Ta chwila w Italii. Historia jednej fotografii

Zarzuciłam wędkę w oceanie facebooka. Szukałam tych, którzy będą mieli ochotę uzewnętrzniać się publicznie i to na cudzym blogu. Do mojego kosza na ryby wpadło kilka maili z historiami, które uwiodły mnie, zauroczyły wręcz. To są Wasze historie, Wasze wyjątkowe chwile, które zdążyliście uwiecznić na fotografii. Powiem szczerze, cudownie było je czytać, cudownie było je zobaczyć. Chyba muszę robić częściej takie akcje, bo jesteście kopalnią inspiracji.

Ok, usiądźcie wygodnie. Oto ta chwila we Włoszech. Oto historia jednego zdjęcia.

 

Ania Prędka, Monti, Rzym

Znajdowałam się w samym sercu tętniącego życiem miasta, gdy nagle świat wokół zwolnił. Paliła spokojnie, obserwując spacerujące w zawadiackich kapeluszach artystyczne dusze. Miałam ochotę zadzwonić do drzwi i zapytać, czy w oknie znajdzie się miejsce dla jeszcze jednej osoby, a na dnie kawiarki nie zostało przypadkiem wystarczająco na małą filiżankę espresso?

Rzym

Jola Więcław, Matera

Zdjęcie wykonałam w Materze. Może nie pokazuje ono piękna tego miasta, ale doskonale odzwierciedla moje rozterki w tamtym czasie (2004 r.) – zostać czy wracać, ciemne i jasne strony emigracji. 
matera

Jolanta G., Rzym

Akwedukty i via Appia Antica to było moje marzenie od dawna. Przeszłam 17 km, by je zobaczyć i poczuć się, jak w starożytnym Rzymie. Wspaniałe przeżycie i relaks po gwarze miasta.
Akwedukt

Paweł Litwiński, Costiera Amalfitana

Dlaczego wybrałem to zdjęcie? Wracaliśmy z żoną z całodniowej wycieczki po Costiera Amalfitana – upał, tłum, ale i niesamowite widoki. Droga wiła się wzdłuż wybrzeża, coraz bardziej się ściemniało. I nagle, na jednym z zakrętów, przed nami otworzył się taki oto widok na wybrzeże w okolicy Positano tuż po zachodzie słońca. 

Costiera Amalfitana

Kasia, Rzym

Ta chwila w Wiecznym Mieście. Zdjęcie jest dla mnie symbolem najpiękniejszych pięciu miesięcy w moim życiu spędzonych w Rzymie, tak jak symbolem Rzymu jest Koloseum. Ciepłe światło zachodzącego słońca symbolizuje ciepłe chwile i ciepłych ludzi, których miałam okazję tam spotkać i którzy towarzyszą mi w życiu do dzisiaj. 
Rzym

Karolina Hubkiewicz, Rzym

Dopiero patrząc na Rzym z góry zrozumiałam, jak wielką historię ma to miejsce i ile milionów ludzi pracowało na to, aby wyglądało tak, jak teraz. Ile historii skrywało w swoich murach przez tysiące lat. W Rzymie czuję się najlepiej na świecie, kto wie, może właśnie dlatego, że stąd przywieźli mnie rodzice? 

Roma

Edyta Dąbrowa, Toskania

Przesyłam zdjęcie, które może nie jest najpiękniejsze na świecie, ale jest jednym z najciekawszych jakie zrobiłam. Zdjęcie przedstawia „Cyprysowy zawijas” w Val d’Orcia, tak często fotografowany przez zawodowych fotografów. Ale jest to zdjęcie niepodrasowane, nieobrobione, nie zrobione świetnym aparatem i z całkiem innej perspektywy – jest najlepsze, bo – w końcu – zrobione własnoręcznie!!! 
Val d'Orcia

Tomasz Brzeziński, Florencja

Późne popołudnie to chyba moja ulubiona pora dnia. Ludzie spokojnie snujący się po celu po dużych placach i wąskich uliczkach miast, zachodzące słońce wspaniale oświetlające pobliskie budynki oraz nastrój pewnego rodzaju odprężenia po ciężkim dniu. Zdjęcie wykonałem w 2015 roku we Florencji podczas własnie takiej spokojnej, bezcelowej przechadzki. 

Florencja

 

Mgdalena_Magdallenna, Abruzja

Wysyłam zdjęcie Campo Imperatore niedaleko L’Aquli. Kocham Italię za jej niespotykany urok, ale piękno tego miejsca jest po prostu powalające. Wyobraź sobie – cisza, pustka, potęga gór i wijąca się po dnie rozległej doliny wąska droga… W zachodzącym słońcu nie było widać, czy to chmury, czy góra, chłodny wiatr czesał włosy i tylko krowie dzwonki zakłócały spokój:). Wrócę tam , to pewne 🙂

Abruzja

 

Joanna Gorzawski, Toskania

Przepiękne, gorące toskańskie popołudnie. Nadciągająca burza, przerzucająca groźne chmury z prawa na lewo … Chwila, moment, impresja ostatnich wakacji…  Wspomnienia tak bardzo sercu bliskie … I marzenie o powrocie:).

Toskania

 

Dorota Ring, Sycylia

Zdjęcie jak zdjęcie, dla mnie wspomnienie wspólnego posiłku z włoskimi przyjaciółmi, moje „wrota ” do raju. On Sycylijczyk, ona Bergamasca zaprosili nas do swojego gaju oliwnego na grillowane ryby i owoce morza. Do dnia dzisiejszego pamiętam smak ryb, wina domowej roboty i atmosfery razem spędzonych chwil.

Dorota-Ring

Która historia podobał się Wam najbardziej? Proszę, napiszcie w komentarzu, bo bardzo jestem ciekawa Waszego zdania.

Dziękuję wszystkim autorom za podzielenie się swoją wyjątkową chwilą.

Uściski najmocniejsze.

Magda

Festwal Włoski w Polkowicach
Previous post
Jak się robi włoski festiwal w Polsce na szóstkę z plusem? Zapytajcie w Polkowicach
Next post
Najlepsze blogi o Włoszech 2015 wg Italia poza szlakiem

19 Comments

  1. Grudzień 11, 2015 at 8:49 am — Odpowiedz

    Widzę i moje Koloseum, bardzo dziękuję! 😉 Wszystkie historie wspaniałe, jednak moją uwagę w szczególny sposób zwróciły dwa niepozorne gołąbki, kiedy czytamy o co chodzi, wszystko fajnie spaja się w jedną całość 😉

    • Grudzień 11, 2015 at 8:26 pm — Odpowiedz

      Nie mogłam nie wziąć Twojego Koloseum! A gołąbki, cóż, są bardzo wymowne. Musiały tu być:).

  2. ~giggulek
    Grudzień 11, 2015 at 10:11 am — Odpowiedz

    dzisiaj pierwszy raz od wielu dni wyszło słonce, niebo błękitne- jak latem, a no to wszystko zmrożona trawa (w sumie jest bajecznie). do porannej „prasówki”, do kawy, może nie o poranku, ale na pewno przed dniem pełnym wyzwań czytam Wasze historie. Nie ukrywam, że to słoneczko za oknem i historie sympatyków blogu, a do tego piękne zdjęcia sprawiają, że chce tam jechać! Po prostu! 🙂 Nie jestem w stanie powiedzieć, która historia… wszystkie są piękne i wyjątkowe z dwóch powodów: są Nasze i z Naszej kochanej Italii! pozdrawiam wszystkich! 😀

    • Grudzień 11, 2015 at 8:27 pm — Odpowiedz

      Niech słońce świeci codziennie, w razie braku zawsze zapraszam do mnie:). Dla mnie wszystkie te historie są fascynujące, każda jest inna i każda jest ważna jest konkretnego powodu:).

  3. Grudzień 11, 2015 at 1:41 pm — Odpowiedz

    wspaniałe zdjęcia i
    … świetne opisy.
    Przeniosłam się w te miejsca bez żadnego problemu.
    🙂
    dzięki za wspomnień czar

    Pozdrawiam

    • Grudzień 11, 2015 at 8:28 pm — Odpowiedz

      Zawsze jest co wspominać, czasami trzeba sobie tylko przypomnieć co to było za wspomnienie:).

  4. ~Agnes SengA
    Grudzień 11, 2015 at 5:02 pm — Odpowiedz

    Wspominam swoje spacery po urokliwym Rzymie…szczególnie taki jeden w ciepłym deszczu..tuż po pożegnaniu Jana Pawła II..niezapomniany dzień…Dziękuję za rzymskie zdjęcia:) i te gołąbki też…Ale przywołany został w moich wspomnieniach podmuch florenckiego piękna…malowideł…a na koniec chciałabym zasiąść w tym ogrodzie do którego prowadzi ta sekretna brama…kryjąca smak..zapach i aromat…tęsknię:)

    • Grudzień 11, 2015 at 8:30 pm — Odpowiedz

      Tyle zaułków i malowideł wciąż na nas czeka:). Im więcej tam jestem tym mniej wiem o tym kraju. A już myślałam, że wiem tak dużo.

  5. ~Dorota
    Grudzień 11, 2015 at 8:34 pm — Odpowiedz

    Wszystkie zdjęcia i historie są wspaniałe. Mam ostatnio ciężkie dni, ostatnio pewne sprawy mnie przerosły sama czuję że poniosłam porażkę ale ten wpis, te cudowne zdjęcia i ich historie sprawiły że poczułam się inaczej, lepiej, przeniosłam się myślami w miejsce które kocham. Dziękuje wszystkim właścicielom zdjęć oraz autorce bloga za taką akcję. Pozdrawiam Dorota

    • Grudzień 11, 2015 at 9:04 pm — Odpowiedz

      Dorotko, dziękuję w imieniu wszystkich osób, które którzy przedstawili swoje historie i fotografie za Twoje ciepłe słowa, tak budujące!

  6. Grudzień 11, 2015 at 9:08 pm — Odpowiedz

    Dziękuję i pozdrawiam wszystkich zakochanych w Italii 🙂

  7. ~jola.g
    Grudzień 12, 2015 at 12:06 pm — Odpowiedz

    i moje akwedukty są:) cudowne miejsca, w dodatku to były moje urodziny:)Dziękuję:)

  8. Grudzień 13, 2015 at 11:40 am — Odpowiedz

    Wszystkie są piękne, każde z nich ma wspaniałą historię.Pod względem sentymentalnym najbardziej poruszyły mnie te z Sycylii i Toskanii – to dwa moje ulubione i wymarzone miejsca we Włoszech.Duże wrażenie robi Koloseum sfotografowane z tej perspektywy oraz uliczka we Florencji.Co tu dużo mówić, Italię albo się kocha albo nienawidzi, a często ta nienawiść wynika z tego,że się do niej wraca pomimo wszystko i pozostaje bezradnym wobec jej uroków.

    • Grudzień 14, 2015 at 10:08 am — Odpowiedz

      Basiu, ja jestem raczej z tych bezradnych wobec jej uroków:). Dziękuję za Twój komentarz i cudowne słowa w kierunku autorów zdjęć. Mnie bardzo się podobały i nie jestem w stanie powiedzieć czy bardziej zdjęcia czy bardziej historie za nimi się kryjące:).

  9. Grudzień 14, 2015 at 2:11 am — Odpowiedz

    Mnie urzekło każde zdjęcie! Szczególnie jednak: Koloseum sfotografowane przez Kasię, niezwykłe światło, niesamowite pożegnanie. Szybka Florencja zatrzymana przez Tomasza, w kolorach i w perspektywie, która koi moje zmysły. Karolina i jej życie rozpoczęte w Rzymie, miasto widziane z góry i dysnans, który to wszystko ogarnia. Dosiadłabym się też do aromatycznej toskańskiej kolacji za bramą i w ogóle najchętniej spotkałabym te inspirujące osoby na swojej włoskiej ścieżce :))

    • Grudzień 14, 2015 at 10:18 am — Odpowiedz

      Każde zdjęcie jest dla mnie wyjątkowe, każda z tych historii jest wyjątkowa. Dzięki naszym Czytelnikom ja sama wciąż odkrywam Włochy i uczę się od nich nowych miejsc. Bardzo się cieszę z tego odzewu i chciałabym częściej ich tak angażować:). Jestem bardzo mile zaskoczona.

  10. Styczeń 23, 2016 at 11:14 pm — Odpowiedz

    Gdy zobaczyłam zdjęcie z Florencji, aż zakuło mnie serce. Tak bardzo tęsknię za tym miejscem, że chyba będę musiała tam wrócić.

    • Styczeń 24, 2016 at 1:20 am — Odpowiedz

      Jak kocha, to pojedzie:). Florencja czeka i nigdzie się nie wybiera:).

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

O AUTORZE

SHARE

Ta chwila w Italii. Historia jednej fotografii