Pojadę do Włoch w 2016 roku. Czas na wyzwanie i konkurs!

Za chwilę Nowy Rok, czas podsumowań, ale przede wszystkim planów na najbliższe 12 miesięcy. Może zaplanowałeś już swoje wakacje, ale ja pozwolę się Tobie zapytać – czy zaplanowałeś swój wyjazd do Włoch? Może już byłeś i wszystko widziałeś, a może Włochy są ciągle tylko Twoim marzeniem? Znowu nie masz na nie czasu, pieniędzy, śmiałości albo nie masz z kim pojechać?

To jeszcze jedno pytanie – czy jesteś w stanie zaoszczędzić 5 zł dziennie?

Wystarczy nie kupować batonika (to i dla zdrowia dobre), gazety, jedzenia na mieście? 5 zł dziennie, dasz radę tyle zaoszczędzić?

W ciągu miesiącach uzbierasz w ten sposób 150 zł.

W ciągu 10 miesięcy uzbierasz 1500 zł.

A w październiku – pojedziesz na 4 dni do Włoch! Co Ty na to?

Podejmiesz wyzwanie?

Wyzwanie-2016

To wymaga stworzenia planu już teraz

 

1. Jak oszczędzać pieniądze?

Weź puszkę, słoik lub skarbonkę, napisz na niej „na Włochy” i wrzucaj tam codziennie 5 zł. Jeden warunek – nie ma opcji wyciągania. Sama dobrze wiem, jak łatwo odkręca się słoik i wyciąga „bo potrzebuję drobnych”. Dlatego warto wziąć coś, z czego nie można łatwo wyjąć pieniędzy lub nawet tylko trwale niszcząc naszą skarbonkę:).

Możesz także stworzyć nowe konto przeznaczone tylko na ten cel i najlepiej zrobić tam stałe zlecenie przelewu, 150 zł co miesiąc. Niech przelew idzie od razu, jak pensja wpływa na konto. Stałe zlecenie od stycznia do października 2016 r.

Oto kilka artykułów, które warto przeczytać, by dowiedzieć się więcej, jak zaoszczędzać pieniądze na podróże:

Jak sfinansować podróż

Skąd brać pieniądze na podróż

Skąd brać pieniądze na podróże

Skąd wziąć pieniądze? Jak oszczędzać na podróże?

Jak oszczędzić pieniądze na wymarzoną podróż?

 

2. Kiedy i dokąd pojechać do Włoch? Czy muszę wziąć urlop?

 

KIEDY?

Osobiście uwielbiam Włochy w październiku. Jest wciąż ciepło, można liczyć na sporo słońca, jest mało turystów, a ceny są znacznie bardziej przyjemne niż w szczycie sezonu. No i te kolory jesieni – najlepsze są właśnie w październiku! Poza tym to wystarczająco dużo czasu, aby zebrać odpowiednią kwotę.

 

JAK?

SAMOLOT

Sprawdź loty do Włoch z najbliższego lotniska w październiku 2016 roku.

Sprawdzamy loty do Włoch liniami: Ryanair, Wizzair, Alitalia czy ew. LOT. Pomóc Ci może mój artykuł na temat Tanich połączeń Polska-Włochy 2015. Weź pod uwagę loty z najbliższego większego miasta, ale pamiętaj, że Polski Bus bardzo tanio zawiezie Cię do Berlina na przystanek Port lotniczy Berlin-Schönefeld, skąd też masz mnóstwo ciekawych połączeń.

Zobacz w jakie dni są loty i już teraz zaplanuj dokąd najwygodniej byłoby Ci polecieć. Weź pod uwagę dni tygodnia, być może będziesz musiał wziąć 1 lub 2 dni urlopu, bo np. loty z Poznania do Rzymu są w sobotę, a powrót jest we wtorek.

 

POCIĄG lub  AUTOKAR

To dłuższa podróż, ale przecież nie każdy lubi latać i nie każdy chce latać. Tym razem zorientuj się jak najszybciej, jakie są najwygodniejsze opcje dojazdu z Twojego miejsca zamieszkania.

Pewnie podróż autokarem będzie najdłuższa, ale może Ty właśnie lubisz tak podróżować. Być może będziesz potrzebować o dzień, a nawet dwa więcej urlopu, proszę pamiętaj o tym. Dla przykładu – podróż z Gdańska czy Warszawy do Rzymu to około 27-28 godzin. Poszukaj przewoźnika, który oferuje jak największy komfort jazdy. Z wiekiem coraz bardziej się docenia większą przestrzeń między siedzeniami. Informacji i biletów szukaj w internecie lub skorzystaj z biur podróży, które zapewne są w Twoim mieście i mają w ofercie połączenia autokarowe do Włoch.

Pociąg to bardzo wygodna forma podróżowania, dodatkowo zapewnia możliwość podziwiania krajobrazów zza okna. Z Polski do Włoch nie dojedzie się bezpośrednio, będzie potrzebna przesiadka, np. w Wiedniu. Prawdopodobnie będzie to także droższa forma podróży niż autokarem, jednak można się wyspać, pospacerować po pociągu i kulturalnie zjeść w wagonie restauracyjnym. Osobiście uwielbiam ten odgłos tadam-tadam:). Dla przykładu podróż z Krakowa do Rzymu potrwa około 20 godzin. Najlepiej pytać bezpośrednio w kasach międzynarodowych PKP zarówno o opcje połączeń, jak i cenę biletu. Jeśli kochasz jazdę pociągiem lub cierpisz na chorobę lokomocyjną i źle się czujesz w autokarze, polecam spacer na najbliższy dworzec PKP.

 

SAMOCHÓD

Jazda samochodem do Włoch to bardzo wygodna forma, wybierając jednak ten środek transportu musisz dodać, prócz kosztów przeznaczonych na paliwo, także opłaty za autostrady (Polska, Włochy) oraz winiety, które obowiązują – w zależności od trasy, jaką wybierasz – w Czechach, na Słowacji, w Austrii. Więcej na temat wyjazdu do Włoch samochodem znajdziecie w artykule Droga polska-Włochy. Opłaty, autostrady.

 

DOKĄD?

Nie mogę za Ciebie odpowiedzieć na to pytanie, ale analiza połączeń lotniczych (jeśli zdecydujesz się na ten wariant) pomoże Ci bardzo szybko ustalić dokąd i za ile polecisz.

 

Z KIM?

Jeśli nie chcesz jechać sam, jeśli nie masz z kim, zapraszam Cię do naszej grupy na Facebooku, może się okazać, że z Twojej okolicy pojedzie więcej osób i zwyczajnie stworzycie niewielką grupę. Kto wie?

 

3. Mój miesięczny harmonogram

 

30 dni to czas, w którym uczymy się wyrabiać w sobie nawyk. Dlatego pierwszy miesiąc okładania po 5 zł dziennie jest dla sprawy kluczowy. Najlepiej, abyś zaplanował wrzucanie 5 zł do skarbonki o tej samej porze dnia. Sugeruję po prostu nie wydawać monet 5 złotowych:).

Sugeruję jednak wziąć kalendarz w ręce i od razu zaznaczyć kilka ważnych informacji.

Styczeńczas na decyzję. Jeśli podejmujesz to wyzwanie zapraszam Cię do specjalnie stworzonej w tym celu grupy na Facebooku Pojadę do Włoch w 2016 roku. Tu będziemy się wzajemnie wspierać, planować, inspirować, odliczać odłożone pieniądze, a także szukać promocji na loty, noclegi, kto wie, może lepiej się poznamy?

Luty – jeśli przetrwałeś styczeń, najtrudniejszy finansowo miesiąc roku, strasznie się ciągnący i wciąż „bolący” po grudniowych wydatkach to śmiało patrzysz w przyszłość. Masz już pomysł, gdzie pojedziesz?

Marzec – wiosna tuż tuż. Wiosną łatwiej myśleć o wyjazdach. Rozglądaj się za lotami. Zapisz się na newsletter linii lotniczych, którymi obstawiasz, że polecisz do Włoch. Jeśli boisz się latać samolotem podglądaj połączenia autokarowe lub pociągiem. Twoja głowa już pracuje na pełnych obrotach i wizualizuje Twój pobyt we Włoszech.

Kwiecień – kiedy są Twoje urodziny? Zdążysz zażyczyć sobie jakiś ekstra włoski prezent? Musisz poczuć się w klimacie. Czytaj przewodniki, oglądaj filmy z Italią w tle. Obserwuj promocje lotnicze.

Maj – niech Cię energia rozpiera. Masz już w skarbonce albo na koncie 750 zł! Tak!!!!! Jesteś na półmetku!!!

Czerwiec – Twoje dzieci kończą szkołę i zaraz będą wakacje. Pewnie gdzieś pojedziesz i pewnie czekają Cię spore wydatki. Nic się nie martw, odkładaj pieniądze jak zwykle, czasem troszkę egoizmu nie zaszkodzi, zamiast wydawać na kolejne lody czy niepotrzebne bibeloty, pomyśl o tych chwilach tylko dla Ciebie tam, we Włoszech. Stan konta „na Włochy” to 900 zł!

Lipiec – czas wakacji. Nie poddawaj się, walcz o siebie i o każde 5 zł. Wiem, w sklepach są przeceny, to kuszące, ale czy na pewno potrzebujesz nowej kiecki? Kolejne spodnie? Prawdopodobnie teraz jest świetny czas, aby upolować zamiast kolejnego ciucha Twój bilet do Włoch!

Sierpień – powiem Ci w tajemnicy, że już odłożyłeś 1200 zł. Mam nadzieję, że pamiętałeś, aby rozglądać się na dobrą ceną na Twój bilet lotniczy! Jeśli nie, zrób to w sierpniu. Jeśli jedziesz autokarem – mam nadzieję, że bilet już masz zaklepany:).

Wrzesień – wraca szkoła, wracasz Ty do codzienności, a w skarbonce? Jeśli do tej pory jeszcze nie zarezerwowałeś noclegu, to weź się za to teraz koniecznie.

Październik – tak, już za chwilę jedziesz do Włoch!!! Udało Ci się!

 Kalendarz 2016

4. Co Ci może pomóc?

Pomocny będzie kalendarz. Wówczas nie tylko zaznaczysz sobie ważne daty – wyjazdu, okresu, gdy trzeba szczególnie wypatrywać promocji na kupno biletu, rezerwacji noclegu, ale także codziennie odhaczysz swoje 5 zł wrzucone do skarbonki.

 

 

Magda Ciach-Baklarz i Blanka BorgoAkurat tak się składa, że kiedy pisałam te słowa, zgłosiła się do mnie Blanka Borgo z bloga Italia – jaka lubisz. Blanka bardzo prężnie wystartowała ze swoim blogiem i w 2015 roku ogłosiła światu, że Piemont to najpiękniejszy region Włoch i robi wszystko, aby nam to udowodnić! Z sukcesem, bo sama dałam złapać się jej na wędkę i pojechałam do Piemontu! Poznałam Blankę osobiście i bardzo jej kibicuję! A oto dowód:). Ja i Blanka w przepięknej Orta San Giulio w północnym Piemoncie!

 

Tymczasem Blanka przygotowała dla Was aż 2 kalendarze – a jakże – z Piemontu! W kalendarzu znajdziecie zdjęcia jej autorstwa oraz autorstwa gości, którzy skusili się na wizytę w tym regionie pod wpływem jej artykułów. Dziękuję Blanka!!! To się nazywa wyczucie czasu:).

A teraz, co trzeba zrobić, aby wygrać kalendarz?

KONKURS

trzeba napisać w komentarzu pod tym postem

Dokąd chciałbym pojechać do Włoch w 2016 roku

i dlaczego akurat tam?

do wygrania są 2 kalendarze Piemontese 2016 autorstwa Blanki Borgo z bloga Italia jaka lubisz

Konkurs trwa od 29.12.2015 r. do 09.01.2016 r. do godz. 23:59

 

Razem z Blanką wybierzemy dwie odpowiedzi, które nas najbardziej poruszą, zainspirują, a może zaskoczą:). Bądźcie kreatywni, piszcie od serca! Wiem, że jest takie miejsce, o którym marzycie!

KALENDARZ-PIEMONTESE-2016

Nie czekaj! Pisz komentarz już dzisiaj!

Regulamin konkursu
  1. Pomysłodawcą i organizatorem konkursu jest autor bloga Italia poza szlakiem.
  2. Sponsorem nagrody za 1 i 2 miejsce w konkursie, jest Blanka Borgo, autorka bloga Italia jaka lubisz.
  3. W konkursie może wziąć udział każdy czytelnik bloga Italia poza szlakiem.
  4. Konkursowy opis należy zamieszczać w komentarzu pod tym wpisem na blogu Italia poza szlakiem.
  5. O wyborze zwycięzców zadecyduje autorka bloga Italia poza szlakiem wraz ze sponsorem nagród.
  6. Konkurs trwa w okresie 29.12.2015 r. – 09.01.2016 r. o godz. 23:59.
  7. Ogłoszenie wyników nastąpi 10.01.2016 r. na blogu Italia poza szlakiem w tym samym wpisie, co ogłoszenie konkursu.
  8. Nagrodzone zostaną 2 najciekawsze wypowiedzi.
  9. Nagrody zostają wysłane przez fundatora nagród, Blankę Borgo, autorkę bloga Italia jaka lubisz.
  10. Ewentualne pytania proszę zamieszczać w komentarzach tego posta.

 

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam kochani Najbardziej włoskiego Nowego Roku 2016!!!

Do zobaczenia we Włoszech!!!!

Flowers

WYNIKI KONKURSU!!!!!!!!!!!!!

Nie było łatwo.

Wasze historie wzruszyły mnie, widzę w nich tak wiele determinacji. Prawdę mówiąc miałam ochotę nagrodzić wiele osób. Dziękuję Wam za otwartość i szczerość, romantyzm i autentyzm. Bardzo Wam kibicuję, bardzo chcę, abyście odczuwali włoskiego piękna jak najwięcej. Odnoszę wrażenie, że to, co nas łączy najbardziej to to, że we Włoszech dobrze się czujemy. Dziękuję za całego serca wszystkim, którzy zechcieli wziąć udział w konkursie.

 

A oto zwycięzcy:

~Pinezka

Wyzwania to moja specjalność :-) Marzę o wyprawie do Włoch od lat. Dwa lata temu prawie mi się to udało. Zaplanowałam sobie wyjazd nad Gardę, ale ostatecznie przeraziłam się wyprawy samochodem z dwójką dzieci (jestem samotną matką i mam dwóch nastoletnich synów). Od tamtej pory myśl o wyprawie do Włoch nie daje mi spokoju. Od dwóch miesięcy uczę się włoskiego. Czytam wszystko o Włoszech co tylko wpadnie mi w ręce, śledzę blogi, gotuję wg włoskich przepisów. W 2016 musi mi się udać :-) Marzę o tym, żeby zamieszkać na miesiąc we włoskim domu, gdzieś skąd będę miała blisko nad morze. Pływanie jest moją pasją, jestem wręcz uzależniona od wody ;-) Chciałabym, żeby była to cicha i spokojna okolica, chociaż oczywiście zamierzam też zwiedzać. Marzy mi się Sycylia, ale wiem, że jest tyle innych, pięknych miejsc we Włoszech, które muszę zobaczyć. Jeden z wpisów na tym blogu natchnął mnie do tego, żeby poszukać farmy, na której mogłabym zamieszkać w zamian za pracę w gospodarstwie. Muszę zabrać ze sobą synów, co trochę utrudnia sprawę, ale wierzę, że mi się uda. Chcę udowodnić moim synom, że chcieć to móc :-) W ciągu ostatnich dwóch lat nauczyłam się pływać, przeszłam na wegetarianizm, czas na realizację kolejnego marzenia :-) Odkładając 5 złotych dziennie nie oszczędzę na miesięczne wakacje. Ale w październiku są moje urodziny i zamierzam je uczcić we Włoszech kieliszkiem zmrożonego Limoncello wypitego na tarasie z widokiem na morze :-)

 

~gaba

Od lat spędzam wakacje we Wloszech ,a dokładniej w Toskanii.W mijającym roku nie byłam,bo zmagamy się z chorobą męza.Jednak nie przestaliśmy marzyć,to nam rozjaśnia przyszłośc.Mam przekonanie że najgorsze już za nami i w tym roku pojedziemy do Wloch.W książce napisanej przez Vito Casseti jest takie zdjęcie,które przykulo moją uwagę.Nie jest podpisane,więc napisałam do wydawcy,by się dowiedzieć gdzie zostało wykonane. Otrzymalam odpowiedź i już wiem dokąd pojadę, to Cinque Terre.Do zobaczenia na tym przepięknym kawałku wloskiego wybrzeża.

 

Uściski,

Magda

Liguria, Włochy północne
Previous post
Extra Vergine. Prawdziwe oblicze Ligurii
Barbera, winny świat Piemontu
Next post
Winny świat Piemontu. Witajcie w królestwie Barbera d'Asti

23 Comments

  1. ~Anulka177
    Grudzień 29, 2015 at 4:21 pm — Odpowiedz

    W tym roku pojedziemy zwiedzić Półwysep Gargano. Byliśmy tam w zeszłym roku. Zostaliśmy zauroczeni wraz z mężem pięknymi widokami, jednak nie mogliśmy kontynuować podróży. Mój mąż, zagorzały rowerzysta, jeżdżąc po nowych dla niego singlach w Forresta Umbra spadł z roweru i uszkodził sobie łokieć. Skończyło się to operacją w szpitalu w San Giovanni Rotondo. Jednak Vieste i okolice tak nas urzekły, że postanowiliśmy wrócić w te piękne miejsca w przyszłym roku. A potem, po kawałku zwiedzimy całą Italię bo zakochaliśmy się w tym kraju od pierwszego wejrzenia 🙂

    • Grudzień 29, 2015 at 9:47 pm — Odpowiedz

      Podziwiam Was! Po takich „niespodziankach” pełni chęci powrotu, kibicuję z całych sił!

  2. ~gaba
    Grudzień 29, 2015 at 5:08 pm — Odpowiedz

    Od lat spędzam wakacje we Wloszech ,a dokładniej w Toskanii.W mijającym roku nie byłam,bo zmagamy się z chorobą męza.Jednak nie przestaliśmy marzyć,to nam rozjaśnia przyszłośc.Mam przekonanie że najgorsze już za nami i w tym roku pojedziemy do Wloch.W książce napisanej przez Vito Casseti jest takie zdjęcie,które przykulo moją uwagę.Nie jest podpisane,więc napisałam do wydawcy,by się dowiedzieć gdzie zostało wykonane. Otrzymalam odpowiedź i już wiem dokąd pojadę, to Cinque Terre.Do zobaczenia na tym przepięknym kawałku wloskiego wybrzeża.

  3. ~teda
    Grudzień 29, 2015 at 5:32 pm — Odpowiedz

    Ależ mi podniosłaś ciśnienie tytułem wpisu. Pojadę, oczywiście, że pojadę w 2016 roku do Włoch, bo nie wyobrażam sobie roku bez kolejnych odwiedzin tego uroczego, pełnego bogactw kulturalnych , cywilizacyjnych, przyrodniczych itp, itd…miejsca na ziemi.
    Od kilku lat jestem fanką Italii i wszystkiego co się z nią wiąże : kuchni, języka, muzyki, literatury. Pierwsze miejsce zajmuje Toskania, ale tęsknię też za Ligurią, za Lombardią, Umbrią, Lazio… A teraz , kiedy przeczytałam wpis na blogu o Piemoncie , to też będzie kolejna miłość.
    Mam za sobą pieszy szlak Via Francigena z Lukki do Rzymu, ale odczuwam wciąż niedosyt i pewnie znowu coś wymyślę, aby tylko pobyć dłużej w tamtym zakątku naszej pięknej, starej Europy.
    Nie obiecuję sobie zbytnio regularnego oszczędzania, ale wiem ,że stanę na głowie , aby tam być….
    Pozdrawiam Was , energetyczne dziewczyny z „Italia poza szlakiem” i „Italia, jaką lubisz”

    • Grudzień 29, 2015 at 9:47 pm — Odpowiedz

      Czasem dobrze jest troszkę ciśnienie podnieść:)). Oby na dobre wyszło! Szlaków do schodzenia nie brakuje, na pewno już Ty coś znajdziesz ciekawego:).

    • Grudzień 30, 2015 at 2:21 pm — Odpowiedz

      Dziekuje! Pozdawiam z Piemontu <3 Italia jaka lubisz!

  4. ~Andrzej Bartosewicz
    Grudzień 29, 2015 at 8:35 pm — Odpowiedz

    jade, jak zrobic /z czego/ skarbonke ???

    • Grudzień 29, 2015 at 9:43 pm — Odpowiedz

      Andrzej!!!! Witaj!!! Skarbonkę z porcelany polecam, nie za brzydką, nie za ładną:))). W sam raz do rozbicia:).

  5. Grudzień 29, 2015 at 9:09 pm — Odpowiedz

    Dlaczego do Włoch? Bo tam jestem po prostu szczęśliwa.. 🙂

    Jadę w lecie, bo niestety zawód (nauczycielka) nie pozwala mi na wyjazd jesienią, choć nie ukrywam, że jest to jedno z moich marzeń. Natomiast pojadę już piąty raz, w tym trzeci z rodziną – mężem i dwoma dorosłymi już synami. Pod wpływem postu poświęconego Orta San Giulio, w tym roku zdecydowaliśmy się na Piemont własnie 🙂
    Dlaczego tam? Po pierwsze – jest tam pięknie, ale gdzie w Italii nie jest pięknie? Chyba tylko w prowincji Veneto, za którą nie przepadam. Natomiast Piemont ma ogromną zaletę – bo prócz cudownych krajobrazów, urokliwych włoskich miasteczek, miejsc do zwiedzania – oferuje możliwość wędrówek po górach, które moi panowie bardzo lubią. Prawdę mówiąc mój mąż, który górskie łazęgi kocha ponad wszystko, na widok Jeziora Orta i jego otoczenia zarżał niczem źrebię i skrzesał iskry podkowami :)))))))))

    • Grudzień 29, 2015 at 9:45 pm — Odpowiedz

      A jednak! Piemont po raz pierwszy!!! Jest piękny i grzechu warty!!

    • Grudzień 30, 2015 at 2:19 pm — Odpowiedz

      Ale sie ciesze! Kocham moja okolice, wlasnie za to ze ma tyle pieknych miejsc widokowych, jeziora, lasy, gory, mozna plywac barkami, statkami lub wlasnie lazic po gorach, ogladajac to wszystko z wysoka…Nie brakuje cudownych starych, zabytkowych miasteczek oraz wspanialego regionalnego jedzienia i wina!!! Zapraszam Was do kontaktu, w razie czego sluze pomoca w organizowaniu noclegow i wyznaczaniu tras! pozdrawiam serdecznie z Piemontu – Italia jaka lubisz <3

  6. ~Manuela
    Grudzień 30, 2015 at 7:45 am — Odpowiedz

    A ja w 2016 roku odwiedzę Rzym. Po kilku latach przerwy związanych z narodzinami córeczki znów będę mogła stanąć na terra italiana i zobaczyć Roma eterna. Dlaczego Rzym – bo wybieram się na koncert Laury Pausini, która też po dłuższej nieobecności powraca z trzema wielkim koncertami dla swoich rodaków. Jestem podekscytowana, że usłyszę moją ulubioną wokalistkę na żywo i będę uczestniczyć we włoskiej feście muzyki a mój mąż przy okazji zobaczy Stadio Olimpico. Mam nadzieję, że Laura któregoś dnia zawita do Polski gdzie również posiada wielu fanów.

  7. Grudzień 30, 2015 at 10:31 am — Odpowiedz

    Są takie miejsca w których zakochujemy się od pierwszego wejrzenia, po kilku minutach chcemy tam zamieszkać, gdy musimy je opuścić to robimy to ze łzami w oczach.
    Odkrywamy kolejny region kraju i nie możemy się nadziwić, że znów jest tak zaskakująco pięknie.
    Obiecujemy sobie, że znów tam wrócimy i wracamy, bo okazuje się, że dany kraj staje się naszym uzależnieniem.
    Tak też jest z Włochami, jadę tam i nie mam dosyć.
    W 2016 roku obiecałam sobie, że zwiedzę Sycylię, o której już od tak dawna marzę. Nie dawno poznałam fantastyczne dziewczyny z Włoch i mam ogromną nadzieję, że się tam spotkamy. Bardzo bym chciała przejechać prze Bolonię, Neapol, Pizę, Rzym i dalej na południe. Jest tyle miejsc, że ciężko wybrać jedno. Ja uwielbia dany kraj nie tylko za to co mogę w nim zobaczyć ale przede wszystkim za ludzi, którzy w nim mieszkają. Włosi zarażają swoją pozytywną energią i ciepłem. W 2016 roku chcę pojechać do Włoch, bo pięknych widoków i dobrych ludzi nigdy za wiele

  8. Grudzień 30, 2015 at 10:33 am — Odpowiedz

    Jejku! Takie proste a tak trudno na to wpaść! My chcemy jechać na Wielkanoc 🙂 zaczynamy ostre oszczędzanie, gdyż ceny całkiem wysokie będą w tym czasie… ale post podaję dalej do znajomych <3

  9. Grudzień 30, 2015 at 11:53 am — Odpowiedz

    Post pojawił się w sam raz bo 1 go stycznia 2016 lecimy z mężem na tydzień do Włoch. Nigdy wcześniej tam nie byłam a wszyscy mówią że warto, bo we Włoszech czujesz się jakbyś cofnęła w czasie. Otoczona jesteś wspaniałą sztuką, architekturą i historią. Masz bogatą kuchnię do spróbowania. Będziesz podziwiać piękne krajobrazy. W planach mamy Rzym, Florencje i Wenecje. W sumie miejsca najbardziej znane. Ale od tych trzeba zacząć by poznać Włochy. Odnośnie oszczędzania na podróż. Zrezygnowaliśmy ze słodyczy już wcześniej. Zawsze kupowałam sobie neapolitankę z czekoladą za 1€ (mieszkam w Hiszpanii) lub kilka tabliczek gorzkiej czekolady. Odkąd nie kupuję w portfelu więcej i w pasie mniej. A oszczędności można było we Włochy włożyć. Po powrocie na pewno podzielę się wrażeniami. Pozdrawiam

  10. Grudzień 30, 2015 at 12:23 pm — Odpowiedz

    Chciałbym pojechać do Włoch w lutym, do Rzymu. Dlaczego akurat tam? Otóż lada dzień wyruszam na spotkanie z wielką przygodą, do Afryki, do Algierii. Wybieram się z pluszowym misiem i hulajnogą – czeka mnie czas w którym być może spełnię swoje największe podróżnicze marzenia przejazdu jednośladem przez część Sahary. Bilet powrotny lotniczy mam właśnie do Rzymu :-), aby nauczyć się kompromisu zostanę tam cztery dni ze swoją dziewczyną, moim marzeniem jest Algieria czy Jemen. Jej natomiast Wieczne Miasto 🙂 jadę tam aby spełnić jej marzenia. Obydwoje na pewno wrócimy szczęśliwi 🙂 no w trójkę bo bedzie jeszcze z nami pluszowy miś, hehe.
    Pozdrawiam i życzę Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.

  11. ~Aleksandra
    Grudzień 30, 2015 at 3:55 pm — Odpowiedz

    Hmm… Może zabrzmi nudno, ale chciałabym pojechać do Rzymu. A tak dokładnie to zobaczyć Schody Hiszpańskie. Usiąść na nich, zamknąć oczy i poczuć magię tego miejsca. Wsłuchać się w miasto, rozmowy ludzi; poczuć zapachy, które mnie otoczą…

  12. ~Pinezka
    Grudzień 30, 2015 at 6:06 pm — Odpowiedz

    Wyzwania to moja specjalność 🙂 Marzę o wyprawie do Włoch od lat. Dwa lata temu prawie mi się to udało. Zaplanowałam sobie wyjazd nad Gardę, ale ostatecznie przeraziłam się wyprawy samochodem z dwójką dzieci (jestem samotną matką i mam dwóch nastoletnich synów). Od tamtej pory myśl o wyprawie do Włoch nie daje mi spokoju. Od dwóch miesięcy uczę się włoskiego. Czytam wszystko o Włoszech co tylko wpadnie mi w ręce, śledzę blogi, gotuję wg włoskich przepisów. W 2016 musi mi się udać 🙂 Marzę o tym, żeby zamieszkać na miesiąc we włoskim domu, gdzieś skąd będę miała blisko nad morze. Pływanie jest moją pasją, jestem wręcz uzależniona od wody 😉 Chciałabym, żeby była to cicha i spokojna okolica, chociaż oczywiście zamierzam też zwiedzać. Marzy mi się Sycylia, ale wiem, że jest tyle innych, pięknych miejsc we Włoszech, które muszę zobaczyć. Jeden z wpisów na tym blogu natchnął mnie do tego, żeby poszukać farmy, na której mogłabym zamieszkać w zamian za pracę w gospodarstwie. Muszę zabrać ze sobą synów, co trochę utrudnia sprawę, ale wierzę, że mi się uda. Chcę udowodnić moim synom, że chcieć to móc 🙂 W ciągu ostatnich dwóch lat nauczyłam się pływać, przeszłam na wegetarianizm, czas na realizację kolejnego marzenia 🙂 Odkładając 5 złotych dziennie nie oszczędzę na miesięczne wakacje. Ale w październiku są moje urodziny i zamierzam je uczcić we Włoszech kieliszkiem zmrożonego Limoncello wypitego na tarasie z widokiem na morze 🙂

  13. Styczeń 3, 2016 at 6:45 pm — Odpowiedz

    Co roku planuję wyjazdy na wycieczki zagraniczne. Wszędzie jest pięknie i ciekawie.
    Planuję aż w końcu okazuje się , że dewiza Henry’ego Forda z 1914 roku: „możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny” ma tutaj zastosowanie….”Każda wycieczka pod warunkiem,że to będą Włochy ! ”
    Widzę jak mało zobaczyłam , ile jeszcze jest do zwiedzenia, podpatrzenia, zasmakowania… Jeszcze nie odważyłam się pojechać sama lub z grupą znajomych aby spokojnie w swoim rytmie usiąść i chłonąć ten kraj.

    Teraz córka będzie robić arancini , składniki gotowe , przepis też i wspomnienie z Neapolu.Nam to smakowało.Pochwaliliśmy szefa i był tak szczęśliwy, że opowiadał , opowiadał, chociaż nie wszystko rozumiałyśmy …

  14. ~Jawor
    Styczeń 3, 2016 at 11:47 pm — Odpowiedz

    Włochy już zawsze będą dla mnie miejscem wyjątkowym. Będąc pierwszy raz w tym pięknym i malowniczym kraju w połowie grudnia ubiegłego roku, oświadczyłem się w Rzymie pod fontanną Di Trevi 🙂 W tym mieście miłość, pasja i namiętność unoszą się w powietrzu, a odpowiedniego tła dodaje piękna architektura stolicy. Wspólnie z Narzeczoną widzieliśmy już kilka europejskich stolic, ale żadna nas nie zachwyciła do tego stopnia co Rzym i z pewnością będziemy chcieli tam wrócić, chociażby dlatego, że podczas naszej wizyty Schody Hiszpańskie akurat były w remoncie oraz nie zdążyliśmy pojechać nad Morze Tyrreńskie. I oczywiście również żeby powspominać te piękne i wyjątkowe chwile i ponownie wspólnie pomodlić się w Bazylice św. Piotra…
    Póki co do Włoch wracamy już w lutym, tym razem z myślą o Walentynkach i padło tym razem na Mediolan. Studiując przewodniki i strony internetowe jesteśmy przekonani, że to również piękne i zachwycające miejsce i z niecierpliwością odliczamy dni do wyjazdu 🙂
    Oczywiście we Włoszech są jeszcze miejsca, które chcielibyśmy zobaczyć jak chociażby Piza, Turyn, Wenecja, Florencja… Głęboko wierzymy, że i to będzie nam dane poznać i po raz kolejny będziemy mogli poczuć wyjątkowego ducha Italii, niesionego miłością i namiętnością… Pozdrawiam!

  15. ~Joanna
    Styczeń 4, 2016 at 8:27 am — Odpowiedz

    Wszystko jedno dokąd.Ważne z kim, prawda?

  16. Styczeń 8, 2016 at 1:18 pm — Odpowiedz

    Chciałabym pojechać do Włoch i zostać na stałe 🙂 Jakieś konkretne miejsce? Nie jestem wybredna… w każdym regionie Włoch znalazłabym dla siebie jakieś urocze miasteczko, w którym czas się na chwile zatrzymał. W okolicach Wenecji może to być Burano, nad Jeziorem Garda niczym z bajki – Sirmione, w Toscanii to np. Pienza a bardziej na południe to tylko Sorrento. Veni, vidi, vici. W moim własnym przełożeniu to będzie raczej tak : przybyłam, zobaczyłam i lampkę włoskiego wina wypiłam 🙂 W tym roku szykuje się znowu coś większego… ponownie Rzym. Pozdrawiam!

  17. ~Magda
    Styczeń 9, 2016 at 4:15 pm — Odpowiedz

    Ja się wybieram do Ravenny, Neapolu i na MotoGP na tor Mugello. W Ravennie byłam raz, dwa lata temu i się całkowicie zakochałam w tym mieście. Do Neapolu wybieram się już od lat, ale ciągle nie dojechać nie mogę, więc 2016 to TEN rok :). A na motogp, by dopingować mojego idola Valentino Rossiego! Polecam wszystkim, super atmosfera 🙂

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

O AUTORZE

SHARE

Pojadę do Włoch w 2016 roku. Czas na wyzwanie i konkurs!