Filoksera – zaraza, która na zawsze zmieniła winną mapę świata

Zastanawiałam się, jak ugryźć temat zmiany winnej mapy świata. Zastanawiałam się, jak opowiedzieć o setkach, tysiącach ludzi, którzy starcili dorobek życia, a nawet dorobek kilku pokoleń. Gdybyście byli producentami wina w drugiej połowie XIX wieku mielibyście nie lada problem, a wasz wróg byłby widoczny… przez lupę. Filoksera, czyli żółta mszyca z Ameryki. Można się zapomnieć opisując jej anatomiczne szczegóły, jej skomplikowany cykl rozwowy, można opisywać krok po kroku walkę człowieka, wdając się w szczegóły sukcesów i porażek, walki wpływowych z maluczkimi, itp. 

Filoksera na korzeniach winorośli i jej formy życiowe

 

Pojawia się i … nie znika


Słyszeliście zapewne nie raz o pojawiających się nowych gatunkach roślin i zwierząt w miejscach, w których naturalnie nie występowały wcześniej. W Polsce mamy, np. nowy gatunek ryby – babka bycza, która przybyła do południowego Bałtyku wraz z wodami balastowymi statków z Morza Kaspijskiego. Babka bycza jako gatunek inwazyjny doskonale się zadomowiła i już tu zostanie. 
 
Z filokserą było podobnie. Ta żółta mszyca naturanie występowała w Ameryce i nie byłaby w stanie przelecieć sama oceanu. Może przelecieć zaledwie kilka kilometrów, co najwyżej z wioski do wioski, ale w znalezieniu nowych miejsc bytowania pomógł jej sam człowiek. 
 
W drugiej połowie XIX wieku europejscy producenci win sprowadzali coraz więcej sadzonek winorośli, które dzięki prężnemu rozwojowi środków transportu (upowszechnienie kolei i szybkich statków parowych) coraz szybciej były dostarczane do zamawiających. Oba te czynniki spowodowały, że filoksera nie tylko przeżyła ok. 3 tygodniową podróż, ale też znalazła doskonałe nowe siedliska. I tak amerykańska filoksera została „obywatelką świata”. 

 

Tajemnicze zgony winorośli

Filoksera powodowała „tajemnicze zgony winorośli”. Zniszczyła kilka milionów hektarów winnic, całe regiony winiarskie na zawsze zniknęły z mapy kontynentu europejskiego. Setki tysięcy rodzin, które od wieków żyły z winnic i wina porzuciło swoje gospodarstwa, a ci którzy wytrwali musieli niemal od nowa uczyć się uprawy winnego krzewu. 
 

Ale po kolei.Najpierw dostało się Francji, gdzie w 1863 roku w okolicach Awinionu, zauważono nieznaną chorobę winorośli, objawiającą się obsychaniem liści. Z początku nie wywołało to zaniepokojenia, ale w 1865 roku niektóre z zaatakowanych krzewów zaczęły ginąć. Wktótce znikają całe okręgi uprawy winorośli, a 300 tysięcy rodzin francuskich winiarzy opuściło swoje gospodarstwa, przenosząc się do miast lub do Algierii i Tunezji, gdzie filoksera jeszcze nie dotarła.

Bardzo poważne szkody odnotowano na Węgrzech, we Włoszech, Portugalii, Hiszpanii, Austrii, w krajach bałkańskich. Na przełomie wieków skapitulowały ostatnie wolne od filoksery reduty Starego Kontynentu jak Grecja (1898), Szampania (1901) i wyspy Dalmacji (1902). W efekcie w południowych Włoszech, Andaluzji, Portugalii i Dalmacji całe winiarskie wsie i miasteczka zostały niemal doszczętnie wyludnione.

Stosunkowo najmniejszych spustoszeń dokonała w chłodnych regionach Niemiec, Czech i Szwajcarii. W 1874 roku filoksera pojawia się w Kalifornii, w 1877 roku w Australii, w 1885 w Algierii, Południowej Afryce i Nowej Zelandii.


Czy ktoś rzuci koło ratunkowe?


Tymczasem świat szuka sposobu na pozbycie się kłopotliwej filoksery. Po wielu próbach znalazł się w końcu ratunek. Dla europejskich winnic było to szczepienie tradycyjnych odmian Vitis vinifera na odpornych podkładkach wyhodowanych z winorośli amerykańskich. Dopiero to pozwoliło skutecznie zabezpieczyć krzewy przed szkodnikiem, a zarazem zachować charakter europejskich win (co było kluczowe). 

Co ciekawe, ta idea zrodziła się wkrótce po odkryciu filoksery, ale od pomysłu do realizacji droga nie była łatwa i trwała ponad 30 lat. Niezwłocznie rozpoczęto przesadzanie ogromnych połaci zniszczonych i zagrożonych winnic stosując już sadzonki szczepione na podkładkach. W samej Francji dotyczyło to około 800 tysięcy hektarów. Około 1900 roku batalia o uratowanie francuskiego winiarstwa była właściwie wygrana, pomimo tego, że tu i ówdzie filoksera długo jeszcze atakowała nieszczepione winnice. Francuskie doświadczenia pomogły rozwiązać problem filoksery także w innych krajach.

 
Białe plamy, czyli gdzie filoksera nie dotarła


Złe wieści szybko się rozchodzą, a wieść o żółtej zarazie niszczącej winnice za winnicą obiegła świat w rekordowym tempie i gdzie jeszcze nie było za późno, wprowadzano odpowiednie regulacje co do sprowadzanych sadzonek oraz sprzętu. Jedyną skuteczną ochroną przed dalszym rozprzestrzenianiem się filoksery na nowe tereny było ograniczenie importu sadzonek oraz ich ścisła kontrola (kwarantanna, odkażanie środkami chemicznymi, kąpiele wodne, itp.). 

W Australii, gdzie filoksera dotarła pod koniec XIX wieku, dzięki rygorystycznej kontroli od wielu lat udaje się utrzymać jej zasięg ograniczony zaledwie do 4% powierzchni winnic. Chile obroniło się przed filokserą dzięki temu, że przez prawie sto lat w ogóle nie sprowadzano tam sadzonek, później zaś wprowadzono bardzo ostre przepisy fitosanitarne. 

Także we Włoszech są winnice, gdzie filoksera nie dotarła, ale to raczej zasługa natury. Filoksera nie lubi piaszczystych i wietrznie położonych winnic. Piasek rani jej delikatne ciało.

 

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło? 

 

Filoksera nieodwracalnie zmieniła mapę winiarską świata. We Francji powierzchnia winnic zmniejszyła się o jedną trzecią, pół miliona hektarów zniszczonych winnic nigdy nie zostało odtworzone. Ale, co ważne, przy odbudowie winnic bardzo często rezygnowano z gorszych lokalizacji i zarzucono uprawę wielu kiepskich odmian winorośli. Powstały dziesiątki instytutów naukowych i setki szkół, które wspomogły winogrodników w doborze odmian i podkładek, uczyły nowych, wydajniejszych metod uprawy i ochrony winorośli. Uprawa winnic, która dotąd niewiele się zmieniła od czasów rzymskich, po filokserze przeszła prawdziwą rewolucję. Przy tej okazji w większości krajów winiarskich wprowadzono tż nowoczesne przepisy regulujące produkcję wina.

Ale początek XX wieku to także wzmożony okres emigracji winiarskich rodzin z obszarów śródziemnomorskich do krajów Nowego Świata, gdzie dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem znacząco wpływają na rozwój tej gałęzi gospodarki.Szczepienie winorośli na amerykańskich podkładkach bezpowrotnie zmieniło charakter wielkich europejskich win. Ale czy słusznie jest to powód do zmatrwienia?
 


Czy to wygrana wojna czy tylko bitwa?


Filoksera jest nadal obecna i nadal nie ma na nią 100% lekarstwa. Człowiek nauczył się z nią radzić, ale kto wie, czy historia nie zatoczy koła? Podkładki, które uratowały europejskie winiarstwo u progu XX wieku, o symbolu AxR1 (Aramon x Rupestris Ganzin 1), już w roku 1903 zostały wycofane z uprawy we Francji z powodu … słabej odporności na filokserę! Jednak w Stanach Zjednoczonych używano ich nadal. W latach 80-tych XX wieku filoksera zaatakowała winnice w Kalifornii niszcząc krzewy szczepione właśnie na tych podkładkach, co wywołało prawdziwą panikę. Naukowcy ogłosili, że pojawiła się nowa, bardziej agresywna forma filoksery, określona jako “biotyp B”. 

Wojna z filokserą nie została jeszcze zakończona i tak już zostanie – mszyca czasem w ukryciu, czasem w ataku. 
ps. Tajemniczą plagę zidentyfikował w 1868 roku Jules-Émile Planchon, profesor farmacji i botaniki na uniwersytecie w Montpellier. 

Jules Émile Planchon 1823-1888

Badając zniszczone winnice w Prowansji, Planchon odkopał kilka martwych winorośli, lecz niewiele to wyjaśniło. Dopiero po odsłonięciu częściowo porażonego, lecz wciąż jeszcze żywego krzewu ukazały się korzenie pokryte tysiącami mikroskopijnych żółtych insektów podobnych do larw mszycy. Chwilę później profesor zauważył też w pobliżu „małą, elegancką mszycę o przeźroczystych skrzydłach”. Odkrytą w prowansalskiej winnicy mszycę Planchon nazwał Phylloxera vastatrix, czyli filoksera niszczycielska. Czas pokazał, jak prorocza była ta nazwa.

 

Pozdrawiam Was najserdeczniej,
Magda
Previous post
Italia praktycznie. Etykiety i kontretykiety win włoskich
Winnica w Tramonti, Kampania
Next post
500-letnia winorośl i wino sprzed ery filoksery. Tramonti, Kampania

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

O AUTORZE

SHARE

Filoksera – zaraza, która na zawsze zmieniła winną mapę świata