz, na co Polakowi widoki na winnice?

Piemont, La Morra provincia di Cuneo

La Morra provincia di Cuneo, Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero

Piemont. Sacro Monte di Orta

Sacro Monte di Orta, zdjęcie: Sategna Ettore, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Sacro Monte di Domodossola

Sacro Monte di Domodossola, zdjęcie: Andrea Lazzarini, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Orta San Giulio

Orta San Giulio, zdjęcie Marco B. Cerini, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Cusio Ossola, Piazza Mercato

Domodossola, prowincja Cusio Ossola, Piazza Mercato, zdjecie: Giancarlo Parazzoli, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Diano d'Alba provincia di Cuneo

Diano d’Alba provincia di Cuneo, Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero

Piemont. Serralunga d'Alba provincia di Cuneo

Serralunga d’Alba provincia di Cuneo, Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero

Piemont. Bra, prowincja Cuneo

Bra, prowincja Cuneo, Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero

Piemont. Biella, prowincja Biella, kolejka funiculare

Biella, prowincja Biella, kolejka funiculare, Biella Turismo

Piemont. Biella, Baptysterium

Biella, Baptysterium, Biella Turismo

Piemont. Stroppo, prowincja Cuneo

Stroppo, prowincja Cuneo, A.T.L. del Cuneese

Piemont. Riale, Val Formazza

Riale, Val Formazza, zdjęcie: Erica Sacco, Distretto turistico dei laghi

Zamki, pałace, opactwa, kościoły. To są bank same ruiny!

Bazylika św. Piotra jest tylko jedna i nie przenieśli jej do Piemotu! Tu nie zobaczę niezwykłych fresków, obrazów mistrzów, strzelistych kościołów, panie, gdzie Rzym, gdzie Krym? Po co mnie tu w ogóle ciągniecie? Tu nie ma nic do oglądania, ani tym bardziej przeżywania. Lichenia chyba pan nie widział? A w Malborku pan był? To jest dopiero zamczysko!

Piemont, Castello del Valentino, Turyn

Castello del Valentino, Turyn, zdjęcie: wikipedia

Piemont. Sacro Monte di Oropa

Sacro Monte di Oropa, Biella Turismo

Piemont. Piazzo, średniowieczna dzielnica miasta Biella

Piazzo, średniowieczna dzielnica miasta Biella, Biella Turismo

Piemont. Palazzina di caccia di Stupinigi, Pałacyk Myśliwski w Stupinigi

Palazzina di caccia di Stupinigi, Pałacyk Myśliwski w Stupinigi, zdjęcie: wikipedia

Piemont. Castello di Grinzane Cavour

Castello di Grinzane Cavour, zamek jesienią, Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero

Piemont. Castello di Castellengo, Zamek Castellengo, Alpy Biellesi

Castello di Castellengo, Zamek Castellengo, Alpy Biellesi, Biella Turismo

Piemont. Valle Maira (Dolina Maira), Chiesa Elva, Kościół Elva prowincja Cuneo

Valle Maira (Dolina Maira), Chiesa Elva, Kościół Elva prowincja Cuneo, zdjęcie: Stefano Beccio, A.T.L. del Cuneese

Piemocka kuchnia? Mam jeść jakieś trufle? Nigdy, przenigdy!

Trufle? To te grzyby, których szukają świnie albo psy? Przecież to rośnie całe pod ziemią. To podobno jakoś dziwnie pachnie. Nie, nigdy, przenigdy nie zamówię żadnej pasty z jakąś tam fruflą! Nie ma to, jak nasze prawdziwki, borowiki czy nawet kurki. A poza tym, po co próbować jakieś nowe smaki? Lepiej wciąć ze sobą paprykarz szczeciński, zawsze się sprawdza i wiem, co jem. Te ich sery są i tak pewnie, jak nasze sery, więc nie będę niczego próbować, a tatara – jestem tego pewien – moja mama robi najlepszego na świecie! No więc po co, po co jechać do Piemontu?

No przecież nie dla słyczy … Nie, na słodycze to ja na pewno się nie złapię!

Piemont. Tartufo czyli trufla i zadowolony znalazca, specjalnie do tego szkolony pies, zdjęcie

Tartufo czyli trufla i zadowolony znalazca, specjalnie do tego szkolony pies, zdjęcie: Davide Dutto, Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero

Piemint, niezwykły okaz trufli.

Niezwykły okaz trufli, Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero

Piemont. Regały wypełnione serem Toma Piemontese

Regały wypełnione serem Toma Piemontese, Biella Turismo

Piemont, Agnolotti. ICIF.

Agnolotti, zdjęcie: ICIFwww.lefotodimarzo.it

Piemont. Nocciole Piemonte IGT, gatunek orzecha laskowego, któremu m.in. nutella zawdzięcz swój wyjątkowy smak i inne piemonckie słodycze,

Nocciole Piemonte IGT, gatunek orzecha laskowego, któremu m.in. nutella zawdzięcz swój wyjątkowy smak i inne piemonckie słodycze, Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero

Piemont. Typowo piemockie słodycze, mi.in z rumem

Typowo piemockie słodycze, mi.in z rumem, A.T.L. del Cuneese

Piemont to wino?

Och proszę Was, trzymajcie mnie! Polak nie pije wina! Przecież tak się nie da wytrzymać! Bez piwa nigdzie nie jadę! A, i jeszcze niech nikt nie myśli, że będę odwiedzać jakieś winnice, próbować wina czy inne jakieś grappy i tym podobne. Nie, nie, już wolę w Polsce, na działce posiedzieć.

Piemont. Piemockie wina, jedne z najlepszych we Włoszech i na świecie

Piemockie wina, jedne z najlepszych we Włoszech i na świecie, Biella Turismo

Piemont. Piwo Menabrea

Piwo Menabrea, Biella Turismo

W Piemocie nie ma różnorodności aktywności!

Zdecydowanie to jedna wielka nuda. Cóż dodać?

Piemont. Mondovì mongolfiere, balony w Mondovì

Mondovì mongolfiere, balony w Mondovì , zdjęcie: A. Colombo, A.T.L. del Cuneese

Piemont. MTB, dla miłośników górskiej jazdy na dwóch kółkach

MTB, dla miłośników górskiej jazdy na dwóch kółkach, zdjęcie: J. J. Burt, A.T.L. del Cuneese

Piemont. Jazda konna w widokiem na Alpy

Jazda konna w widokiem na Alpy, Biella Turismo

Piemont. Trekking del Lupo (szlak wilka), Alpi Marittime

Trekking del Lupo (szlak wilka), Alpi Marittime, A.T.L. del Cuneese

Piemont. Riserva Bianca Limone Piemonte

Riserva Bianca Limone Piemonte, zdjęcie: Lift S.p.A, A.T.L. del Cuneese

Piemont. Alpe Corti Mottarone

Alpe Corti Mottarone, zdjęcie: Paolo Vallero, Distretto turistico dei laghi

Piemont. Snow Park di Prato Nevoso

Snow Park di Prato Nevoso, A.T.L. del Cuneese

Piemont. L'Impronta di Cinzia Dutto-Moiola

L’Impronta di Cinzia Dutto-Moiola, A.T.L. del Cuneese

I może jest jeszcze coś czego nie wiem? Niczym mnie nie zaskoczysz!

Nie, Piemont niczym nie może zaskoczyć.

Że są tu ogromne połacie pól ryżowych? Nie. Że nadal można szukać tu złota? Że co roku w Asti odbywa się Palio? Nie, zresztą, po co to w ogóle wiedzieć? I tak nie pojadę do Piemontu!

Piemont. Pola ryżowe w Piemocie

Pola ryżowe w Piemocie, Biella Turismo

Piemont. Poszukiwania złota w rzece Elvo

Poszukiwania złota w rzece Elvo, Biella Turismo

Piemont. Zanim ruszy gonitwa Palio w Asti

Zanim ruszy gonitwa Palio w Asti, archiwum Asti Turismo

Artykuł powstał dzięki współpracy organizacji odpowiedzialnych za promocję regionu Piemont, które pozytywnie zareagowały na moją propozycję. Szczególne podziekowania składam:

Asti Turismo
Biella Turismo
A.T.L. del Cuneese
Distretto turistico dei laghi
Ente Turismo Alba Bra Langhe Roero
ICIF
ICIF Poland
oraz Agnieszka Liwinska

Więcej Piemontu?

A teraz mi powiedzcie czy warto jechać do Piemontu. Mam nadzieję, że nabraliście ochoty. Jeśli chcecie czegoś więcej się dowiedzieć na temat produktów z Piemontu oraz gdzie pobierać profesjonalne lekcje gotowania, zapraszam Was do artykułów:

I jeszcze mapa regionu z podziałem na prowincje, zawsze się może przydać (źródło wikipedia).

Piemont. Mapa regionu z podziałem na prowincje.

Masz konto na Pinterest? Przypnij poniższy obrazek do swojej tablicy, aby już nigdy, przenigdy nie zapomnieć o przepięknym regionie, jakim jest Piemont.

Piedmont, northern Italy.

Jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu praktycznych informacji o Italii, zapraszam Cię do mojej grupy na facebboku: Moje wielkie włoskie podróże, którą w lipcu 2017 wyróżnił Magazyn Glamour, jako jedna z naciekawszych grup na FB.

Uściski najserdeczniejsze,
Magda

ps. zdjęcie tytułowe  – widok z Monte Massone (Valstrona) Cerini, zdjęcie: Marco Benedetto, Distretto turistico dei laghi

Castello di Sammezzano, Toskania
Previous post
Alhambra w Toskanii? Witajcie w Castello di Sammezzano
Historia Vespy
Next post
Vespa. Historia najzgrabniejszej osy świata, część 1

38 komentarzy

  1. ~Mikołaj
    6 lipca, 2016 at 8:59 am — Odpowiedz

    No i jeszcze trzeba dodać, że w Turynie nie ma żadnych atrakcji dla miłośników włoskiej motoryzacji, żadnych Museo Nazionale dell’Automobile, studio Pininfariny czy toru wyścigowego na dachu dawnej fabryki Fiata w Lingotto 😉

    • 6 lipca, 2016 at 9:13 am — Odpowiedz

      Nie, w Turynie coś takiego jak serce motoryzacji nie bije przecież, oj nie bije …

  2. 6 lipca, 2016 at 9:32 am — Odpowiedz

    Masz rację Magdo. W Piemoncie byłam na nartach, ale to było… pewnie z 15 lat temu. Odwiedziłam Turyn, zjeżdżałam po stokach, ale oprócz tego wiem niewiele. Otworzyłaś mi oczy z tym, że to tylko pół godziny od Mediolanu. Dzięki!

    • 6 lipca, 2016 at 10:10 am — Odpowiedz

      Te pół godziny od Mediolanu też mi ktoś kiedyś uświadomił i to było jak olśnienie! Dlatego w zeszłym roku uznałam, że muszę tam pojechać, bo to przecież jest tak blisko! I wspominam ten wyjazd doskonale, jednocześnie wiedząc, że tylko zahaczyłam o kawałek regionu.

  3. 6 lipca, 2016 at 9:41 am — Odpowiedz

    Eh… Pożalę się. W sobotę miałam tam być. Lombardia/Piemont. Plany zrobione, euro zakupione, rezerwacja noclegu od kwietnia była… Życie pisze swoje scenariusze. Rozchorowała mi się mama i wszystko poszło w diabły. Ale ten wpis umacnia mnie tylko w przekonaniu, że dobrze wybraliśmy cel podróży i że jeszcze powinniśmy wrócić do tego pomysłu 🙂

    • 6 lipca, 2016 at 10:11 am — Odpowiedz

      I jak tylko mama wydobrzeje, weź ją koniecznie ze sobą, niech zobaczy piękno tego niezwykłego regionu :).

  4. 6 lipca, 2016 at 12:18 pm — Odpowiedz

    Ciekawy artykuł i piękne zdjęcia. Ja w lipcu wybieram się do Verbanii, zainteresowało mnie miejsce przedstawione na pierwszym zdjęciu – Chiesa del Buon Pastore, Ornavasso – Kościół Dobrego Pasterza. Chciałbym tam pojechać. Czy można dojechać samochodem w podliże tego kościoła ? Jak jechać ? Pozdrawiam.

    • 6 lipca, 2016 at 12:45 pm — Odpowiedz

      Kapliczka czy też kościół Dobrego Pasterza (Cappella/Chiesa del Buon Pastore), Ornavasso, Val d’Ossola – jest położona w górach, na wysokości 1531 m n.p.m. Prowadzi tam szlak trzech krzyży, Tre Croci (Cima delle) z Ornavasso ku la Punta di Migiandone. Można tu zerknąć: http://www.gulliver.it/itinerario/62577/

  5. 6 lipca, 2016 at 2:40 pm — Odpowiedz

    Ale przepiekne zdjecia! <3
    W Turynie bylam po raz pierwszy w tym roku – wrocilam zakochana i w miescie i w gorach. Zdecydowanie w te okolice jeszcze wroce, Wenecja, Mediolan, Rzym i cala reszta nie dorastaja do piet 🙂

    • 7 lipca, 2016 at 10:18 am — Odpowiedz

      Niezwykle się cieszę z takiej opinii!

    • ~Ewa
      10 lipca, 2016 at 7:36 pm — Odpowiedz

      Ej, w imieniu Wenecji się obrażam. Każdy region Włoch jest niepodobny do drugiego i ma masę atrakcji do podziwiania. Mimo, że bardzo odradzano spędziliśmy pewną Wielkanoc w Turynie i było przeuroczo, samo miasto bardzo nam się podobało, a byliśmy już wszędzie poza Abruzzo i Kalabrią. Fotografie rzeczywiście piękne.

      • 11 lipca, 2016 at 8:24 am — Odpowiedz

        Niech Wenecja się nie obraża :). Jest tak, jak piszesz – każdy region jest inny, każdy ma swoje atrakcje i nieodkryte zakątki :). Czasami tylko trzeba je bardziej pokazać.

  6. ~krakers
    7 lipca, 2016 at 11:01 am — Odpowiedz

    O losie, teraz jeszcze bardziej żałuje, ze nie mogłam wziąć udziału w zaplanowanej przez Ciebie wycieczce 🙂 Góry, bliskość nieba, jeziora jak ja to kocham. Pięknie tam, wierze, ze kiedyś to zobaczę.

    • 7 lipca, 2016 at 11:41 am — Odpowiedz

      Co się odwlecze, to nie uciecze :). Głowa do góry! Zrobimy jeszcze raz!!!

  7. ~Wojtek
    8 lipca, 2016 at 10:18 am — Odpowiedz

    Dzięki Ci bardzo za ten artykuł!
    Namówiłaś mnie, aby zaplanować wyjazd właśnie tam 🙂

    Mam tylko prośbę. Jest szansa na jakieś informacje nt noclegów w tym regionie ??

    Pozdrawiam
    Wojtek

  8. ~Joanna
    9 lipca, 2016 at 11:37 pm — Odpowiedz

    Super bylo przeczytac ten artykuł. Mam zaszczyt mieszkac w Piemonte. Z kazdym weekendem poznajemy ten rejon na nowo 😉

    • 10 lipca, 2016 at 11:24 am — Odpowiedz

      Jestem i ja zaszczycona Twoją wizytą u mnie :). Wspaniale poznać kogoś, kto mieszka w Piemoncie i jednocześnie pozwalam sobie trochę pozazdrościć takiej obecności w regionie na co dzień.

  9. ~Małgorzata
    10 lipca, 2016 at 4:32 pm — Odpowiedz

    Dodałabym Museo Egizio w Turynie,przy którym kolekcja antycznego Egiptu w Luwrze może się schować,Museo del Cinema( muzeum kina) w Mole Antonelliana i Sacra Sindone (Całun Turyński) w katedrze!!!

  10. ~Monica
    12 lipca, 2016 at 11:58 pm — Odpowiedz

    Thank you, Magda for this beautiful reportage about Piemonte, my region. You and your friends are welcome at any time. You can easily find tasty food and, no doubt, the best Italian wines. See you soon, ciao!

  11. 21 lipca, 2016 at 11:19 am — Odpowiedz

    Piemont jest cudowny. Byłem ostatnio w mieścinie Castellinaldo. W małych hoteliku, który miał taras pośród winnic. Cudny klimat…:)
    W pobliżu oczywiście Turyn oraz lazurowe wybrzeże we Francji….Dobrze, że ktoś uświadamia nas o zaletach tego regionu. Viva Italia 🙂

    • 21 lipca, 2016 at 12:05 pm — Odpowiedz

      Bardzo, bardzo dziękuję za Twój komentarz! To jest mój cel, pokazywać jak wiele mają do zaoferowania nieco mnie w Polsce znane regiony.

  12. 3 sierpnia, 2016 at 11:15 am — Odpowiedz

    Smutno, buro, nieciekawie 🙂 A tak na poważnie, ja tez lubię odkrywać skarby poza szlakiem. Cudowne miejsce (a czy w Italii są inne? :-))

    • 3 sierpnia, 2016 at 11:49 am — Odpowiedz

      Zawsze się może znaleźć coś burego, nieciekawego i smutnego. Zależy, kto i jak patrzy :). Pozdrawiam najserdeczniej Agnieszko!

  13. 15 września, 2016 at 7:55 am — Odpowiedz

    No to wychodzi na to że jest to super miejsce, niedoceniane przez innych. Właściwie to sama o tym nie wiedziałam ile można zwiedzić w tym regionie. Dodatkowo super zdjęcia pokazujesz – nabrałam ochoty na odwiedzenie tych okolic.

  14. 17 września, 2016 at 6:38 pm — Odpowiedz

    Niestety nie byłem. 🙁 Rzeczywiście jest tak jak piszesz. Zawsze gdzieś nie po drodze, bo istnieje niesłuszne przekonanie, że są bardziej atrakcyjne rejony Italii. :/ Doskonały blog dla italianofilów takich jak ja.

  15. 24 października, 2016 at 11:43 am — Odpowiedz

    Witam
    W tym roku miałem okazję odwiedzić Piemont wraz z moją partnerką. Czy tam nie ma nic ciekawego? Spędziliśmy w Piemoncie 11 dni i nudy nie było, a nawet nie zajrzeliśmy do samego Turynu. Zaskoczyć może nieprawdopodobne wręcz zagęszczenie w tym regionie zegarów słonecznych – są piękne, kolorowe, czasem stare i odrapane, ale wszystkie zwalają z nóg. To nasza pasja i tego głównie szukaliśmy w tym czasie, ale nie tylko tego. Zachęcam do odwiedzenia galerii foto z tej wyprawy: https://goo.gl/photos/LgaB98bvCg2QUY5J8
    Pozdrawiam

    • 24 października, 2016 at 9:35 pm — Odpowiedz

      Rewelacyjne zdjęcia!!! Również zwróciłam z mężem uwagę, że w Piemoncie jest bardzo duża ilośc zegarów słonecznych. Pierwszy raz jedna „zetknęłam się” z kimś, kogo pasją są owe zegary :). Skąd się zięła taka pasja? Niezwykłe! Pozdrawiam mocno.

  16. 4 stycznia, 2019 at 9:35 am — Odpowiedz

    Nieeeee, rzeczywiście nic tam nie ma 😀 Hihi a tak serio to świetny artykuł. Pozdrawiam

    • 4 stycznia, 2019 at 12:12 pm — Odpowiedz

      Dzięki! Miało być nieco przewrotnie :).

  17. Daro
    7 kwietnia, 2019 at 11:22 pm — Odpowiedz

    Witam,
    czymś zaskoczę – Piemont, a nic nie piszesz o dolinach Waldensów, najstarszych protestantów w Europie ( a więc i świecie :), którzy pozostawili wiele pamiątek z dawnych wieków, kiedy byli prześladowani. Obecnie w katolickim kraju mają się nieźle, polecam Torre Pelice , – ich centrum, zdominowane miasteczko oraz oczywiście te dzikie doliny w głąb Alp, gdzie do dziś przetrwali.
    pozdrawiam

  18. 3 lipca, 2019 at 2:09 pm — Odpowiedz

    Pierwszy raz do Turynu wybrałem się z powodu czysto piłkarskiego. To miasto, w którym znajduje się najbardziej utytułowany i popularny klub we Włoszech – Juventus. Była to miłość od pierwszego wejrzenia… Dużo piszesz o wielu ciekawych miejscach w Piemoncie i w pełni się z Tobą zgadzam, ale Turyn sam w sobie także jest po prostu piękny.

    Wracam przynajmniej raz roku. Dwa lata temu, oprócz samego meczu, wybraliśmy się z żoną na wyprawę po Piemoncie. W Turynie lub bardzo blisko tego miasta mogę polecić Wzgórze Superga czy Sacra di San Michele, a nieco dalej Bardonecchię i wspominane przez Ciebie Orta San Giulio.

    • 3 lipca, 2019 at 5:11 pm — Odpowiedz

      Kiedy ktoś mi pisze takie rzeczy, to serce rośnie! Piemont jest niesamowicie piękny, ale o świadomości szerokiego turysty przebija się niesamowicie powoli. Ale .. może to i dobrze!

  19. 7 sierpnia, 2019 at 5:00 pm — Odpowiedz

    A ja, my, zakochaliśmy się w Cannobio. Miasteczko jest po prostu idealne. I własnie dlatego, że niewielu o nim wie, że większości jest za daleko i za nudno. Nie ma nadmiaru turystów, a siedzący w caffeteriach mieszkańcy, przy stolikach ustawionych niemal na środku wąskich uliczek w głębi miasta, niespiesznie sączący espresso o 7:30 rano…
    Spędziliśmy w Cannobio i okolicach 9 dni, ale – ja muszę tam wrócić! – znalazłam nawet dla tego miejsca słowo – nienachalność. Nie przytłacza, nie kusi, po prostu jest i ja odnalazłam w nim wszystko to, czego potrzeba mi było w tym roku – ciszę, urok, intymność kamiennych uliczek, zachody słońca, piękne jezioro otulone górami, czas na pisanie, co mi po głowie chodzi… i lody:) Wrócę.

    • 9 sierpnia, 2019 at 12:22 pm — Odpowiedz

      Bardzo dziękuję za ten komentarz! Sama w ten fragment Lago Maggiore nie dotarłam, a wiem, że są tam prawdziwe perełki, niestety zawsze jest za mało czasu, aby zobaczyć wszystko. Pozdrawiam serdecznei i jeszcze raz dziękuję!

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

Ciao a tutti!

PRZEWODNIKI MOJEGO AUTORSTWA

Przewodniki Italia poza szlakiem

OFERTA KONSULTACJI I PLANÓW PODRÓŻY

POTRZEBUJESZ SAMOCHÓD?

MOJA GRUPA NA FACEBOOKU

DOM NA WŁOSKIE WAKACJE

Domy na wakacje we Włoszech, Interhome

JESTEŚ ZE MNĄ NA FACEBOOKU?

Facebook Pagelike Widget
SHARE

Piemont. Dlaczego Polacy tutaj nie jeżdżą?