Winny świat Piemontu. Witajcie w królestwie Barbera d’Asti

Poznaję Włochy enokulinarnie od 2010 roku. Co roku inny region, wiele winnic odwiedzonych, wiele win ze sobą przywiezionych, ale …. dopiero w 2015 roku mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że trafiłam na właściwe miejsca, właściwych producentów, na wina, które wspominam, o których myślę i których szukam tu, gdzie mieszkam. Co więc się takiego stało? Ano tylko tyle i aż tyle, że „te” miejsca znajdowali dla mnie „właściwi” ludzie mieszkający na miejscu i znający najlepszych winiarzy w swojej okolicy. Muszę Wam powiedzieć, że pierwszy raz aż tak dużo win przypadło mi do gustu i zapadło głęboko w pamięć, a to dla mnie najlepsza rekomendacja ich jakości. Dlatego chcę Wam o nich opowiadać.

Ale najpierw musicie wiedzieć, że to nie jest to artykuł sponsorowany, jego celem jest pokazanie Wam miejsca na mapie Włoch, gdzie warto pojechać, warto degustować i warto się edukować poprzez wzbogacanie swojej wiedzy winiarskiej. Zapraszam tu wyłącznie Czytelników, którzy ukończyli 18-sty rok życia.

Dzisiaj będzie o kimś, kto okiełznał szczep Barbera do perfekcji i tworzy z niego wyłącznie mistrzowskie kompozycje.

Winnica w Piemoncie

Massimo „Max“ Pastura

Massimo Pastura, Piemont

Mówią o nim, że trudno jest znaleźć kogoś, kto bardziej kochałby swoją pracę. Nie miałam pojęcia, że będę miała zaszczyt go odwiedzić i poznać osobiście. A jednak, świat jest pełen niespodzianek i … dobrych ludzi, którzy wiedzą, co najlepsze.

Dobrym duchem mojego piemonckiego poznawania smaków była Agnieszka Liwińska, Polka od lat mieszkająca w Piemoncie, sommelier i znawczyni regionu. To właśnie ona zawiozła mnie do Cascina La Ghersa, gdzie od końca lat osiemdziesiątych XX wieku Massimo kontynuuje rodzinną tradycję produkcji najlepszego wina Barbera d’Asti. To już czwarte pokolenie.

W Piemoncie mówi się, że Barbera przybiera charakter ludzi, który ją uprawiają – jest skromna, ale jednocześnie silna i krzepka. Patrzę na Massimo i uśmiecham się pod nosem, dokładnie tak opisałabym tego człowieka! Ale nie mogłabym nie dodać jeszcze jednego określenia – „nieuleczalnie zauroczony pasjonat”. 

A co to za jeden ten Barbera?

Barbera to szczep uprawiany nie tylko we Włoszech, ale to właśnie tu, na północy Italii daje ono najlepsze wina. Ponad połowa win produkowanych w Piemoncie i południowo-zachodniej Lombardii jest właśnie z tego szczepu. Co ciekawe, to drugi szczep Italii, pod względem ilości upraw (po Sangiovese). W wielu restauracjach na świecie bardzo chętnie podaje się Barberę, ponieważ ona po prostu świetnie komponuje się z jedzeniem.

Niestety w Polsce nie jest tak popularna, a szkoda, bo to klasyczne włoskie wino obiadowe, soczyste, kwaskowate i wytrawne. Niestety przed dekadą świat piemonckich winiarzy, skuszonych zdobywaniem tzw. punktów Parkera, goniąc za uzyskaniem jak największej ilości punkcików w skali tego najbardziej wpływowego krytyka wina na świecie, niemalże zaprzepaścili dobre imię Barbery. Te czasy jednak minęły i – jak mówią – ciemne dni „sparkeryzowanej” (od nazwiska Roberta Parkera) Barbery minęły bezpowrotnie.

Barbera

Barbera jest robione ze szczepu o tej samej nazwie w piemonckich okręgach: Barbera d’Asti, Barbera d’Alba i Barbera del Monferrato

Barbera ma mniejszą zawartość tanin niż chociażby słynne Nebbiolo, jest także bardziej owocowe i ma wysoką kwasowość, ale wciąż pozostaje w cieniu wspomnianego Nebbiolo, a więc win takich jak: Barolo, Barbaresco i Nebbiolo. Zgodzicie się z tym?

Jak podają specjaliści:

Barbera jest najłatwiej przystosowującym się i żywotnym szczepem z trzech głównych piemonckich odmian (nebbiolo, dolcetto, barbera). Może dawać wina znacznie różniące się od siebie – od lekkich, po potężne, wymagające dłuższego okresu leżakowania w piwnicy. Po kilku latach, wino może być takie, a nawet lepsze jak sławne Barolo. Często wino z Barbery mylone jest z winem z Cabernet Sauvignon, z powodu podobnego aromatu czarnej porzeczki, chociaż śliwkowe akcenty i wyższa kwasowość, mogą być tropem wskazującym na Barberę.

Źródło

Cytowani przeze mnie specjaliści nie wspominają jednak o grignolino, a teraz i temu szczepowi powoli zwraca się honor.

Winnica w Piemoncie

Nie byłam wcześniej zwolenniczką Barbery, ale odkąd wróciłam od Maxa ciągle kupuję Barbera d’Asti (nie Barbera d’Alba) i porównuję z winami jego produkcji. Minęło już 2,5 miesiąca, a ja wciąż nie znalazłam niczego podobnego do jego win. Coraz bardziej przekonuję się, że byłam w winnym niebie:).

Nieuleczalnie zauroczony pasjonat

Cascina La Ghersa Massimo Pastura, Moasca, PiemontMassimo od początku skupiał się na tworzeniu wina zawierającego wszystko to, co najlepsze w tym szczepie i miejscu, w którym wzrasta. Prawdopodobnie już milion razy opowiadał o swoich winach, a jednak na jego twarzy wciąż maluje się uśmiech płynący gdzieś tam z głębi i te pełne zainteresowania oczy! Przez ponad 2 godziny oprowadza nas po swoim królestwie, odpowiadając na każde nasze pytanie, a potem z zaciekawieniem przyglądał się naszym reakcjom w czasie degustacji.

Massimo jest winiarzem, enologiem i właścicielem Cascina La Ghersa, która należy do jego rodziny od 1928 roku. Są tu wciąż krzewy, które sadził jego pradziadek.

Największą pasją Pastury są stare odmiany winogron Piemontu, takie jak Barbera, Timorasso, Moscato czy Cortese.

Nizza Monferrato – stolica Barbery

Winnice należące do Cascina La Ghersa położone są na obszarze prestiżowego terytorium wzgórz Nizza Monferrato, zwróconym do doliny Nizza, uznanym za teren DOC, ciągnącym się aż do środka terenów produkcji Barbera d‘Asti.

To idealny obszar z południowym i południowo-zachodnim nasłonecznieniem oraz kamienistą glebą, która doskonale chroni winorośle przed przemarzaniem. Winnice rozpościerają się na wzgórzach, jak okiem sięgnąć, a w pogodne dni można zobaczyć nawet szczyt Monte Viso, oddalony o około 90 km.

W czerwcu 2014 roku tutejszy krajobraz winnic został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w ramach obiektu pod nazwą Krajobraz winnic Piemontu: Langhe-Roero i Monferrato. Jest więc jednym z 6 obszarów winnego krajobrazu Piemontu. Wcześniej denominacja Nizza była podstrefą Barbera d’Asti.

Od lipca 2016 r. będą dostępne pierwsze oficjalne butelki z etykietą Nizza DOCG, czyli Barbera ścisłe związana z terytorium (jej specyficzny charakter). 

Nizza jest uznawana za stolicę Barbery.

Pomyślałam, że jednak nic tak dobrze do Was nie przemówi, jak zobaczenie terytorium wzgórz Monferrato w zachodnim Piemoncie, gdzie wzrastają te cudowne winorośle.

Film możesz zobaczyć klikając także tu Monferrato dal Cielo from MFstudios on Vimeo.

 Porozmawiajmy o winach. Co mogę Wam polecić?

Timian DOC

Cóż, mój number 1 to Timian DOC! Wino niezwykłe – taka właśnie adnotacja tkwi w moich notatkach. Wina ze szczepu Timorasso nie udaje się uzyskać każdego roku. A jeśli aura sprzyja i zbiory są udane, Timorasso musi jeszcze leżakować co najmniej 13 miesięcy w drewnianych beczkach. Za to powstaje wspaniałe białe wino o złocistym kolorze i intensywnym bukiecie zapachowym kwiatu akacji, dojrzałej gruszki i miodu.

Dla mnie wyjątkowe i niepowtarzalne, jak miejsce, gdzie rośnie to winogrono – Colli Tortonesi (Wzgórza Tortona) – wina należące do tej apelacji noszą nazwę Colli Tortonesi DOC. Ten rejon obejmuje około 30 miasteczek położonych na łagodnych wzgórzach w prowincji Aleksandria w Piemoncie, łącznie to 1800 hektarów winnic z czego zaledwie 40 hektarów to Timorasso! Sami więc widzicie, jak wyjątkowe to miejsce i jak wyjątkowe to wino.

Piemont, Cascina La Ghersa, Timian

Il Poggio DOCG

Słynne Gavi wyrabiane z odmiany winogron Cortese, orzeźwiające, a jednocześnie eleganckie w stylu, znakomicie pasujące do dań z owoców morza, idealne do kuchni piemonckiej. Winnica położona jest pomiędzy miastami Gavi i Novi Ligure, a średni wiek winorośli to 60 lat. Znajdziemy tu zapach kwiatów i owoców, z nutami, które przypominają brzoskwinie, owoce tropikalne, wapno i głóg. Uwielbiam!

Muascae

Tym razem czerwone, dające solidnego kopa Barbera d’Asti Superiore. Sadzonki osobiście sadził Massimo w 1996 roku. Rocznie powstaje około 2200 butelek tego wina. Dla mnie wino o genialnym, głębokim kolorze, a w zapachu intensywne nuty czarnej porzeczki, sok żurawinowy, mentol, nuty jagód jałowca, pieprz i sole mineralne. To wino to szczyt elegancji! Idealne do wszystkich potraw mięsnych, twardych serów. Doskonałe wino medytacyjne.

Vignassa Barbera d’Asti Superiore DOCG

Jedno z klasyków i duma Cascina La Ghersa! Jeśli wino ma oznaczenie DOCG to oznacza najwyższą jakość. Jak widzicie zdjęcie mi już wyszło nieco niewyraźnie … wszak to Superiore!

Smentia DOC

Ze szczepu Croatina, podobnie jak Timian pochodzi z apelacji Colli Cortonesi. Pachnie niezwykle, nie jest ciężkie, a do tego pyszne i cudowne! Cóż, tyle mówią moje notki, bo zamiast fachowych określeń mam po prostu mnóstwo wykrzykników przy słowie „cudowne”. Wybaczcie, nie jestem sommelierem.

Spineira DOC

Tym razem (albo nareszcie!)  Grignolino d’Asti – cudowne, lekkie, niezwykłe, zaledwie 1700 butelek rocznie.

 

Giorgia Moscato d’Asti DOCG

Klasyka piemoncka! Słodkie wino Moscato d’Asti, które Massimo Pastura nazwał tak, jak swoją córkę Giorgia, która przyszła na świat w tym samym roku, co wino – 2000. Dlatego jest ono wyjątkowo bliskie sercu Massisimo.

Wspaniałe, białe wino, słodziutkie! Odmiana to Moscato bianco di Canelli. Wyczujemy tropikalne owoce i biały kwiaty, cytrusy i orzechy laskowe. To wino można pić zarówno racząc się słodkim deserem, owocami, jak i twardymi serami czy gorgonzolą. Wino idealne właściwie o każdej porze dnia, gdy złapie nas pragnienie:).

Ja miałam okazję popijać nim wspaniałe kozie sery! Ponieważ po degustacji czas nas gonił, Massimo wręczył nam butelkę Giorgia zapewniając, że do kozich serów będzie idealne. I było!

Cascina, La Ghersa, Giorgia

To oczywiście nie koniec, ale zainteresowanych odsyłam na stronę Massimo, gdzie są opisane wszystkie wina, które produkuje, Cascina La Ghersa.

Czy kupię wina Massimo Pastura w Polsce?

Tak! Mam ogromną nadzieję, że zechcecie poszukać win Massimo Pastura w dobrych sklepach z winami w Waszej okolicy, bowiem mamy w Polsce dystrybutora jego win. To firma Pavonique z podwarszawskiego Piaseczna. Można i kupić u nich, ale minimum 6 butelek. Swoją drogą zapewniam Was, że to byłby doskonały zakup. Ceny za butelkę – od 39 zł i tym razem jakość idzie w parze z ceną.

Szczęściarze z branży będą się mogli spotkać osobiście z Massimo w styczniu w Warszawie. Niestety impreza jest zamknięta – wyłącznie dla zaproszonych gości. A mnie marzy się kiedyś otwarta degustacja win Massimo w Polsce, najlepiej z jego opowieściami w tle. Wtedy wina smakują najlepiej:).

Jak dojechać do Cascina La Ghersa

Z autostrady A21 Turyn-Piacenza zjechać wyjazdem Asti-Est i od razu zjechać na Autostradę A33, kierunek Asti – Alba – Cuneo. Jechać w kierunku Alba/Cuneo przez około 15 km, aż do zjazdu na Canelli – Nizza Monferraoto, do Acqui Terme i jechać około 10 km na S.P. 456 (Asti-Mare), kierunek Canelli, aż do miasteczka Moasca. Jadąc za znakami „Centro” dojedziemy do znaku informującego o skręcie do „Cascina La Ghersa”.

Gdzie nocować

To akurat najmniejszy problem, ponieważ w odległości spaceru od Cascina La Ghersa Massimo wraz ze swoją polską żoną (tak, tak!!), panią Anią, prowadzą Locanda La Ghersa w miejscowości Aglliano Terme. Przepiękny widok na wzgórza Monferrato i do tego piękne i wygodne pokoje.

Locanda La Ghersa

Inne polecane przeze mnie noclegi w Piemoncie i innych regionach Włoch znajdziesz w zakładce Noclegi we Włoszech.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i jeszcze raz dziękuję Agnieszce Liwińskiej za to niezwykłe popołudnie w piemonckich krajobrazach.

Magda

Previous post
Pojadę do Włoch w 2016 roku. Czas na wyzwanie i konkurs!
Next post
Dlaczego pojechałam do włoskiego regionu Marche

4 Comments

  1. Styczeń 11, 2016 at 12:30 pm — Odpowiedz

    Od jakiegoś czasu gustuję w winach. W tym tygodniu jak dobrze pójdzie też będzie degustacja, ale taka nieprofesjonalna w gronie przyjaciół ;))

  2. ~Bożena
    Marzec 7, 2016 at 6:14 pm — Odpowiedz

    Mniam, mniam zachciało mi się wina, a w domu pustki :-)Jutro Dzień Kobiet lecę szukać w miasto wina Massimo, nazwy już spisane na karteczce.Coś mi się wydaje, że Ty Magda też cierpisz na tę nieuleczalną chorobę co Massimio :-))))I dlatego z otwartą buzia się czyta Twoje teksty. I Piemoncie i winnicach ktoś kiedyś mi opowiadał, a to nie tak jak Ty.Dziękuję, cudowny jest ten blog.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

O AUTORZE

SHARE

Winny świat Piemontu. Witajcie w królestwie Barbera d’Asti