Ucieczka z Rzymu, Genazzano. Robimy sery w Fattoria La Sonnina

Genazzano to śliczne miasteczko położone około godziny drogi z Rzymu, jednak mój plan weekendowego pobytu w okolicach Wiecznego ,Miasta był tak napięty, że samego miasteczka nie  udało mi się zobaczyć, chociaż nocowałam na jego peryferiach. Bardzo żałuję, ale to, czego się dowiedziałam o Genazzono, zachęciło mnie do zaplanowania powrotu i to najlepiej w pierwszą niedzielę lipca, ponieważ wówczas odbywa się tu najważniejsze święto w roku, Infiorata Genazzano! Od 1883 roku, w pierwszą sobotę i niedzielę lipca cała tutejsza społeczność jest zaangażowana w układanie wzorzystego dywanu z płatków kwiatów. W 2012 roku został pobity Rekord Guinessa, ułożono łącznie 1642,57 m kw płatkowego dywanu.

O tej i innych infioratach we Włoszech przeczytasz tu: Infiorata Genazzano. Festiwal kwiatów z rekordem Guinessa. O samym Genazzano możecie przeczytać tu: Lacjum na weekend – Genazzano, gdzie Tati i Michał pokazali miasteczko na niesamowitych zdjęciach. Dorzucam jeszcze mapę, na której zobaczysz, gdzie dokładnie leży Genazzano.

[wpgmza id=”27″]

 

Ale miało być o serach, prawda? Jedziemy zatem do pewnej spółdzielni, gdzie na totalnej włoskiej wsi, pasjonaci tutejszych tradycji zawiązali kilka lat temu kooreratywę i prowadzą działalność edukacyjną.

Fattoria La Sonnina – BIO farma edukacyjna

Fattoria educativa sociale La Sonnina nie jest zwyczajnym miejscem, choć jeszcze kilka lat temu, był to zaniedbany teren należący do diecezji w Palestrinie. Dziś to Towarzystwo Spółdzielczości Rolniczej, które ma obecnie 12 członków, wspólnie zarządzają tym miejscem i nadają mu kierunek działania. Odbywa się tu wiele zajęć edukacyjnych dla dzieci i dorosłych.

Fattoria educativa sociale La Sonnina, Genazzano
Fattoria educativa sociale La Sonnina, Genazzano

Cacio di Genazzano i ricotta

Może nie każdego fascynuje robienie serów, ale na pewno nie zaszkodzi mała pigułka wiedzy. Nie po raz pierwszy miałam okazję obserwować proces tworzenia sera we Włoszech i jedno mnie zawsze szczególnie uderza. „Maestro” najpierw żartuje, jest wyluzowany, zagaduje, ale gdy przychodzi do samego procesu produkcji sera, jest całkowicie skupiony na pracy, która wymaga niesłychanej cierpliwości. A przecież on to robi codziennie!

Tutejsze sery robi się metodą tradycyjną z użyciem naturalnej podpuszczki co oznacza w praktyce, że ów enznym trawienny odpowiedzialny za ścinanie się mleka pochodzi z żołądka jagnięcia. Taka podpuszczka ma formę płynną. Dzięki niej odbywa się proces koagulacji mleka, w wyniku czego mleko rodziela się na skrzep i serwatkę.

Fattoria educativa sociale La Sonnina, Genazzano

Fattoria educativa sociale La Sonnina, Genazzano
Fattoria educativa sociale La Sonnina, Genazzano

Fattoria educativa sociale La Sonnina, Genazzano

Mieliśmy brać czynny udział w robieniu serów, niestety prąd zaczął płatać figle i zrobiło się ciemno. W tej sytuacji nasz mistrz serowar Fabrizio zadecydował, że całą pracą wykona samodzielnie, a my będziemy się po prostu przyglądać i słuchać. Oświetlony światłem smartfonowych latarek kontynuował dzieło.

Pierwszym uzyskanym serem był cacio di Genazzano, który dojrzewa około 2 miesięcy, więc odpowiednio uformowany czeka na swoją gotowość, położony w miejscu o odpowiednich parametrach temperatury, wilgotności, itp.

Po drugim zagotowaniu mleka otrzymaliśmy ricottę. Ricotta powstaje z serwatki, która pozostała po produkcji poprzedniego sera, więc jest to doskonały sposób na całkowite zagospodarowanie mlekaFabrizio od razu po ułożeniu w formie dał nam jej spóbować. Jeszcze gorąca, parująca, dostajemy łyżeczki i do dzieła! Jest przepyszna! Prawdę mówiąc pierwsza się zgłosiłam do próbowania.

W poniższym filmie występuje Fabrizio, pasterz i serowar, który robi ser cacio di Genazzano, dopiero na końcu powstaje ricotta, którą nakłada łyżką cedzakową do foremek.

Organizacja pobytu w La Sonnina

Samodzielnie

Fattoria to miejsce, w którym możecie poczuć się jak na wakacjach u babci i dziadka na wsi. Rozległy teren tuż przy szlaku św. Franciszka, są zwierzęta gospodarcze, biegające dzieci, koty i psy. Jest także agroturystyka, więc możecie zostać tu tak długo, jak chcecie.

Fattoria educativa sociale La Sonnina, Genazzano

Jeśli interesuje Cię nauka robienia serów, lekcje gotowania, edukacja na temat bio upraw, pasterstwo, wiejski klimat, miejsce to jest idealne.

Łap zniżkę!

Wszystkich informacji na ten temat udzieli Wam fantastyczna załoga Italy where else. Podpowiem Wam tylko, że takich miejsc w samym Lacjum jest więcej. Ta drużyna uszykuje dla Ciebie plan pobytu, transport, nocleg i w razie potrzeby tłumacza. Umówią wszelkie inne wizyty i będą Twoim Aniołami Stróżami jeśli tylko takie będziesz mieć życzenie.

A jeśli chcesz 5% zniżki, użyt tego kodu, gdy będziesz się z nimi kontaktować: E124.

Gdzie nocować

B&B La Teverna

Nocowałam w pobliskim Genazzano, u Stefanii i bardzo polecam jej B&B. Mieszkanie z trzema pokojami, każde ma niezależną łazienkę. Wspólna jest kuchnia i jadalnia, całkowicie wyposażona. Są wszelkie udogodnienia, jak klimatyzacja, ogrzewanie, WiFi i wspaniałe śniadania, nie tylko typowo włoskie. Spałam jak małe dziecko, niech to będzie najlepszą rekomendacją. Poza tym świetne miejsce wypadowe do zwiedzania uroczych miasteczek Lacjum, a także największy w środkowych Włoszech park rozrywki Rainbow Magicland w Valmontone. Dla żądnych adrenaliny miejsce to jest idealne! Lunapark w Valmontone jest otwarty codziennie od maja do końca września oraz w niektóre wybrane dni świąteczne.

B&B La Taverna, Genazzano
B&B La Taverna, Genazzano

Jeśli szukasz sposobu na spędzenie czasu w okolicach Rzymu, szukaj artykułów z cyklu „ucieczka z Rzymu”. Do tej pory ukazały się:

Palestrina – miasto z epoki brązu

Zagarolo – 20 metrów pod ziemią. Witajcie w Cantina del Tufaio

Ciao,

Magda

Corniglia, Liguria
Previous post
23 najpiękniejsze miejsca w Ligurii. Przewodnik
Sprawdzone noclegi w Toskanii
Next post
Noclegi w Toskanii. 32 sprawdzone adresy

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

CIAO! TU MAGDA

OFERTA KONSULTACJI I PLANÓW PODRÓŻY

POTRZEBUJESZ SAMOCHÓD?

MARZYSZ O REJSIE WE WŁOSZECH?

KUP AUTENTYCZNE WŁOSKIE PRODUKTY

MOJA GRUPA NA FACEBOOKU

APARTAMENT DLA 2-3 OSÓB W SINALUNGA

Apartament Daiana w Sinalunga

ITALIA POZA SZLAKIEM NA INSTAGRAMIE

  • ❤️Piękne Aggius o zachodzie słońca. To nie jest popularne miasteczko wśród polskich turystów przyjeżdżających na wyspę, bo nie leży bezpośrednio nad morzem lecz wcale nie tak daleko od linii brzegowej. ❤️Jeszcze ćwierć wieku temu, gdy na wyspie działały lokalne grupy bandytów, także na ulicach Aggius miały miejce pewne porachunki. ❤️Dziś ślady tej części historii wyspy można podziać w tutejszym Muzeum Bandytyzmu. 🤔Kiedy ostatnio byłam na wyspie, ten temat znowu powrócił na pierwsze strony gazet. Wyciekła informacja, o jednyn z bandytów, który kilka miesięcy wcześniej wyszedł po 25 latach z więzienia za uprowadzenie małego chłopca. Okazało się, że obecnie, ponad 60 letni mężczyzna, robi kurs na przewodnika górskiego. 🤨Całe Włochy żyły tą informacją prze kilka dni. 🤔Dyskutowano, czy człowiek z taką przeszłością, może oprowadzać ludzi po górach. Jak można się domyślić, on akurat zna sardyńskie góry, jak mało kto. W tamtych czasach bandyci mieszkali w górach. ❤️Jeszcze ciekawsze jest jednak tutejsze Muzeum Etnograficzne. Powiem szczerze, wprawiło mnie w zdumienie i zachwyt jednocześnie. Nie spodziewałam się po, raczej małym mieście, tak świetnie opowiadającego historię i tradycję muzeum! Mają też świetne pracownie. To zdecydowanie nie jest muzeum tylko do oglądania!!! ❤️Spędziłam tu fantastyczne dwa dni, które poświęciłam zarówno miastu, jak i okolicy. A ta jest ... wow!!! ❤️Jak będzie czas, napiszę o Aggius artykuł, abyście mogli sami się przekonać, czy warto tu wpaść. A warto!!! 😍Jedno wam powiem, @visit_aggius robi tu genialną robotę z promocją miasta.
  • Dzień dobry!! Werona z punktu widokowego, Castel San Pietro. 
Kto tu wchodził? Albo wjeżdżał funicolare??? Ja wjechałam. Miałam ochotę się przejechać, 1 EUR, a kolejka super nowoczesna, bezobsługowa, więc ... ruszyć nie chciała, bo było za duże obciążenie. Jak jak kilka osób wysiadło, ruszyliśmy. 
I pewnie przez to zamieszanie schodami bylibyśmy szybciej 😁. Ale ja lubię takie podwózki😉.
  • Wieczór, światełka i knajpa z gwiazdką Michelin na wzgórzu San Vigilio w Bergamo Alta. Klimacik był uroczy. A że już lekko chłodno się zrobiło, wszyscy jedli w środku. 
A ja ... spacerkiem na sam dół. Bardzo przyjemnie się szło, po drodze znalazłam jeszcze jedną fantastyczną knajpkę 😍. Takie wieczorne spacery są cudne. To na pewno ta magia światełek ❣️ wszystko przez nie. Jak dziecko w święta 😉 się poczułam.
  • 🌺Otrzymuję od was dużo wspaniałych wiadomości na temat Werony. A wśród nich takie, że chyba musicie tam wrócić, bo macie wrażenie, jakbyście byli w innej Weronie. 🌺Przyjechałam do miasta późnym popołudniem. Zakwaterowałam się i chwilę odpoczęłam, po czym poszłam do sklepu na zakupy. To był pierwszy moment na odkrycie kilku perełek, miałam do przejścia około 900 m, po prostu się rozglądałam. 🌺Przygotowywałam się na zobaczenie miasta, ale dopiero będąc na miejscu jesteś w stanie odkryć to, o czym nikt nie napiszę. Zresztą i tak komu by się chciało chodzić i szukać czegoś tak pozornie nieistotnego. 🌺A jednak zachwyciła was knajpka z dachem z roślin z podwieszonymi latarenkami. Czyli nie tylko mnie wpadają w oko takie ślicznotki ukryte w miejskiej dżungli. 🌺Kolejny raz wyszłam na miasto wieczorem. Gdy już dzienni turyści zaczęli je opuszczać, wyrwałam się na podbój miasta. I to była najlepsza decyzja, miasto było zachwycające. 🌺Następnego dnia w planie miałam poranek w ogrodach Giusti. Dzisiejsze zdjęcie, to właśnie jest z Giardino Giusti, notabene, jest już opisany na moim blogu. 🌺Kolejny strzał w 10. 🌺Wtedy wróciłam do centrum historycznego, było już około południa i powiedziałam sobie, do licha, kto tak zepsuł od wczoraj to miasto? 🌺Gdzie się ulotniła jego magia? Takie uczucie miałam nie pierwszy raz. 🌺Jest wiele niesamowitych miejsc we Włoszech, które rozkochają cię w sobie dopiero, gdy znikniemy my, ludzie. Gdy zostają ci, którzy pomagają na nowo założyć miastu należną 👑koronę, którą w czasie dnia tupot milionów stóp strąca z głowy. 🌺Dlatego kocham nocą Rzym, Capri, Weronę, Florencję, Wenecję ... 🌺Jeśli tylko możesz choćby jedną noc spędzić w takim miejscu, zrób to. Doświadczysz czegoś wspaniałego, czego próżno szukać za dnia.
  • Werona nocą. Jest tyle do odkrycia.
  • A wieczorem rozpoczyna się tu spektakl świateł i światełek, zapachów, brzdęków talerzy i sztućców, rozmów z każdym łykiem wina coraz śmielszych i w końcu śmiechu prawdziwego szczęścia.

A może to tylko moja wyobraźnia odpłynęła?

Nie. Wróciłam tu wieczorem. I właśnie tak było 😉. Werona i jej maleńkie skarby.
  • Obłędne plaże Capo Comino na Sardynii. 
To zdjęcie zrobiłam stojąc koło masztów przekaźnikowych. Sam punkt zatem nie najciekawszy, ale widoki z niego są boskie!!!!
  • ⛵️Po latach przerwy, wróciłam, na morze. ⛵️Było zimno, jak to w listopadzie. To był mój pierwszy rejs we Włoszech. W nocy morze postanowiło pokazać, że nie jest łagodnym misiem do przytulania, lecz prawdziwym draniem, który dosłownie wyrzuca z człowieka wszystko, co tam sobie przetrzymuje w  żołądku. ⛵️Wiało 8 w skali Beauforta. Mogło być dużo gorzej, ale to wystarczyło, żeby połowa załogi była zielona i niezdolna do pracy. ⛵️Miałam szczęście, wzięłam wachtę nawigacyjną akurat w najgorszych godzinach. Wiało, padał grad, fale zalewały mi twarz, ale i tak byłam szczęśliwa, że nie jestem w tym momencie pod pokładem. W końcu morze postanowiło nas wynagrodzić, uspokoiło się, pojawiły się delfiny i piękne zachody słońca. ⛵️Słyszałam od niektórych, nigdy więcej! ⛵️Rok później ci sami ludzie, którzy powiedzieli „nigdy więcej”, wyruszyli w kolejny rejs, a potem kolejny i kolejny. Ja też popłynęłam, Sardynia, Sycylia, Kampania … ⛵️Zwiedzanie Włoch od strony morza ... wciąga!!! Kto wie, może i ciebie kiedyś wciągnie? 👉A może już wciągnęło?
  • Werona 😍. Kilka uliczek z dala od centrum i już łapiesz spokój. Chodziłam tak sobie od jednej do drugiej, niektóre z nich trochę mi przypominały mój rodzinny Poznań. Choć nasze polskie kamienice nie mają takich okiennic, ale reszta całkiem mogłaby się zgadzać. 
__________________________

Werona jest świetna, ale gdybym miała tu wpaść tylko na jeden dzień nie miałabym dobrych wspomnień. 
__________________________

Oczarowała mnie nocą. Trudno byłoby ten klimat odnaleźć w dzień. Ale prawdą jest, że zawsze można skoczyć w bok, ku uliczkom, które nie mają nic do zaoferowania, a może jednak mają całkiem sporo??? __________________________

Jedno jest pewne, jeśli możesz tu zostać na noc, zostań.

WSKAKUJ DO MOJEGO ŚWIATA

JESTEŚ ZE MNĄ NA FACEBOOKU?

Facebook Pagelike Widget
SHARE

Ucieczka z Rzymu, Genazzano. Robimy sery w Fattoria La Sonnina