Italia kulinarnie. Dolci. Cantuccini

Oto jedna z propozycji włoskich słodkości na święta Bożego Narodzenia oraz na cały rok. Cantucci (wolę zdrobnienie Cantuccini) to pyszne ciasteczka, które u mnie w domu są bardzo często. Nie ma większej frajdy, jak cantuccini do niedzielnej kawy, albo z zimnym mlekiem, albo z … winem. Cantuccini odrobinę namaczamy i wcinamy ze smakiem:). Wielką zaletą cantuccini jest to, że możecie je przygotować dużo wcześniej, a one spokojnie poczekają na swoją wielką chwilę. A mogą czekać wiele tygodni. Wymyślono je w Toskanii i właśnie tam jadłam je po raz … drugi. 

Cantucini są twarde i kruche zarazem. Piecze się je dwukrotnie i właśnie dzięki temu są kruche. Można je długo przechowywać zamknięte w słoiku, puszcze, lub szczelnie zamkniętym woreczku. Klasyczne cantuccini zawierają sporo grubo siekanych migdałów i mają cytrynowy lub pomarańczowy aromat. Popularne są także z kawałkami czekolady z dodatkiem suszonych moreli i rodzynek, z orzeszkami piniowymi.
Ponieważ cantuccini są łatwe w przygotowaniu, może na święta obdarowali byście nimi najbliższą rodzinę? Można kupić celofan, ładnie ułożyć kilka ciasteczek, zawiązać całość elegancko wstążeczką i przywiązać karteczkę z imieniem osoby, której chcecie je podarować. Ja mam właśnie taki plan:). 
Składniki:

500 g mąki
300 g migdałów
200 g cukru
100 g masła
4 jajka (3 do cia­sta, 1 do smarowania)
skórka z 1 cytryny
szczypta soli
1 pła­ska łyżeczka proszku do pieczenia
Jak robimy:)
Mig­dały sie­kamy grubo. Nie musimy ich obierać.
Wszyst­kie syp­kie skład­niki wrzu­camy do miski. Dorzu­camy roz­trze­pane trzy jajka, skórkę cytry­nową, roz­pusz­czone masło oraz mig­dały i mie­szamy. Cia­sta nie trzeba wyra­biać, wystar­czy połą­czyć skład­niki, ale jeśli nie odchodzi od ręki (klei się) podsypujemy je mąką.
Z cia­sta for­mu­jemy wałeczki. Ich wiel­kość zależy od tego, jak duże ciastka chcemy uzy­skać. Można uformować 4 wałeczki o długości Twojej blachy lub więcej, nieco któtszych .
Wałki lekko spłasz­czamy i ukła­damy na wyło­żo­nej papie­rem do pie­cze­nia blaszce zacho­wu­jąc odstępy (pod­czas pie­cze­nia cia­sto uro­śnie). Każdy wałek sma­ru­jemy roz­trze­pa­nym jaj­kiem. Wkła­damy bla­chę do pie­kar­nika nagrza­nego do 180 stopni i pie­czemy ok. 30 minut. Wycią­gamy błachę z wałkami z pie­kar­nika i poczekamy, aż przestygną. Pokrójcie wałeczki uko­śnie, na kromki o gru­bo­ści ok. 1 cm. Jeśli się nie obawiacie o oparzenie, możecie pokroić je jeszcze gorące. 
Ale to jeszcze nie koniec. Kromki należy uło­żyć ponownie na bla­szce, wyło­żo­nej wciąż tym samym papie­rem do pie­cze­nia, na któ­rym leżały wałki. Wkła­damy je do pie­kar­nika na ok 15–20 minut. Wycią­gamy. Prze­wra­camy na drugą stronę. Wsta­wiamy na kolejne 15–20 minut. 
I gotowe:).
Życzę Wam udanych cantuccini.
Pozdrawiam,
Magda

Włoska sztuka sms-owania
Previous post
Xké 6 czyli włoska sztuka sms-owania
Pod słońcem Toskanii
Next post
10 filmów, które zabiorą Cię do Włoch. Część 1

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

O AUTORZE

SHARE

Italia kulinarnie. Dolci. Cantuccini