7 faktów, które musisz poznać, zanim zdecydujesz się przyjechać do Ligurii

7 faktów, które musisz poznać, zanim zdecydujesz się przyjechać do Ligurii

Liguria … Uwielbiacie książkę „Pod słońcem Toskanii“? Oglądaliście wiele razy film i postanowiliście wybrać się do Włoch na wakacje? Jednak Toskania wydała wam się za daleko i być może zbyt droga, więc zdecydowaliście się więc wybrać do Ligurii. Świetnie, to teraz wypijcie kieliszek dobrego wina i … zapomnijcie wszystko, o czym czytaliście i co widzieliście! Oto instrukcja obsługi Ligurii.

Zaczynajcie pakować walizki! 

W tym artykule poznacie najważniejsze fakty o Ligurii, które sprawią, że lepiej zrozumiecie ten region i jego mieszkańców. Dzięki temu wasze wakacje mogą bardzo zyskać. Warto się z nimi zapoznać, bo sekrety Ligurii zdradza wieloletnia mieszkanka regionu, Małgorzata Klaus.

Liguria – 7 faktów, które powinieneś poznać, zanim tu przyjedziesz
Framura, miasteczko wpisane na listę I Borghi più belli d’Italia

Agriturismo w Ligurii

Na pewno wielu z waszych znajomych spędziło urlop w jednej z wielu pięknych agroturystyk w Toskanii. Z pietyzmem odrestaurowane stare gospodarstwo, apartamenty wokół dużego basenu, restauracja z lokalnymi produktami, degustacja wina. Agriturismo w Ligurii to inna bajka.

Wziąć pod pachę i uciekać w góry

Ze względów geograficznych i historycznych nie ma w Ligurii dużych gospodarstw. Geografia: 90% regionu to góry, czyli ciasno i stromo. Historia: Liguryjczycy to naród wolny, nie było nigdy tradycji wielkich właścicieli ziemskich, tak zwanych latyfundystów, więc nie było potrzeby budowania wielkich folwarków. Chłopi w Ligurii uprawiali swoje małe kawałeczki ziemi, wyszarpane górom i morzu. Nie byli nigdy bogaci, ale pracowali na swoim. W Ligurii nie ma wielkich stajni, które można przebudować na apartamenty, ponieważ nikt nie hodował zwierząt na wielką skalę.

Liguria była przez wieki atakowana przez piratów przybywających od strony morza. Mówi się, że dlatego trzymano tylko małe zwierzęta, jak kury, króliki czy kozy – można je było wziąć pod pachę i uciekać w góry.

Liguria a domy z basenem

Basen to kolejna historia. W Ligurii jest bardzo mało domów z basenem, ponieważ, po pierwsze ich budowa w górach to ogromny koszt, a po drugie mieszkaniec Ligurii nie widzi sensu siedzenia cały dzień nad basenem, gdy może podjechać nad morze. Tam spotka znajomych, można podyskutować, dobrze zjeść i zakończyć dzień miłym aperitivo w towarzystwie.

Ale spokojnie, liguryjska agroturystyka to najczęściej pięknie położony, choć nieduży dom, z dwoma może trzema apartamentami, czasem z małym basenem, bez restauracji, za to z przesympatycznymi gospodarzami, którzy będą wam przynosić owoce i warzywa. Powieszą na klamce  torby ze świeżymi pomidorami, albo znajdziecie butelkę dobrej oliwy pod drzwiami. Może się zdarzyć, że przez cały pobyt nie spotkacie właścicieli. Liguryjczycy są bardzo dobrze wychowani, skryci, nienachalni. Wiedzą doskonale co robicie, ale wy ich nie zauważycie. 

Liguria – 7 faktów, które powinieneś poznać, zanim tu przyjedziesz
Liguria to w 90% góry. Parco Naturale Regionale delle Alpi Liguri
Parco Naturale Regionale delle Alpi Liguri
Alpy Liguryjskie

Jak niezwykłe bywają liguryjskie wioski widać w Valorii, miasteczku malowanych drzwi.

Liguria i jej plaże

Znacie już dobrze Rimini czy Caorle i postanowiliście wybrać się na drugą stronę „buta“? Świetny pomysł, tylko zapomnijcie o plażach, które poznaliście nad Adriatykiem. W Ligurii plaże są małe, ale urokliwe. Podobno w Ligurii nie ma plaż piaszczystych – często o tym czytam lub słyszę, tymczasem mamy tu zarówno naturalne plaże piaszczyste oraz takie, gdzie piach jest co roku dowożony. Poza tym są plaże kamieniste i oczywiście skaliste. Jakie by nie były, morze jest bardzo czyste!

W Ligurii nie znajdziecie też armii parasoli, nie ma głośnej muzyki, wodnego aerobiku, animacji czy wielkich zjeżdżalni wodnych. Za to są piękne zatoczki z kryształową wodą, skałki do skoków, idealne miejsca do nurkowania. Dzieci cały dzień mogą łowić kraby i małe rybki podbierakiem, do budowy zamków z piasku lepiej jechać nad Bałtyk .

Anegdota mówi, że Liguryjczyk, kiedy położy się na plaży, mając stopy w morzu, ma głowę na torach kolejowych. To oczywiście tylko stary dowcip, poza tym, kolej już nie jeździ nad morzem. Na miejscu torów kolejowych powstała najdłuższa w Europie trasa rowerowa, wolna od ruchu samochodowego. Bardzo polecam. Rowery można wynająć na miejscu.

San Lorenzo al Mare, Liguria
Jedna z licznych plaż  w San Lorenzo al Mare
Bonassola, Liguria
Bonassola

Zapraszam cię do Bonassoli, miasteczka idealnego na wakacje tuż obok słynnego Cinque Terre.

Ligurie i jej słynne drogi

Wynajęliście dom w głębi lądu, bo przecież 12 km do plaży to niedaleko, a koszt domu letniskowego był dużo niższy niż nad samym morzem. Zapomnieliście użyć lupki w Google Maps? Zdarza się nawet najlepszym!

Jak już wspomniała, Liguria to góry. Dom w głębi lądu oznacza dom w górach, często na wysokości 300 czy 400 m n.p.m. Aby wjechać taką wysokość trzeba pokonać niejeden zakręt, a jak to w górach, droga jest wąska, bo jest po prostu ciasno.

Zdarzało mi się wyciągać z samochodów kredowo białych turystów, zaskoczonych tym faktem.

Ale zdarzali się także panowie, którzy na naszych drogach odkrywali w sobie żyłkę rajdowca. Niestety nie zawsze żona podzielała entuzjazm z takiej jazdy. Kiedyś poradziłam pewnej pani, żeby sama poprowadziła samochód, wtedy zobaczy, że droga nie jest taka straszna …. och, gdyby wzrok mógł zabijać!

Tak naprawdę, drogi w regionie są zupełnie normalne, dojeżdża bez problemu śmieciarka i autobus. Nie widziałam tu jeszcze nigdy ciężkiego wypadku. Ponieważ jest ciasno, jeździmy powoli. Przy 50 km/h masz wrażenie, że bierzesz udział w wyścigu Formuły 1. Trzeba się przyzwyczaić. Zawsze mówię, każdego dnia droga jest szersza, a po dwóch tygodniach wydaje się, że to prawie autostrada. Ot, cała Liguria.

Zobacz, jak wygląda Triora, to kwinteresencja górskiego miasteczka w Ligurii.

Liguria, Molini di Triora
Molini di Triora, 460 m n.p.m.
Badalucco, Liguria
Badalucco

Nie zawsze Google wie lepiej co i gdzie jest w Ligurii

Jeżeli zdaży się wam, że właściciele domu, który wynajęliście, proszą abyście nie szukali domu na własną rękę, tylko podjadą w miejsce, w którym się spotkacie, nie martwcie się, nie zostaniecie ani porwani ani okradzeni! Właściciele chcą tylko pomóc. W naszych okolicach Google Maps gubi się i może się zdarzyć, że będziecie krążyć po szutrowych drogach gdzieś w górach, bliscy zawału serca. Aby takiej sytuacji uniknąć, czekamy na gości często w barze, przy drodze, pod drzewem i podprowadzamy pod sam dom. 

Zawsze wysyłam informacje dojazdu. Niestety najczęściej panowie, wierzący w siłę technologii, wyrzucają kartkę z instrukcją dojazdu, wbijają adres w nawigacji, a potem musimy szukać gości.

Dolcedo, Liguria
Dolcedo

Zajrzyj to Finalborgo, miasteczka znajdującego się na liście najpiękniejszych we Włoszech, wg stowarzyszenia I Borghi più belli d’Italia.

O której ten obiad?

Jeżeli jesteście przyzwyczajeni jadać obiad o 15:00 to albo szybko przestawicie się na tryb włoski: symboliczne śniadanie, obiad o 12:30, obfita kolacja od 20:00, albo zaprzyjaźnicie się z instytucją włoskiego baru. Bar to nie odpowiednik polskiej knajpy czy angielskiego pubu. Włoski bar otwiera o 6:00 rano i zamyka późnym wieczorem. Rano do kawy zamawia się rogalik, a w ciągu dnia coś do przegryzienia.

W Ligurii znajdziecie w każdym barze focaccie, kawałki pizzy, różne rodzaje torta verde (placek z jarzynami), tost z szynką (pyszny, ciepły), bułkę z mozzarella i pomidorem (panino), itd.

Bary to ratunek dla polskich turystów. Oczywiście, wynajmując dom letniskowy z kuchnią, możecie sami gotować, wtedy problem polskiej pory obiadowej zostanie rozwiązany.

Około 18:00 w barze pijemy aperitivo. W Ligurii najczęściej Americano, Negroni, Aperol Spritz. Proszę nie wpadać w panikę, kiedy do drinka podany zostanie talerz pełny zakąsek. Wielu turystów woła, że tego nie zamawiali, że w żadnym wypadku nie zapłacą. Spokojnie, zakąski podawane są na koszt lokalu, poczawszy od miseczki chipsów, czy orzeszków (pro tip: do tego baru nie idziemy drugi raz), a kończą na półmisku pełnym miniaturowych pyszności lub stole uginającym się od przekąsek, do którego zaprasza nas właściciel baru.

Bonassola, Liguria
Jedna z restauracji w Bonassoli z gwiazdką Michelin

Dowiedz się więcej o liguryjskiej kuchni i jej produktach lokalnych. 

Pappataci – nie widać, nie słychać, a gryzie!

Co roku w lecie, przynajmniej raz w tygodniu, mam telefon od przerażonych gości: ratunku – jesteśmy pogryzieni, w materacach są pchły, albo pluskwy, jedziemy na pogotowie, potrzebujemy maści z kortyzonem, żądamy zwrotu pieniędzy, itd, itd.

Trochę potrwa, zanim uda mi się uspokoić gości. W lecie mamy komary! Komary są w całej Europie, nie jest to nic nowego, ale w Ligurii mamy specjalne, wyjątkowe, miniaturowe. Te malutkie komary nazywane pappataci lub komarami drzew oliwnych, są bardzo denerwujące, przechodzą przez siatki na owady. Ani ich dobrze nie widać ani nie słychać. Stąd problem, wielu gości ich nie zauważa, ale niestety czuje. Niektórzy reagują alergicznie i dostają mało estetycznych bąbli. My, po 20 latach Ligurii, nie mamy ani jednego śladu. Mam wrażenie, że z czasem można się uodpornić. A na plaży, nowo przyjezdni są z daleka rozpoznawalni: białe ciała w czerwone kropki.

Agriturismo Ine Barche, Liguria
Agriturismo Ine Barche w malutkiej wiosce, Prela Castello

Przeczytaj o Agriturismo Ine Barche oraz o tym, jak się otwiera agroturystykę w Ligurii.

Liguria i Liguryjczycy

Słyszeliście, że Włosi są bardzo komunikatywni, pogodni i otwarci? Ten kto to powiada, nie był nigdy w regionie Liguria. Liguryjczycy są znani z tego, że są zamknięci, małomówni (jak na Włochów), obcych traktują z rezerwą. We Włoszech krąży wiele dowcipów na temat trudnego charakteru mieszkańców Ligurii. Ziarnko prawdy na pewno w tym jest. Mają również wiele bardzo pozytywnych cech, są bardzo pomocni, szczerzy i jeżeli się z kimś zaprzyjaźnią, to na całe życie. Nie są nachalni, głośni i co mnie bardzo się podoba, nie usiłują za wszelką cenę przypodobać się turystom. Pozostali wierni swoim zwyczajom, swoim potrawom, swoim upodobaniom. Jeżeli komuś się nie podoba, nie musi spędzać urlopu w Ligurii. Nawet jeżeli czasem stracą klienta czy pieniądze, wolą pozostać wierni sobie.

Mieszkam tu i mam wielu przyjaciół, bez których pomocy nie miałabym szansy przeżyć. Bardzo lubię ten kawałek Italii, Liguria jest wciśnięta między Alpy, a morze. I jego mieszkańców, od stuleci walczących na swoich stromych tarasach, uprawiając drzewa oliwne.

Liguria, gaj oliwny
Gaj oliwny w Prela Castello

O trudej sztuce zbierania oliwek w Ligurii możesz przeczytać w dedykowanym artykule.

Małgosia Klaus, Liguria Extra VergineAutorem tekstu jest Małgorzata Klaus, właścicielka agencji Liguria Extra Vergine, zajmująca się wynajmem wakacyjnych domów w Ligurii oraz ich sprzedażą. Mieszka w Ligurii od wielu lat, ma tu swój dom, pracownię malarską, agroturystykę Ine Barche, produkuje własną oliwę, ma także psa i 4 osiołki.  Zawsze uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia. Więcej informacji o Małgosi przeczytasz w artykule o Prela Castello.

 

Jesteś na Pinterest? Zapisz zdjęcia na swojej tablicy. Zapraszam cię także do obserwacji mojego konta.

Liguria, Italy
Liguria, Italy
Liguria, Italy

Autorką wszystkich zdjęć użytych w tym artykule jest Magdalena Ciach-Baklarz, ©Italia poza szlakiem 2020.

Włoska poczta

Dołącz do czytelników mojego newslettera, poste italiane. Nie tylko nie przeoczysz żadnego artykułu na blogu, ale także otrzymasz dodatkową wiedzę o Italii.

 

Jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu praktycznych informacji o Italii, zapraszam Cię do mojej grupy na FB: Moje wielkie włoskie podróże, którą w lipcu 2017 wyróżnił Magazyn Glamour, jako jedna z najciekawszych grup na FB. Zapraszam cię także na mojego Instagrama, na którym znajdziesz całą masę włoskich inspiracji!

Caffè leccese, Lecce, Apulia
Previous post
5 najlepszych miejsc na kawę w Lecce, Apulia
Loty z Polski do Włoch 2020
Next post
Loty z Polski do Włoch 2020 liniami Ryanair i Wizz Air oraz nowe zasady bezpieczeństwa w podróży samolotem

3 komentarze

  1. 29 maja, 2020 at 10:42 am — Odpowiedz

    Dziękuję, Małgosiu (i Magdo też!) za ten zwięzły, acz pomocny tekst. Nie rozumiem jednej rzeczy: dlaczego nie należy wchodzić drugi raz do baru, w którym podano nam aperitiff z przekąskami? A może coś kręcę….

    • 29 maja, 2020 at 3:13 pm — Odpowiedz

      Reniu, chodzi o niewracanie do tych barów, gdzie dają tylko chipsy i orzeszki 🙂 Lepiej wracać do tych, gdzie dają więcej smakołyków w ofercie apetitivo. Tak ja rozumiałam tę sugestię Małgosi, redagując tekst.

  2. 1 czerwca, 2020 at 1:16 pm — Odpowiedz

    Jak patrzy się na takie zdjęcia, to człowiek natychmiast chce się pakować i wyruszać w podróż 🙂 Pozdrawiamy!

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

OFERTA KONSULTACJI I PLANÓW PODRÓŻY

POTRZEBUJESZ SAMOCHÓD?

MOJA GRUPA NA FACEBOOKU

ZAREJESTRUJ SIĘ I SZUKAJ NOCLEGÓW NA AIRBNB

SPRAWDZONE NOCLEGI NA BOOKING.COM

SHARE

7 faktów, które musisz poznać, zanim zdecydujesz się przyjechać do Ligurii