Kim jestem

Zupełnie niedawno przypomniał mi się pewien fakt z mojej przeszłości. Przed maturą moje dwie przyjaciółki zaciągnęły mnie ze sobą do wróżki, chciały się dowiedzieć czy zdamy egzamin dojrzałości. Nie widziałam w tym głębszego sensu, miałam przecież już zaplanowaną przyszłość – po maturze wyjeżdżam na studia, na swoją wymarzoną od szóstej klasy szkoły podstawowej, oceanografię. Miałam być naukowcem, badać morza i oceany, słowem – miałam być polskim Jacques-Yves Cousteau.

Cały ogólniak poświęciłam zdobywaniu kolejnych stopni wtajemniczenia w nurkowaniu, ciągle byłam na wyjazdach, przygotowywałam się „praktycznie” do zawodu. Tymczasem wróżka powiedziała – widzę morze, ale nie widzę tu życia, pracy na morzu. No i coś z tym pani mieszkaniem … coś często będzie je pani zmieniać … przeprowadzać się.

Zapomniałam o tym na wiele, wiele lat. Niedawno postanowiliśmy z mężem o kolejnej przeprowadzce i wtedy przypomniała mi się ta historia.

Jestem Poznanianką. W wieku 19 lat, po zdanej maturze, wyjechałam do Gdańska i studiowałam przez 5 lat oceanografię i tak zostałam biologiem morza. Dostałam się na studia doktoranckie, co było naturalną konsekwencją moich planów. W międzyczasie prosiłam kolegę, aby pomógł mi znaleźć wakacyjną pracę we Włoszech. Udało się, pojechałam najpierw na 2 tygodnie, ale to się przedłużyło do 6 miesięcy. Przez ten czas zwiedziłam całkiem spory kawałek Włoch, mieszkałam z włoską rodziną i miałam okazję obserwować ich codzienne życie. Poznałam ich rodzinę rozsianą w różnych zakątkach kraju i pokochałam całym sercem. Nie chcieli mnie puścić, ale musiałam wracać do domu, do obowiązków naukowych.

I tak minęło 12 lat. Wyszłam za mąż, urodziłam dwójkę dzieci, skupiłam się na karierze zawodowej.

W 2010 roku zapragnęłam spełnić swoje młodzieńcze marzenie, popłynąć w rejs żaglowcem. Los podsunął mi ofertę rejsu enokulinarnego do Włoch. Tak mi się to spodobało, że natychmiast się zdecydowałam. Teraz wiem, że to był przełom. Wróciłam do Włoch, wróciły wspomnienia, wróciło zauroczenie tym krajem. Od tamtej pory jestem we Włoszech tak często, jak tylko mogę. Poznaję wciąż nowe miejsca, nieodkryte przez masową turystykę spokojne i ciche miasteczka, ale i wpadam do tych bardziej znanych, aby się przekonać czy nadal mnie zachwycają tak, jak za pierwszym razem.

A tymczasem mam za sobą 22 przeprowadzkę. Czy to dużo? Może tak, może nie. Po 4 latach pobytu w Hamburgu przyszedł czas na nową, zaskakującą dla mnie destynację. Nie, to nie są Włochy lecz północna Holandia.

Pozwól więc, że się przedstawię.

Nazywam się Magda Ciach-Baklarz, ale mówmy sobie po imieniu. Włochy pokochałam od pierwszego spotkania w 1998 roku. Zamieszkałam na pół roku z włoską rodziną, ucząc się języka, kuchni i ich zwyczajów. To doświadczenie wpłynęło na całe moje życie.

Mam dla Ciebie coś jeszcze.

Jak podróżuję we Włoszech

Odwiedzam winnice, serowarnie, producentów oliwy i lokalnej żywności. Szukam ciekawych miejsc i ludzi. Niezwykle ważna jest dla mnie przyroda, góry, kocham wodę. Bardzo mi zależy, aby to miejscowi pokazywali mi swoje miasto dlatego, jeśli to tylko możliwe, szukam kogoś, kto pokaże mi swoje miejsca. Moje dzieci już się nauczyły, że włoskie wakacje spędzamy dość specyficznie, ale mężowi bardzo odpowiada taki styl podróżowania.

Praca

Jestem z wykształcenie oceanografem, ale zawodowo prowadzę projekty i lideruje zespołom. Moja specjalność to produkcja interaktywnego oprogramowania edukacyjnego. Dlatego kocham projekty i ciągle sobie jakieś ustalam. Obecnie jestem freelancerem, blogerem i felietonistką. Zdarza mi się pisać artykuły do magazynów podróżniczych. Jestem także autorką przewodnika o Włoszech.

Języki

Mówię po polsku, angielsku, włosku i niemiecku. Być może pamiętam coś jeszcze z rosyjskiego :).

Prywatnie

Mam 43 lata. Od 2012 roku mieszkam poza granicami Polski, najpierw na północy Niemiec, w Hamburgu, teraz, od września 2016 roku, 30 km od Amsterdamu. Jestem mamą dwójki dzieci – 14 i 11 lat. Uwielbiają podróże i włoskie restauracje. Pizza jest nr 1, a mój mąż robi najlepszą na świecie!

Kontakt

Napisz do mnie:
italiapozaszlakiem@gmail.com

Zadzwoń:
+48 606 452 216

Wyślij krótką wiadomość:
Facebook.com/ItaliaPozaSzlakiem

Jeśli dałeś radę przeczytać do końca, gratuluję.

Pozdrawiam mocno,
Magda

 

9 komentarzy

  1. ~Joanna
    Październik 22, 2015 at 2:40 pm — Odpowiedz

    Witam chcialabym wyslac pocztowke o ktora prosilas. Pozdrawiam Joanna

  2. Lipiec 7, 2016 at 2:04 pm — Odpowiedz

    „Italia poza szlakiem” – mój blogowy autorytet… <3

  3. ~krakers
    Lipiec 7, 2016 at 2:54 pm — Odpowiedz

    Magdo tak jak ciekawy i fascynujący, pełen emocji i pasji jest Twój blog, taki i Ty jesteś dla mnie ciekawą i fascynującą osobą. Ciekawe czy kiedyś się spotkamy ????

  4. ~Małgorzata
    Lipiec 8, 2016 at 9:28 am — Odpowiedz

    Magdo,podczytuję Twój blog nieregularnie ale z olbrzymią ciekawością. Sama jestem italofilką, od 12 lat co najmniej raz w roku muszę ( tak, muszę! :)) pojechac do Włoch naładować swoje akumulatory – nieważne o jakiej porze roku. Bliski mi jest taki styl podrożowania, jaki opisujesz. Pozdrawiam serdecznie- chwilowo wakacyjnie z Londynu. Ale Italia już tuż tuż…:)

    • Lipiec 8, 2016 at 9:52 am — Odpowiedz

      Małgosiu, bardzo Ci dziękuję za Twoje słowa. Całkowicie rozumiem konieczność naładowania baterii co najmniej raz w roku. Ja też tak mam.

  5. Wrzesień 29, 2017 at 10:24 am — Odpowiedz

    Magdo, podziwiam Cie za nieslychana latwosc pisania i mase ciekawych porad. Wybieram sie wlasnie do Bergamo i skorzystam z Twoich wskazowek. Tak na marginesie, mieszkam od 8 lat w Niemczech, ale tez jestem italofilka, albo generalnie fanem poludnia. Pozdrawiam!

    • Październik 7, 2017 at 2:12 pm — Odpowiedz

      Ależ niesamowicie miło jest mi to czytać! Bardzo dziękuję.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

O AUTORZE