Liguria poza szlakiem. Prelà Castello, raj na ziemi Małgorzaty Klaus

Prelà Castello, maleńkie miasteczko zagubione wśród liguryjskich gór. Pewnego dnia przechadzając się z Pino wśród drzew oliwnych, Małgosia spostrzegła wyrwę w murze pod kościołem. Była pewna, że jej tam wcześniej nie było. Ciekawość mieszała się ze strachem, wahała się czy zajrzeć, wcisnąć głowę w czarną czeluść, przecież wiedziała czego może się spodziewać. Musiała zawiadomić policję, tak postępuje każdy odpowiedzialny obywatel, w końcu to włamanie. Ale przecież do dziury nikomu spieszyć się nie będzie, poza tym, zanim dojadą wąskimi, krętymi liguryjskimi drogami, minie wystarczająco dużo czasu, aby wrócić tu z solidnym wsparciem w postaci męża i latarki.

Wrócili i razem weszli do środka. Wiedzieć czego się spodziewać to jedno, a zobaczyć na własne oczy to zupełnie co innego. A to było morze. Morze ludzkich szkieletów. Po setkach lat zostały właściwie tylko kości długie i czaszki. Prawdopodobnie znowu ktoś potrzebował jednej z nich do studiowania budowy ludzkiego ciała, a tu ich nie brakowało.

Może to duża ilość wypitego wina, a może drobiazgość tej opowieści sprawiły, że miałam tej nocy dziwne sny. Śniły mi się szkielety łypiące na mnie pustym wzrokiem przez wiszącą moskitierę w oknie mojej sypialni. Przebudziłam się i zamknęłam dla pewności zewnętrzne okiennice. I wtedy na wieży kościoła dzwon wybił dwanaście razy.

Prela Castello, Liguria. Raj na ziemi Małgorzaty Klaus
Prela Castello, Liguria
Prelà Castello, Liguria
Prelà Castello, w oddali widać Morze Liguryjskie
Prelà Castello, Liguria
Prelà Castello od strony wjazdu do miasteczka
Prelà Castello, Liguria
Zamek w Prelà Castello, powyżej widać miejscowość Vasia

Kościół w Prelà Castello

Za drzwiami, na lewo od głównego wejścia do kościoła, w podłodze, znajdują się trzy otwory. Dawniej, gdy chowano tu zmarłych, jednym zsuwano do jamy mężczyzn, drugim kobiety, ostatni był przeznaczony na ciała dzieci. W krypcie grzebano wszystkich zmarłych z okolicznych miejscowości do momentu, aż Napoleon zabronił grzebać zmarłych w centrum miast i nakazał założyć cmentarze na obrzeżach. Dziś ta część kościoła jest zamknięta na cztery spusty. Można jedynie zerknąć przez dziurkę od klucza…

Prelà Castello
Piazza i kościół Chiesa Parrocchiale dei Santi Giacomo e Nicola
Prelà Castello
Taki widok z kościoła, a po prawej – tak, to „te” drzwi

Maleńka Prelà Castello była kiedyś stolicą tego terytorium. Miasteczko było zamknięte bramami, zaczynało się zamkiem zbudowanym tu w XII wieku, kończyło na kościele. Kiedyś były tu aż dwa kościoły i masa stacjonujących żółnierzy. Dziś został tylko jeden, ale na pamiątkę tamtych czasów nosi imiona patronów ich obu, Chiesa Parrocchiale dei Santi Giacomo e Nicola. Na co dzień zamknięty, z włączonym alarmem, bo w środku znajduje się kilka niezwykle cennych obrazów i pamiątek. Otwierany w niedzielę, gdy miejscowy ksiądz objeżdża kolejne wioski, odprawiając w każdej z nich mszę, która nie trwa dłużej niż 30 minut, a potem mknie dalej obwieszczając swoje przybycie głośnym klaksonem co zakręt.

W kościele znajdują się także dwie oprawione listy darczyńców, którzy lata temu wpłacili na rzecz parafii określone sumy. Szczególnie został wyróżniony pewiem pan, który za znalezione w górach galeony ufundował statuę Marii, wyrzeźbioną w Genui.

Moja rodzina miała wielkie szczęście, Angelo – sołtys Prelà Castello, otworzył dla nas kościół. Nie spodziewała się tak pięknego wnętrza. Nasze wtargnięcie obudziło śpiącego za obrazem nietoperza, ale wpadające poranne promienie słońca od razu zniechęciły go do latania, po chwili schował się do swojej kryjówki. Według wierzeń chińskich nietoperze przynoszą mieszkańcom wielkie szczęście, więc może to i dobrze, że ma tu swoją letnią rezydencję.

Jedna główna uliczka

Prelà Castello tak właśnie ma, jedna główna uliczka z parkingiem, jak szumnie nazywane jest jedno jedyne miejsce, gdzie można zawrócić samochód. Tylko wąskie samochody mogą jechać dalej, uliczką kończącą się na piazza przed kościołem. Nawet nie próbowałam tam wjechać, mając w pamięci swoje zeszłoroczne wyczymy w Piemoncie, dobrze wiedziałam, jak się to może skończyć.

Mieszka tu na stałe trzynaście osób, choć jeszcze w połowie XX wieku była ich niemal setka. Liczba osób w miesteczku podwaja, a nawet potraja się w wakacje, gdy tutejsze domy zapełniają się turystami. We wsi jest tylko kilka domów oferujących noclegi, ale niektórzy tak ukochali to miejsce, że powracają tu rok rocznie. Jest także kilka domów na sprzedaż. Aby przywrócić im świetność, wymagają sporego nakładu finansowego, ale przyznaję, to kusząca wizja.

Możesz się zastanawiać, co tu można u licha w ogóle robić, pozwól więc, że trochę Ci o tym opowiem. Najpierw jednak zobacz kilka moich zdjęć z Prelà Castello.

Prelà Castello, Liguria
Główna uliczka Prelà Castello patrząc od strony kościoła
Prelà Castello, Liguria
Drzewko cytrynowe i zielone drzwi znajdziemy, jak zagłębimy się między domy
Prelà Castello, Liguria
Niektóre domy są bardzo kolorowe, niedawno wyremontowane
Prelà Castello, Liguria
Niby tylko drzwi, ale jaka oprawa!
Prelà Castello, Liguria
Jedna z bocznych uliczek, po prostu
Prelà Castello, Liguria
Rośliny są na każdym kroku

I co tu robić?

To nie jest miejsce dla kogoś, kto lubi mieć blisko dyskotekę, plażę i sklep z zimnym piwem prosto z lodówki. Ciężko będzie także niezmotoryzowanym, choć nie jest to niemożliwe. Kilka razy dziennie jeździ bus z Imprerii, tylko, że najbliższy przystanek jest w Pianavia (ok. 500 m). Jeśli nie jesteś doświadczonym kierowcą mogę także powiedzieć, że tutejsze drogi będą dla Ciebie na początku wyzwaniem. Jednak, jak już raz pokonasz trasę, zobaczysz, że częste zakręty i dość wąskie drogi są tu czymś zupełnie normalnym i wcale nie są takie straszne. Do wszystkiego się można przyzwyczaić (choć to może mało pocieszające). Człowiek wyrwał drogę górom i połączył nią miasteczka. Tu o autostradzie mowy być nie może, ale ta zaczyna się już w Imperii, więc hej! Głowa do góry.

To idealne miejsce dla kogoś, kto kocha ciszę, spokój, naturę. Może obudzą Cię dzwony, a może szczekanie psa, ale poza tym … cisza. Ale to nie znaczy, że tu nie ma co robić. Z Prelà Castello można wyruszyć szlakiem pieszym lub, jeśli jesteś miłośników roweru w wersji górskiej – trasa jest świetna, choć nie wydaje się często uczęszczana. Także osoby kochające fotografię nie będą się tu nudzić. Całe miasteczko jest położone niezwykle urokliwie na wysokości 325 m n.p.m., otoczone gajami oliwnymi, lasem, górami i kolejnymi miasteczkami. To także niezwykle inspirująca okolica dla artystów, zresztą Małgosia sama jest malarką i prowadzi tu od czasu do czasu warsztaty plenerowe. Właśnie pracuje nad nową pracownią. A może wolisz się po prostu … wyspać. Idealnie! Mój mąż należy właśnie do tej grupy.

— Prelà Castello to miejsce dla tych z nas, którzy pędzą na co dzień, którzy szukają ciszy, spokoju, odcięcia od rzeczywistości. A jeśli czytałeś początek tej opowieści - nawet tu może być jakaś tajemnica, historii z dreszczykiem, nigdy nie wiadomo.

Ach, i jeszcze jedno. Jeśli boisz się uchodźców, cóż - tu nie spotkasz ani jednego.

Prelà Castello, Liguria
Malowniczy krajobraz Prelà Castello
Gaj oliwny w Prelà Castello, Liguria
Gaj oliwny w Prelà Castello. Widoczny fragment szlaku pieszego i MTB
Gaj oliwny w Prelà Castello, Liguria
Oliwki, zbiory zaczną się w listopadzie lub grudniu

A tak wygląda ta wioska z góry.

Prela Castello z drona

Baza wypadowa do

Ja traktowałam Prelà Castello jako bazę wypadową nad morze do Imperii i San Lorenzo al Mare, a także na szlaki górskie pod francuską granicę, w Alpy Liguryjskie, gdzie można się wspinać spokojnie powyżej 2000 m n.p.m. W okolicy są niezliczone prześliczne miasteczka, jak choćby Dolcedo, Valloria, Dolceaqua, IsolabonaBussana Vecchia, Piertabruna, Taggia i wiele innych.

Dolceaqua, Liguria. In this view Monet ? fell in love in 1884. Do you like it?

A post shared by Italia poza szlakiem (@italiapozaszlakiem) on

Prawdę mówiąc, co kawałek jest cudne miasteczko, obowiązkowo z kościołem i dzwonnicą, powieszone na skale, albo do niej przytulone. Tu nie powinnam jeździć samochodem, powinnam godzinami chodzić pieszo, aby to wszytsko sfotografować. Kocham te widoki! Ala jadąc samochodem zwyczajnie nie można się na takiej drodze zatrzymać. Wszystkie te miasteczka naniosłam na poniższą mapę.

[wpgmza id=”18″]

 

A wracając do dyskotek, życia noclego, szaleństw dla dzieci itp. – ta część Ligurii tętniąca życiem jest na wyciągnięcie ręki. Riwiera jest Wasza, do Imperii jest ok. 10 km, a tam macie wszelkie atrakcje. W Imperii zaczyna się także autostrada, możecie sunąć w kierunku Sanremo, Monte Carlo, Francji lub w przeciwną stronę – Genua, Santa Margherita Ligure i Portofino, Portovenere, Cinque Terre. W Imperii jest także stacja kolejowa, za kilka EUR dojedziecie do Ventimiglia, tam przesiadka do Monte Carlo, albo dalej. W mniej niż godzinę jesteście (ja tak zrobiłam kilka lat temu). To samo w drugą stronę, Genua czy La Spezia, następnie pociąg ku Cinque Terre. Można także wskoczyć do sąsiedniego Piemontu. Ale mnie wystarczyły te cudowne miasteczka w okolicy. I góry i morze, to, co miałam niemalże pod ręką. I ta cisza, ona była bardzo kojąca.

A co tu robi Małgosia?

No właśnie? Jak bardzo trzeba kochać ludzi, aby zamieszkać w tak maleńkiej wsi? Małgorzata, a właściwie Margherita, bo Włosi muszą mieć odmianę każdego imienia po włosku, dokładnie tak określa swoje miejsce na Ziemi. Mieszka tu na stałe zaledwie 12 osób, ona jest trzynasta. Raz w roku, w sierpniu, organizowana jest na placu przed kościołem najlepsza fiesta w całej okolicy. Mieści się 250 osób. Kiedy tu przyjedziesz, złapiesz się za głowę. Jak to możliwe? Fiesta jest znana ze świetnego jedzenia, a przygotowują ją trzy, czasem cztery osoby, a tym nasza Małgosia! Gotują przez kilka dni, by wszystko było gotowe na czas. W tym roku na fieście byli także Polacy i zdaje się, że im się bardzo podobało!

Małgorzata Margherita Klaus, Prelà Castello
Małgorzata Margherita Klaus

Małgosię poznałam mniej więcej dwa lata temu. Przeprowadzałam wówczas z nią wywiad, który możecie przeczytać tu: Extra Vergine. Prawdziwe oblicze Ligurii wg Małgorzaty Klaus. Później poprosiłam Małgosię, aby opisała mi ze swojego doświadczenia, jak wygląda zbiór oliwek, bo wielu z nas ma na ten temat dość wyidealizowane wyobrażenie (tak, ja też!): Zbiory oliwek w Ligurii. Myślisz, że to bułka z masłem? Kilka miesięcy temu zaprosiłam Małgosię do współtworzenia przewodnika po Ligurii, 23 niesamowite miejsca w Ligurii. Przewodnik. Jak widzicie, czas najwyższy było pojechać do Ligurii i poznać Małgosię osobiście.

Małgorzata Klaus, Liguria Extra Vergine
Małgosia Klaus w drzwiach swojej nowej pracowni
Małgorzata Margherita Klaus
Osiołki to nowi członkowie liguryjskiej rodziny Małgosi

Nagrałam dla Was krótką rozmowę z Małgosią. To, co musicie z niej zapamiętać – że to wspaniała kobieta wielu talentów i, jeśli szukacie noclegu w Ligurii, w okolicach Imperii – znajdziecie go u Małgosi, na Liguria Extra Vergine. W ofercie są domy zaprzyjaźnionych Liguryjczyków na każdą kieszeń, od prostych i tanich, po takie z basenem i wszelkimi wygodami.  Margherita zna je wszystkie i wie, który jest najlepszy dla Ciebie. Poza tym Małgosia jest przemiła, jak już wiecie – to artystka, ale także nauczycielka, poliglotka (doskonały niemiecki, angielski, włoski i rzecz jasna polski), jest posiadaczką gaju oliwnego, przedsiębiorcą i chyba mogę to powiedzieć – osobą nieustannie przywracającą do życia stare liguryjskie domy. Pękam z dumy mogąc Wam ją wreszcie pokazać.

Małgosiu – musisz kiedyś napisać książkę o tym, co robisz!

Noclegi

Jeśli chcielibyście przyjechać tu na wakacje, domów na wynajem szukajcie u Małgosi, na jej stronie Liguria Extra Vergine. Ja mieszkałam w bardzo prostym domu, Casa Caterina, gdzie nie uświadczycie wifi. Jest jednak wszystko, co potrzeba, solidnie wyposażona kuchnia (z całą masą kawiarek), dwie sypialnie, łazienka z pralką, taras, na którym chętnie jadaliśmy śniadania i kolacje. Ale to nie jedyny dom na wynajem w tej miejscowości. Budziły nas dzwony z dzwonnicy tak naszej, jak i sąsiednich miasteczek, Vasia czy Pantasina. Zegarek nie jest tu potrzebny. Na powitanie od gospodarzy dostaliśmy wino, piwo i ich własne warzywa. Małgosia dodatkowo jeszcze obdarowała nas powidłami morelowymi własnej produkcji (zjedzone jeszcze na miejscu, bo były przepyszne, dziękuję Małgosiu!) i bio pomidory z jej ogródka, więc jak tu nie być szczęśliwym? Gotowaliśmy sobie dużo sami, co było wielką radością (gotował głównie mój mąż, więc tym bardziej było wspaniale).

Sklepy, restauracje

Tego w Prelà Castello nie ma.

Najbliższe sklepy spożywcze są w Pantasina (1,9 km) i Vasia (2 km). Poza tym wszystko kupicie w Imperii (ok. 15-20 min. samochodem). Tam są duże markety typu Conad, Coop, Lidl, a także w godzinach porannych jest rynek – w Porto Maurizio na Piazza Del Duomo i w Oneglii na Piazza Goito. Przy okazji dodam tylko, że Imperia słada się z dwóch części – Porto Maurizio i Oneglia.

Jedliśmy w restauracji w Vasia (jest jedna jedyna) – jedzenie jest dobre, menu dnia od przekąsek po deser 25 EUR/ osoby lub wybieramy z karty. Ta pierwsza opcja jest jednak korzystna, zamawiając z karty, za 4 osoby zapłaciliśmy łącznie 93 EUR, a zdecydowanie nie było w tym wszystkiego.

Polecam pizzerię Peter Pan w San Lorenzo al Mare przy via Sclavi 27, gdzie warto wybrać się na plażę (piaszczysta). Pizza jest naprawdę bardzo dobra, ceny znakomite, a tuż bok jest świetna lodziarnia rzemieślnicza, gdzie chodziliśmy wielokrotnie na gelato.  Zdecowanie warto odnaleźć na samym początku piazzy, po prawej stronie, punkt z napisem nad drzwiami Gastronomia. Bardzo tanio kupimy tam na kawałki pizzę i focaccię (ceny 0,80-1,5 EUR). A potem już można iść na plażę. O San Lorenzo al Mare będzie osobny post, bo chcę Wam pokazać to miejsce, szczególnie jeśli szukacie plaż piaszczystych w Ligurii i wybieracie się z dziećmi.

Polecam także, za Małgosią, w San Lorenzo al Mare, restaurację Il Veliero.

Prelà Castello, Liguria
Prelà Castello, Liguria

Gdzie kupować wina

Najlepsza enoteka w Imperii to Enoteca LUPI przy Via Vincenzo Monti 13 w Oneglii. Byłam pod ogromnym wrażeniem wiedzy właściciela i różnorodności win, które posiadał. O co poprosiłam – ja czy mój mąż – miał. Wyszliśmy z dwoma kartonami wina. Ceny znakomite. Pan Lupi otworzył dla nas swoją enotekę pomimo wciąż trwającej sjesty. Zapytał czego potrzebujemy, a ja odpowiedziałam zgodnie z prawdą – wina, więc nie miał wyjścia, wpuścił nas. Małgosia później nam powiedziała, że to jest najlepsza enoteka w mieście i że lepiej trafić nie mogliśmy!

Imperia Oneglia, Liguria, looking for the best enoteca in the city, Enoteca Lupi ?. Cheers!

A post shared by Italia poza szlakiem (@italiapozaszlakiem) on

Lokalne produkty z Ligurii

Znajdziecie je w każdym markecie, na rynku, ale jeśli przypadkiem będziecie w okolicach Enoteca Lupi, tuż obok, za rogiem jest sklep, przy Via Ospedale, z produktami liguryjskimi. Można dojść tylko pieszo, samochód trzeba zostawić kawałeczek dalej.

I to na tyle. To jak, wybierzecie się w te okolice? Jeśli tak, dajcie znać!

I jeszcze …

A jeśli dotarłeś aż tutaj, mam coś jeszcze. Chcesz być ze mną w stałym kontakcie i do tego dostać cudowny prezent? To specjalnie dla Italia poza szlakiem zaprojektowany plakat Dolce far niente. Wystarczy, że wpiszesz swoje imię i adres mailowy :). A później? Zobaczysz, nie będę zdradzać teraz wszystkiego, poza tym, że rozwinę przed Tobą czerwony dywan i zaproszę do wyłącznie ekskluzywnych treści.

 

I zupełnie na koniec. Jeśli używasz Pinteresta i chiałbyś pamiętać o tym artykule, przypnij sobie do swojej tablicy jeden z poniższych obrazków.

Prela Castello, Liguria. Raj na ziemi Małgorzaty Klaus
Prelà Castello, nieodkryta Liguria

Pozdrawiam Was serdecznie,

Magda

Gorgonzola
Previous post
Gorgonzola DOP. Naturalny antybiotyk bez laktozy i glutenu
Valloria, Liguria, Włochy
Next post
Valloria, Liguria. Wioska malowanych drzwi

2 komentarze

  1. Aldona
    Styczeń 27, 2018 at 9:01 pm — Odpowiedz

    Piękna, gościnna i wszechstronnie utalentowana pani Małgorzata… ech, chyba fajnie jest być nią 🙂 Tak smacznie, barwnie i wyczerpująco opisałaś to wszystko, Magdo, że natychmiast pojechałabym do Ligurii. Mnie t9 długo nie trzeba namawiać.

    • Styczeń 28, 2018 at 3:37 pm — Odpowiedz

      Niektórzy są troszkę bardziej obdarowani przy urodzeniu :). Ja nie potrafię ani rysować, ani malować, ale to nie szkodzi, bo w końcu każde z nas znajduje to coś, co sprawia mu przyjemność i z czym dobrze sie czuje, prawda? A Ligurię polecam. Interior jest nieco wymagający za kierownica, ale taki jest urok tej krainy.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

CIAO! TU MAGDA

Gala Twórców 2019

POTRZEBUJESZ SAMOCHODU WE WŁOSZECH?

Wynajmij samochód w Italii

MOJA OFERTA DLA CIEBIE

Konsultacje  indywidualny plan podróży po Italii

MOJA GRUPA NA FACEBOOKU

Moje wielkie włoskie podróże

ITALIA POZA SZLAKIEM NA INSTAGRAMIE

  • Czy też tak masz, że po obejrzeniu niektórych filmów czy po przeczytaniu jakiejś książki, na znane ci miasto patrzysz zupełnie inaczej? 
Ja ma tak z Rzymem. Co książka, to odkrycie, a potem szukam znaków, uliczek, ludzi ...
  • Liguryjskie Portovenere. Kocham te kamieniczki. Ale strasznie drogie są tutaj mieszkania, za każdym razem sobie sprawdzam czy jednak coś nie drgnęło ... 😉. Nadal pozostaje mi tylko podziwiać Portovenere jako turysta 💕.
  • Piękne Cagliari ❤️. Sardynia. Cattedrale di Santa Cecilia. Majestatyczna katedra z XIII wieku.

__________________________

TAG PHOTOS I #italiapozaszlakiem
PLEASE FOLLOW I @italiapozaszlakiem
__________________________

#italy #sardegna #cagliari #visitsulcis #santaceciliav#cattedrale #borghitalia #storieinviaggio #ig_sardegna #thehub_sardegna #discoversardegna #shotz_of_sardegna #shotz_of_italia #whatinitalyis #travellinginitaly #awsomeitaly #charmingitaly #bellaitalia #labellezza #borghimedievali #borghiditalia #shotz_of_borghi #travelblogger #traveladdict #postcardplaces
  • Kwintesencja Toskanii. Kolor, faktura, miejsce, detale.

__________________________

TAG PHOTOS I #italiapozaszlakiem
PLEASE FOLLOW I @italiapozaszlakiem
__________________________

#italy #italia #toscana #sinalunga #villailpoggio #tuscany #borghitalia #borghipiubelliditalia #storieinviaggio #ig_toscana #thehub_toscana #discovertuscany #shotz_of_toscana #shotz_of_italia #whatinitalyis #travellinginitaly #awsomeitaly #charmingitaly #bellaitalia #labellezza #borghimedievali #borghiditalia #shotz_of_borghi #travelblogger #traveladdict #postcardplaces
  • Villa il Poggio w Toskanii. 
Cały film jest dostępny na moim kanale YouTube tube. Link w BIO.

__________________________

TAG PHOTOS I #italiapozaszlakiem
PLEASE FOLLOW I @italiapozaszlakiem
__________________________

#italy #italia #toscana #sinalunga #villailpoggio #tuscany #borghitalia #borghipiubelliditalia #storieinviaggio #ig_toscana #thehub_toscana #discovertuscany #shotz_of_toscana #shotz_of_italia #whatinitalyis #travellinginitaly #awsomeitaly #charmingitaly #bellaitalia #labellezza #borghimedievali #borghiditalia #shotz_of_borghi #travelblogger #traveladdict #postcardplaces
  • ⛱️ Positano to małe miasteczko Wybrzeża Amalfitańskiego. Rozsławił je pisarz John Steinbeck, gdy w 1953 roku tak pisał dla Harper’s Bazaar: 📰„Positano jest jak sen, nie całkiem realny, kiedy się tam jest, za to uwodzicielsko realny, kiedy cię już tam nie ma.” 👒 Po Positano przede wszystkim należy spacerować w każdą możliwą stronę, ale warto też podejść w stronę wioski Monteperlusco, skąd widoki na Positano są wspaniałe. 😎 I w ogóle start na szlaki górskie, których na Wybrzeżu Amalfitańskiem nie brakuje, to świetny pomysł. Bo Ścieżka Bogów to tylko początek ... ⛱️ Pamiętaj, Wybrzeże Amalfitańskie to niebezpieczne miejsce. Rozpieszcza oczy, rozdziera duszę, kradnie serce na zawsze. 👨‍🌾 A jakie było Twoje Positano???
  • Portovenere wśród ciężkich, deszczowych chmur. To zdjęcie na już 9 lat. Zrobiłam je w czasie pierwszej wizyty w Ligurii. 
Wtedy jeszcze nie pisałam o Włoszech, nawet nie myślałam, że się tym zajmę w przyszłości.

To był listopad, płynęłam wtedy na żaglowcu Pogoria. Takim wielkim statkiem nie wszędzie da się wpłynąć do portu, tu się nie dało. W takiej sytuacji trzeba odpalić w ruch pontony i tak się dopływa do brzegu. 
Portovenere od razu mnie urzekło. Kolorowe wysokie kamieniczki, świątynia dumania Byrona, Chiesa di San Pietro, czyli kościół na krańcu cypla, który jest smagany wiatrem i zalewany falami morskimi. Ten spektakl utkwił mi w sercu na zawsze.

Od tamtej pory staram się tu wracać. Najbardziej kocham widok od strony morza, bo wtedy mogę ogarnąć wzrokiem całość.

Zawsze będzie dla mnie jedno z najpiękniejszych miejsc we Włoszech. 
A jakie jest twoje ulubione miejsce w Italii?
  • Zanim wszyscy wstali, ja już latałam nad tym pięknym miejscem w Toskanii. To Villa Il Poggio w Sinalunga. W pobliżu jest bar Loscuro z najlepszą kawą ☕ w Toskanii i nie jest to wyłącznie moje zdanie. 📅 Są jeszcze wolne terminy, więc jeśli jesteś zainteresowany, zostaw swój adres email, wyślę ci cennik noclegów i opis willi, a jest tu kilka apartamentów. 
Styl toskański, każdy szczegół jest  dopracowany. Nie brakuje rodzinnych pamiątek.

Właścicielką posiada też swoją stadninę, więc jeśli kochasz konie🐎, możesz skorzystać. 
A poza tym są psy🐕, koty🐈, a nawet pewna sympatyczna świnka🐖, która choć solidnie urosła, jest bardzo przyjazna i ... sama najchętniej pływałaby 🏊‍♂️w tym basenie, gdyby tylko jej na to pozwolono.
  • Piękna La Caletta w północno-wschodniej części Sardynii.

Idealne miejsce na rodzinne wakacje, nie ma tu wielkich tłumów, bo wszyscy są w San Teodoro 😉, więc tu spokojnie można odpoczywać popijając kawę w barze na samej plaży. 
Za plecami góry, w które można wyskoczyć w każdej chwili, a tu 5 km plaży, wydmy, śródziemnomorska makia, można wziąć rejs do Zatoki Orosei, albo podjechać na plażę Berchida, którą pokazywałam w poprzednim filmiku. Fajna baza wypadowa na poznanie całego wschodniego wybrzeża i interioru. 
Lotnisko Olbia jest zaledwie 45 minut jazdy samochodem stąd. Na Costa Smeralda dojedziemy w niespełna godzinę. 
Cały film jest na moim kanale YouTube.

WSKAKUJ DO MOJEGO ŚWIATA NA INSTAGRAMIE

POLECAM

„Raz do roku jedź w miejsce, gdzie nigdy wcześniej nie byłeś.”

~ Dalajlama

JESTEŚ ZE MNĄ NA FACEBOOKU?

Facebook Pagelike Widget
SHARE

Liguria poza szlakiem. Prelà Castello, raj na ziemi Małgorzaty Klaus