Ciao! Nazywam się Magda Ciach-Baklarz. Jestem autorką bloga Italia poza szlakiem oraz książek i przewodników po Włoszech.
Po raz pierwszy przyjechałam do Italii w 1999 roku. Wyjazd zaplanowany na dwa tygodnie nieoczekiwanie zamienił się w sześć miesięcy spędzonych z włoską rodziną. Uczyłam się języka, poznawałam miejscową kuchnię i obserwowałam codzienność zupełnie inną od tej, którą znałam z Polski. To doświadczenie wpłynęło na całe moje życie.
Od tamtej pierwszej podróży minęło już 27 lat. Odwiedziłam wszystkie 20 włoskich regionów i odbyłam ponad 80 wypraw do Italii. W 2013 roku założyłam Italia poza szlakiem, aby dzielić się sprawdzoną wiedzą, osobistymi odkryciami i historiami, których często nie znajdziesz w zwykłych przewodnikach.
Dziś jestem także autorką książek o Włoszech wydawanych przez Pascala, a od 2024 roku z Italią łączy mnie coś jeszcze – własny dom w średniowiecznym Campagnatico w Toskanii. Przez lata Italia poza szlakiem zdobyła między innymi:
Jestem tutaj, aby pomagać Ci odkrywać zarówno słynne miejsca, jak i mniej oczywiste zakątki Włoch – świadomie, bez pośpiechu i po swojemu. Rozgość się. Mam Ci do opowiedzenia wiele włoskich historii. La vita è bella! Życie jest piękne!
Magdalena Ciach-Baklarz
Kontakt: magda@italiapozaszlakiem.com
Moje credo
Podróżuję, odkrywam, tworzę — niespiesznie, uważnie, z zachwytem.
Zanim jednak opowiem o Włoszech, podróżach i wszystkich miejscach, które po drodze stały się moimi domami, cofnijmy się na chwilę w czasie.
Tuż przed maturą dwie przyjaciółki zaciągnęły mnie do wróżki. Chciały się dowiedzieć, czy zdamy egzamin dojrzałości. Ja nie widziałam w tej wizycie większego sensu. Swoją przyszłość miałam przecież dokładnie zaplanowaną.
Po maturze zamierzałam wyjechać na studia oceanograficzne, o których marzyłam od szóstej klasy szkoły podstawowej. Miałam zostać naukowcem, badać morza i oceany – słowem: być polskim odpowiednikiem Jacques’a-Yves’a Cousteau.
Od piętnastego roku życia zdobywałam kolejne stopnie nurkowe. Jeździłam na obozy, spędzałam każdą możliwą chwilę nad wodą i konsekwentnie przygotowywałam się do przyszłego zawodu.
Wróżka popatrzyła jednak na mnie i powiedziała:
„Widzę morze, ale nie widzę życia ani pracy na morzu. Widzę za to coś z mieszkaniami… Będzie je pani często zmieniać. Dużo się przeprowadzać”.
Nie potraktowałam tych słów szczególnie poważnie. Oceanografię rzeczywiście ukończyłam, ale naukowcem ani polskim Jacques’em Cousteau ostatecznie nie zostałam. Morze pozostało jednak ważną częścią mojego życia.
A przeprowadzki? Mam ich już za sobą 22.
Wygląda na to, że wróżka dostrzegła wtedy coś, czego ja jeszcze nie mogłam wiedzieć.
Jestem poznanianką, ale ważną część mojego życia ukształtował Gdańsk. Przeprowadziłam się tam w wieku 19 lat, zaraz po maturze. Przez pięć lat studiowałam oceanografię, a następnie rozpoczęłam studia doktoranckie. Wydawało się wówczas, że moja przyszłość będzie związana z nauką.
W 1999 roku poprosiłam kolegę, aby pomógł mi znaleźć wakacyjną pracę we Włoszech. Plan zakładał wyjazd na dwa tygodnie. Z dwóch tygodni zrobiło się jednak sześć miesięcy.
Mieszkałam z włoską rodziną, obserwowałam jej codzienne życie i podróżowałam, poznając całkiem spory kawałek kraju. Dzięki temu po raz pierwszy zobaczyłam Italię nie tylko oczami turystki. Włochy zawróciły mi w głowie. W tamtych czasach wydawały mi się zupełnie innym światem – pełnym kolorów, smaków, słońca, rozmów prowadzonych przy stole i emocji wyrażanych całym ciałem.
Po powrocie do Polski ponownie skupiłam się na nauce i rozwoju zawodowym. Z czasem coraz mocniej wciągał mnie świat nowych technologii: IT, marketing, zarządzanie projektami, metody zwinne i kierowanie zespołami programistów.
Pracowałam, podróżowałam i czerpałam z życia pełnymi garściami. Nie wiedziałam jeszcze, że Włochy pozostaną ze mną już na dobre.
W 2001 roku przeprowadziłam się do Warszawy. Później wyszłam za mąż i przez dwa lata dojeżdżałam do Łodzi na studia podyplomowe na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska.
Wkrótce urodził się mój syn, a pół roku później wróciłam do Gdańska – z całym bagażem nowych doświadczeń. To właśnie tam przyszła na świat moja córka. Łączenie macierzyństwa z intensywną pracą w branży IT sprawiło, że ostatecznie zrezygnowałam z planów związanych z karierą naukową. Podróże i ciekawość świata jednak pozostały.
W 2010 roku postanowiłam spełnić jedno z młodzieńczych marzeń: popłynąć w rejs prawdziwym żaglowcem. Los podsunął mi ofertę rejsu enokulinarnego do Włoch, łączącego żeglowanie z poznawaniem miejscowej kuchni i wina. Nie musiałam się długo zastanawiać.
Dziś wiem, że ta decyzja zmieniła kierunek mojego postrzegania Włoch. Od tamtej pory podróżując do Italii szukam małych miejscowości, lokalnych historii i miejsc pozostających poza trasami masowej turystyki. Wracam również do tych najbardziej znanych, aby sprawdzić, czy po latach wciąż potrafią zachwycić mnie tak samo jak za pierwszym razem.
Potrafią.
Mam za sobą 22 przeprowadzki. Dużo? Prawdopodobnie tak, choć dla mnie zmiana miejsca zamieszkania od dawna jest częścią życia.
Od 2012 roku mieszkam poza Polską. Najpierw był Hamburg , później Niderlandy, które stały się moim domem na kolejne lata. Przeprowadzki nigdy jednak nie zatrzymały mnie w podróży – przeciwnie, chyba jeszcze bardziej rozbudziły ciekawość świata.
Przez długi czas marzyłam również o własnym miejscu we Włoszech. 31 października 2024 roku podpisałam akt notarialny i kupiłam dom w Toskanii. Tak rozpoczęła się historia Casa Arcalena – starego domu w średniowiecznym Campagnatico, z widokiem na dolinę Ombrone i Monte Amiata.
Włochy przestały być wyłącznie moim ukochanym kierunkiem podróży. Stały się częścią mojego życia.
Nie oznacza to jednak, że przestałam marzyć o innych stronach świata. Fascynują mnie Azja i Arktyka, którą miałam okazję poznać podczas studiów oceanograficznych. Wciąż marzę o wyprawie żaglowcem Bark Europa na Antarktydę – skoro zobaczyłam daleką północ, chciałabym kiedyś dotrzeć również na południowy kraniec globu.
Na mojej liście pozostają też Nowa Zelandia, w której kiedyś bardzo chciałam zamieszkać, oraz Ameryka Południowa. Wygląda więc na to, że nawet własny dom w Toskanii nie wyleczył mnie z potrzeby ruszania w świat.
Nie wystarcza mi zobaczenie najważniejszych zabytków. Chcę zrozumieć miejsce, do którego przyjeżdżam – poznać jego smaki, krajobrazy, codzienność i ludzi.
Dlatego odwiedzam winnice, serowarnie, tłocznie oliwy i niewielkich producentów lokalnej żywności. Rozmawiam z mieszkańcami, zaglądam do warsztatów i kuchni, szukam historii, których nie znajdzie się w zwykłych przewodnikach. Jeśli tylko mam taką możliwość, zwiedzam z kimś, kto mieszka na miejscu i potrafi pokazać mi swoje miasto lub region z osobistej perspektywy.
Równie ważna jest dla mnie przyroda. Wędruję po górach, wypływam w morze i nurkuję. Jako oceanograf z wykształcenia mam szczególną słabość do wody, ale fascynuje mnie każdy krajobraz, który pomaga lepiej zrozumieć Italię.
Podróżuję uważnie, choć zazwyczaj bardzo intensywnie. Zbaczam z głównych tras, zatrzymuję się w małych miejscowościach i często zmieniam plany, kiedy po drodze pojawia się coś ciekawego.
Moje dzieci już dawno nauczyły się, że włoskie wakacje z mamą wyglądają dość specyficznie. Na szczęście mojemu mężowi ten sposób podróżowania bardzo odpowiada – ciekawość tego, co czeka za kolejnym zakrętem, podzielamy oboje.
Od ponad 27 lat przemierzam Włochy wzdłuż i wszerz. Mam za sobą ponad 80 podróży i odwiedziłam każdy z 20 włoskich regionów. Wciąż jednak wracam, bo Italia nie jest dla mnie krajem, który można poznać raz i uznać za odkryty.
Moja praca została wyróżniona tytułami Travel Blog of the Year Europe 2023 oraz TOP Italy Blog 2025. Najważniejsze jest jednak dla mnie coś innego: żeby dzięki moim opowieściom, książkom i przewodnikom Twoja podróż do Włoch była naprawdę dobrze przygotowana, a jednocześnie pozostało w niej miejsce na odkrywanie.
Doświadczenie, które pracuje dla Ciebie
Od 27 lat przemierzam Włochy wzdłuż i wszerz. Wciąż wracam, bo Italia nie jest krajem, który można poznać raz i uznać za odkryty.
W 2026 roku ukazała się moja książka „Ciao Apulia. Bari i 99 miejsc, które pokochasz”.
Nieprzypadkowe miejsca, prawdziwe smaki i sprawdzone wskazówki. Co tydzień w Twojej skrzynce. Dołącz do tysięcy czytelników, którzy planują Włochy mądrzej.
Jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu praktycznych informacji, dołącz do grupy na FB Moje wielkie włoskie podróże.
Zajrzyj na Instagram. Tam pokazuję małe fragmenty włoskiego życia.
La vita è bella! Życie jest piękne!

Sign in to your account