Dlaczego pojechałam do włoskiego regionu Marche

Co to znaczy „zaliczyć” Włochy? Być w Rzymie? Pojechać do Wenecji? Zobaczyć Toskanię? A może doświadczyć Neapolu lub Sycylii?

A co, jeśli „zaliczyliśmy” już wszystko?

 

A może powinnam zapytać inaczej – jakim typem turysty/ podróżnika jesteś? Czego poszukujesz w podróżach? Co Cię fascynuje lub czego pragniesz doświadczyć?

A może kluczowe jest to, na jakim etapie życiowym jesteśmy i to warunkuje, jak zwiedzamy?

Pewnie wszystkiego po trochu.

 

Ja poszukuję ludzi i opowieści. 

 

Cudownie jest zwiedzać muzeum, gdy opowiada o nim pełna werwy i miłości do tego co robi archeolożka, podziwiać nowoczesną sztukę, gdy całym ciałem opisuje ją młody pracownik galerii. Nawet jeśli nie rozumiem, jak ważna jest ta kreska na obrazie, po tym chłopaku widzę, że artysta miał nią tak wiele nam przekazać.

Ludzie pasji. To oni mają klucze do zamkniętych kościołów, to oni wprowadzą cię do teatru tylnymi drzwiami, to oni mają moc otwierania Twojej głowy i serca na nowe doświadczenia.

Gdyby nie ich opowieści ta mozaika na podłodze byłaby tylko kolejną mozaiką.

 

Męczą mnie wielkie metropolie. Wolę ucieczkę do mniejszych miast, bo tam znajduję ludzi, którzy poświęcą mi swój czas, jestem i ja dla nich ciekawym człowiekiem.

 

Dlatego jesienią 2015 roku pojechałam do Sassoferrato w regionie Le Marche. Jeszcze rok temu nie wiedziałam o istnieniu tego miasteczka, dziś jestem jego przyjaciółką. Urzekli mnie ludzie, przyroda i sztuka.

Sassoferrato, Marche, Włochy

Sassoferrato, Marche, Włochy

Gdzie w ogóle leży ten region Marche?

 

Region ciągnie się na południowy wschód od San Marino, nad Adriatykiem. Graniczy z Emilią-Romanią, Toskanią, Umbrią, Lacjum i Abruzją. To ostatni region po stronie Adriatyku przed tzw. Mezzogiorno, czyli południową częścią kraju.

W skład regionu wchodzą prowincje: Ankona, Pesaro e Urbino, Macerata, Ascoli Piceno i od 2009 roku Fermo.

Ja będę Wam opowiadać o prowincji Ankona, a konkretnie jej zachodnim krańcu.

Mapa regionu Marche

Źródło mapy

Moim zdaniem największą zaletą regionu jest brak wielkich miast.

Największym mankamentem – brak bezpośrednich lotów z Polski do stolicy regionu, Ankony.

Po pierwsze ludzie

Poznajcie Marco

Marco GiulettiWszystko zaczęło się w październiku 2014 roku w miejscowości Fabriano w regionie Marche [czyt. Marke]. Pod koniec workshopów dla tour operatorów podszedł do mnie kolejny właściciel agriturismo prezentując na tablecie swoją ofertę. Piękne, nowoczesne, bardzo gustowne, ale cena – jak mi się wydawała – zabójcza dla polskiej kieszeni, co dałam mu do zrozumienia. Nie zraził się. Z jakiegoś powodu – nazwijcie to intuicją – zaczęłam obserwować jego działania na Facebooku. Szybko się okazało, że to człowiek doskonale znający region.

To był Marco.

Z zaciekawieniem obserwowałam, jak poświęca swój czas na oprowadzanie ludzi po wzgórzach i górach łączących Marche i Umbrię. Przecież nie musi tego robić, ma swoją pracę i jeszcze agroturystykę, a jednak niemalże co weekend widzę, jak publikuje zdjęcia zmęczonych, ale bardzo szczęśliwych ludzi, którzy dzięki niemu odkryli te rejony i być może – przy okazji – także cząstkę siebie. A zatem to człowiek, któremu się chce.

Teraz wiem, że Marco jest certyfikowanym przewodnikiem Guida naturalistica o ambientale escursionistica.

Teraz wiem, że robi to, bo to kocha.

 

Ponieważ już rok temu postanowiłam, że chcę wrócić do Marche i pokazać ten region mojej rodzinie, pomyślałam, że skontaktuję się z nim.

Tak też zrobiłam.

Valle del Sentino

Zazdroszczę Marco tego umiłowania do swojego regionu. W jego oczach widziałam dziecięcą radość, gdy opowiadał o przyrodzie, niezwykłych kościołach, archeologii i sztuce. Sassoferrato i okolice mają tak dużo do zaoferowania, jednak w Polsce nie ma ani jednego przewodnika turystycznego poświęconego Marche, a te omawiające wybrzeże Adriatyku wspominają jedynie o kilku nadmorskich miejscowościach regionu.

Valle del Sentino

 

____ Marco i jego żona Romina wiedzą, że takich, jak oni pasjonatów w regionie jest więcej. W końcu doszli do wniosku, że tylko wspólna praca wielu osób ma sens. Zakładają w pierwszych miesiącach 2015 roku Stowarzyszenie Valle del Sentino, którego logo symbolizuje dwie góry, dwa regiony i rzeka, które je łączy. Marche i Umbria w tym miejscu stanowią jedność. ____

 

Współpraca z administracją regionu odpowiedzialną za promocję nie jest łatwa, to nie jest „ta” najbardziej reprezentacyjne część Marche. A przecież w najbliższej okolicy są słynne na całym świecie Grotte di Frassasi, jednak nikt nie zadbał o to, aby zatrzymać turystę w okolicy na dłużej niż tylko kilka godzin, więc przyjeżdżają i wyjeżdżają. Szkoda.

Dlatego ludzie z okolic doliny rzeki Sentino postanowili działać.

Poświęcając mi swój czas i zapraszając do odwiedzenia swojej części Italii robią pierwszy krok ku międzynarodowej popularyzacji Valle del Sentino.

 

Najlepszą rzeczą w podróży, jaka może Cię spotkać, gdy miejscowy pokaże Ci miejsca, do których samodzielnie nie dotarłbyś nigdy. Mało tego, wielu okolicznych mieszkańców też nie zna tych miejsc.

 

Poczułam się niezwykle wyróżniona, poczułam też ciężar odpowiedzialności. Ta ekipa zwyczajnie na mnie liczyła.

Czy zechcecie razem ze mną wyruszyć w tę podróż?

Zastanawiacie się pewnie czy warto tu przyjechać. Czy ta podróż jest dla mnie?

Zdecydowanie tak! Jeśli jesteś jednym z tych, którzy:

  • uwielbiają wspaniałą kuchnię i wino,
  • kochają przyrodę – góry, lasy, wzgórza, jaskinie i rzeki, morze,
  • uwielbiają fotografować (czymkolwiek),
  • interesują się  historią i sztuką,
  • potrzebują wyciszenia,
  • a nawet szukają odpowiedzi na najważniejsze pytania,
  • lubię wędrówki o rożnej skali trudności,
  • uwielbiają rytm niewielkich włoskich miasteczek,
  • albo … są miłośników trufli:).

To nie koniec listy. Ale czyż podróż nie jest ciekawsza, jeśli nie będzie też odrobiny tajemnicy?

Wiecie co, dzisiaj więcej Wam nie powiem. Niech to będzie zapowiedź, prolog, preludium, słowo wstępne, wprowadzenie. Niech nim będą poniższe fotografie. Tak, to wszystko znajdziecie w Marche, a nawet w bardzo małym jego kawałeczku.

Grotte di Frasassi

Tempio-del-Valadier

Widok z Tempo del Valandier

Frontowe, widok z "il castello"

Fonte Avellana, Marche

Miniera di zolfo di Cabernardii

Castello-di-Piticchio-Arcevia

Jak mówią … ciąg dalszy nastąpi.

Zaciekawiłam Was chociaż odrobinę?

Uściski, jak zwykle mocne!

Magda

Barbera, winny świat Piemontu
Previous post
Winny świat Piemontu. Witajcie w królestwie Barbera d'Asti
Bergamo, totalnie praktyczy przewodnik
Next post
Bergamo - totalnie praktyczny przewodnik

21 Comments

  1. Styczeń 12, 2016 at 11:08 am — Odpowiedz

    Włochy sa urocze i właśnie poza duzymi miastami. Tam wioski żyja swoim życiem i maja swój niesamowity urok. rzypominaja mi Korfu gdzie od 35 lat żyję . Pozdrawiam

  2. Styczeń 12, 2016 at 11:50 am — Odpowiedz

    To jak będę we Włoszech biorę kontakt do tego Marco 😛

  3. Styczeń 12, 2016 at 12:46 pm — Odpowiedz

    Magdo, jak zawsze ciekawie i z pasją prezentujesz Italię:-) Pozdrawiam z Veneto:-)

    • Styczeń 12, 2016 at 12:52 pm — Odpowiedz

      Bożenko!!! Jesteś jak miodzio na skołatane serducho!!! Dziękuję, że wciąż wpadasz:))).

  4. ~Beata
    Styczeń 12, 2016 at 1:48 pm — Odpowiedz

    Pare lat temu bylam na kursie jezyka niemieckiego z pewna wloszka i spytalam jej gdzie powinnam pojechac i co zobaczyc w Italii odpowiedziala,ze Marche pomimo,iz byla z Calabrii polecala region Marche jako jeden z najpiekniejszych dla niej miejsc:))Niestety jeszcze tam nie bylam ale zamierzam w tym roku sie wybrac .

    • Styczeń 12, 2016 at 1:51 pm — Odpowiedz

      Wow! Nareszcie ktoś!!!! Bardzo się cieszę:)))). A jak wrócisz daj znać czy były warto:).

  5. ~asia
    Styczeń 12, 2016 at 7:47 pm — Odpowiedz

    Magdo!
    Na wszystkie pytania zadane przez Ciebie – TAK. Nie lubię zaliczać miejsc spektakularnych, dzieje sie tak tylko gdy jestem w pobliżu i nie godzi się nie być. Chodzę po Italii mało znanej, mieszkamy w małych miastach i wioskach. Odkrywamy kamienne kościoły w górach. Udało nam się ostatnio byc w Italii i korzystać ze wskazówek mieszkańców, nigdy w życiu nie odkrylibyśmy takich miejsc jakie zobaczyliśmy bez nich. Dzięki zamieszkiwaniu na prowincji jestesmy najczęściej wśród Włochów nie wśród turystów, poznajemy ich temperament i różne zyczaje. Piekny wpis dzisiejszy! Stronę polecaną przez Ciebie przejrzę. My jednak udowadniamy, że można być w Italii po jak najmnejszych kosztach i oglądać, chłonąć ładować akumulatory.
    Pozdrawiam Asia o.

    • Styczeń 12, 2016 at 9:40 pm — Odpowiedz

      Asiu, o to chodzi, prawda? Cieszę się, że mamy na to podobne spojrzenie. Moje ciche marzenie – oby więcej i więcej nas było w tych małych, bardzo urokliwych miasteczkach. Pozdrawiam najserdeczniej!!!

  6. ~Bożena
    Styczeń 12, 2016 at 9:52 pm — Odpowiedz

    Pięknie, najbardziej do tego miejsca przekonują mnie małe niezaludnione przez turystów miejscowości, no i oczywiście Marco patriota lokalny, w takich miejscach czuje się najlepiej i wypoczywam.Dziękuje bardzo za inspiracje i pozdrawiam.

    • Styczeń 12, 2016 at 11:47 pm — Odpowiedz

      Tak! Co miasteczko to jakiś skarb do odkrycia dlatego one są tak cudowne do zwiedzania. Dziękuję Ci Bożena! Marco to wielki lokalny patriota, zna każdy kąt i za wszelką cenę stara się wyciągać sprzed telewizorów, bo jak mówi, ludziom się nie chce chodzić. A potem są mu wdzięczni, że dali się namówić, bo znowu i oni poczuli to dziecko ciekawe świata w sobie. Pozdrawiam!

  7. ~Magda
    Styczeń 12, 2016 at 11:06 pm — Odpowiedz

    W zeszłym roku spędziłam w Marche 2 tygodnie, odwiedziłam jego południową część, między innymi Loreto, Fermo, Offidę i Ascoli Piceno, jestem absolutnie zauroczona, chociaż byłam we Włoszech w wielu miejscach. Na pewno jeszcze tam wrócę bo 2 tygodnie to było zdecydowanie za krótko. Pozdrawiam, Magda

    • Styczeń 12, 2016 at 11:43 pm — Odpowiedz

      Magda!!! Jak ja się cieszę!!!! Wychodzi na to, że jednak nie wszyscy jeżdżą tylko w te najbardziej znane miejsca we Włoszech!!! Bardzo Ci dziękuję, południe Marche jest dla mnie jeszcze do odkrycia:).

  8. Styczeń 13, 2016 at 2:52 pm — Odpowiedz

    Zdecydowanie nie wszyscy jeżdżą w te najpopularniejsze miejsca we Włoszech i to właśnie te „pozaprzewodnikowe” według mnie są najpiękniejsze i dopełniają podróże. W 100% zgadzam się z tym, że warto poznać tzw. „lokalsów”, aby zdobyć najcenniejsze informacje 🙂 Nie sugerować się ściśle przewodnikami (a conajwyżej wspierać). Moją ulubioną formą podróży jest duuuużo spacerów i pozwolenie sobie na zgubienie się. Wprost uwielbiam się zgubić w nowym miejscu i iść tam, gdzie poniosą mnie nogi. Swoją drogą zainspirowałaś mnie do nowego wpisu 😉
    PS. Jeszcze nie byłam w regionie, który opisujesz, ale zdecydowanie jest na mojej liście. Właśnie za tą różnorodność kocham Włochy… Buziak!

    • Styczeń 14, 2016 at 9:07 pm — Odpowiedz

      Agnieszka, bardzo się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!! Lubimy więc tak samo się zagubić i poszwendać po wioskach i bocznych drogach:))). Pozdrawiam Cię najserdeczniej!!!

  9. Styczeń 15, 2016 at 12:34 pm — Odpowiedz

    Mimo iz mieszkam po sasiedzku, to Marche wciaz pozostaje dla mnie nieodkryte. Zwykle jestesmy tam jedynie przejazdem, tylko raz spedzilismy kilka dni nad morzem, ale jeszcze wszystko przed nami. Do Grotte di Frasassi wybieramy sie juz od kilku lat.

  10. ~Kinga
    Maj 3, 2016 at 8:07 pm — Odpowiedz

    My również się w tym roku wybieramy na 2 tygodnie w ten region i właśnie specjalnie, obejrzeliśmy parę filmów promujących ten region, rewelacja 🙂 już nie mogę się doczekać, będziemy w regionie Macerata 🙂 pozdrawiam

    • Maj 4, 2016 at 10:31 am — Odpowiedz

      Region Macerata jest przepiękny!!! Życzę Wam niezwykłych wakacji!! Ucieszę sie z jakiegoś feedbacku:).

    • ~Kinga
      Maj 13, 2016 at 4:58 pm — Odpowiedz

      Jasne odezwę się na pewno 😉 jak czytam coraz więcej to boję się że tam zostanę :))

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

O AUTORZE

SHARE

Dlaczego pojechałam do włoskiego regionu Marche