Co to jest szczęście? Ona znała to uczucie bardzo dobrze! Szczęśliwie zakochana, planował swój ślub z toskańskim narzeczonym, gdy w jednej chwili jej świat runął. Musiała zamienić białą suknię na czarną. Dziś o tamtych tragicznych chwilach potrafi opowiadać prawie bez łez w oczach.

Po latach znów odnalazła szczęście, jednak tym razem sama to szczęście sobie wypracowała. Ciężką pracą, każdego dnia. Życie jest pełne niespodzianek. A szczęście nie jedną przybiera formę.

Porozmawiajmy więc o miłości, jedzeniu i tym, co w życiu niespodziewane.

 

O tym, co w życiu niespodziewane

 

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskaniaa
Niektórzy przyjeżdżają do Toskanii szukając pani Danusi. Kiedy wita ich młoda, piękna dziewczyna pytają o panią Danutę, Polkę, która prowadzi tu agroturystykę i gotuje.

Robią wielkie oczy ze zdziwienia, gdy okazuje się, że oto właśnie ona. Być może mylące się jest jej imię, wszak rzadko spotykane wśród tak młodych kobiet. To jedna z historii zasłyszanych od Danki, choć wybaczcie, Włosi nazywają ją Daiana i powiem szczerze, jakoś i mnie się to udzieliło.

Każdego dnia, wzbudzając zachwyt swoją pracowitością, pomysłowością, wielkim sercem i talentem urzeka swoich gości. Daiana ma dar zjednywania sobie ludzi, roztacza czar, kocha prawdziwie to, co robi, jest wciąż uśmiechnięta.

Jest także bardzo przedsiębiorcza.

Włosi bardzo szybko się zorientowali, że Daiana jest skarbem, którego nie można z rąk wypuścić.

Prawdę mówiąc tej dziewczyny nie można nie kochać! Tylko złośliwi twierdzą, że opinie w internecie są o niej przesadzone. Z całą stanowczością mogę Wam potwierdzić, że tak pracowitej, dobrze zorganizowanej i pełnej pasji kobiety, dawno nie spotkałam.

W 2015 roku Daiana podjęła ważną decyzję, postanowiła szukać nowego miejsca pracy. Miejsca, gdzie jej pasja do gotowania i zarządzania będą mogły być w pełni wykorzystane. Znalazła je w pewnej agroturystyce, w Bettole, na pograniczu Toskanii i Umbri. To właśnie tu Daiana ponownie odnalazła swoje toskańskie szczęście. A ja podążyłam tym tropem …

Danuta-Indyk

 

Nowy rozdział

Agriturismo IL Gorgo położone jest w Bettole, w prowincji Siena i działa już od dobrych kilku lat. To przecudny teren doliny Valdichiana, tuż przy granicy z Umbrią. Nie było tu restauracji, tylko mieszkania dla gości, basen, młody i przystojny właściciel, Samuele. A jednak czegoś tu brakowało…

Samuele nie jest typem otwartego gospodarza. Lubi być widoczny pośrednio. Przycięty trawnik, czysty basen, zebrane na czas owoce, działające bez zarzutu sprzęty, na czas zaorane pole – tak widać właściciela. Agroturystyka jest duża, a otaczają ją pola BIO zbóż, bo Samuele wierzy w potęgę natury dobrej dla człowieka bez użycia chemii.

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, ToskaniaAgriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

Sam jednak dużo by nie zdziałał. Niezmiernie ważni w tej historii są jego rodzice – to oni ciągle coś naprawiają, poprawiają, udoskonalają. Całe życie ciężko pracowali i jakoś zatrzymać się nie zamierzają. Ciągle remonty, inwestycje, wszystko dla syna, jedynaka – Ivana i Valerio, wspaniali ludzie.

Wiedzieli jednak, że agroturystyka ma znacznie większy potencjał niż potrafią sami pokazać to światu. Potrzebowali kogoś, kto im w tym pomoże. Szukali kogoś, kto zajmie się uruchomieniem restauracji i pomoże sprawnie zarządzać agroturystyką.

Znaleźli.

 

O miłości

To ona jest siłą napędową tego, co robimy. Ta prawdziwie głęboka lub tylko chwilowe zauroczenie, ale czy to ma znaczenie? Pasja to miłość w czystej postaci do tego, co się robi.

Tu jej nie zabrakło.

Efektem współpracy i wielomiesięcznego wysiłku Samuele, Daiany, Ivany i Valerio jest nowo otwarta Restauracja BioVitalia, choć to raczej Ricetta della felicita’, przepis na szczęście.

BioVitalia powstała w murach XVll-wiecznej Leopoldiny – typowego w regionie Valdichiana domu chłopskiego.

Teraz serwowane są tu tradycyjne dania kuchni toskańskiej i śródziemnomorskiej, zanim jednak udało się zamienić dawną oborę w klimatyczną i pełną rustykalnego uroku restaurację, przeprowadzono gruntowną restrukturyzację pod nadzorem konserwatora zabytków.

A agroturystyka jest teraz pełna gości!

Całkiem udany przepis na szczęście.

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, ToskaniaAgriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

 

O jedzeniu

Ale … czy musimy rozmawiać? A może wystarczy popatrzeć?

Coś Wam jednak powiem. Wraz z dołączeniem Daiany do teamu IL Gorgo, nastała nowa era, bez której teraz nikt nie wyobraża sobie już tego miejsca. Daiana swoich gości karmi kolorowo. Jako dietetyk i miłośniczka zdrowego odżywania, po latach spędzonych w Toskanii i uczenia się tutejszej kuchni, teraz podbija serca i podniebienia swoich gości. Jej dania są  piękne i smaczne, przygotowywane wyłącznie z lokalnych produktów z restrykcyjnym oznaczeniem BIO. A rodzina Samuele sama produkuje produkty BIO.

A teraz czas coś zjeść. Poznajcie przepis na szczęście … na talerzu.

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

TIPNie musicie być gośćmi Agriturismo, aby skosztować kuchni Daiany i mammy Ivany. Wystarczy umówić się na obiad czy kolację. Jeśli chcecie zjeść coś specjalnego – zadzwońcie dzień wcześniej lub – jeśli pasuje Wam to, co podaje się danego dnia – wystarczy rezerwacja kilka godzin wcześniej. Z Danusią rozmawiacie oczywiście po polsku, Daiana (Danusia) – tel. +39 338 455 6044, email: booking@ilgorgo.it.

A jak wygląda sama restauracja?

Kiedyś stały tu konie i krowy, a musicie wiedzieć coś o tutejszych krowach! Chianina to jedna z najstarszych ras bydła na świecie i zarazem największa. A największe osobniki pochodzą właśnie stąd, z doliny Valdichiana. Są białe lub szarawe i naprawdę olbrzymie. Te najwyższe osiągają w kłębie nawet 190 cm! Są wyższe niż większość ludzi!!!!. A do tego są wyjątkowo cenione i chronione. Nie dziwi więc fakt owej krowy na centralnym zdjęciu.

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

Wróćmy jednak do restauracji.

W czasie restrukturyzacji każdy kamień z tej podłogi był wyciągany i dokładnie czyszczony, a istniejące wciąż oryginalne elementy zostały zachowane i pieczołowicie odświeżone. W ścianach nadal tkwią metalowe obręcze, do których przywiązywane były zwierzęta, a podłoga w jednej z części restauracji jest wciąż pochylona, jak wówczas, gdy stało tu bydło. Na ścianach wiszą stare zdjęcia, sceny z życia w toskańskiej wiosce, a wokół zgromadzono dawne urządzenia rolnicze.

Nic nie przytłacza, czuje się wspaniałą przestrzeń, a słońce śmiało zagląda przez drzwi i okna.

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

 

A teraz kilka przydatnych informacji

Zapewne zastanawiacie, na jakie tu można liczyć atrakcje i co jest w pobliżu agroturystyki. Idę z pomocą.

LEKCJE GOTOWANIA Z WŁOSKĄ MAMMĄ

Ivana jest mistrzynią, a Daiana jest jej prawą ręką i tłumaczem. Stanowią świetny team! Moja rodzina miała okazję robić różne rodzaje pasty, ale lekcje gotowania zwykle obejmują pełen zestaw – od antipasto po dolce!

Antipasto to tradycyjne przekąski mięsno-warzywne, pieczywo świeże i bruschette.
Primo piatto to różnego typu makaron robiony ręcznie z tradycyjnymi sosami i parmezanem.
Secondo piatto to mięso i sałatki, warzywa grillowane, ziemniaki z pieca, pieczywo.
Dolce to tradycyjne włoskie ciasta lub ciasteczka, desery na zimno typu tiramisu czy panna cotta lub sałatka owocowa.

Ustalamy manu, wspólnie gotujemy, a potem … jemy to, co sami upichciliśmy!

Uchylę rąbka tajemnicy – Daianie pomaga w sezonie jej wspaniałą mama, pani Bogusia!!! Ona także osiągnęła poziom mistrzowski!

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

WŁASNE PRODUKTY BIO, BEZ CHEMII I KONSERWANTÓW

Filozofią właścicieli jest życie w zgodzie z naturą. Dlatego zarówno restauracja, jak i produkty, które wytwarzają na miejscu, są bez jakichkolwiek konserwantów i sztucznych dodatków. Produkty można zarówno degustować, jak i kupować. Są to m.in. wino czerwone i białe Chianti Colli Senesi, wino czerwone Chianti, słodki likier Vin Santo, limoncello, oliwa z oliwek, salami tradycyjne oraz finocchiona (salami z dodatkiem kopru włoskiego), dżemy i powidła, ciasteczka cantucci z migdałami i wiele innych.

Słowem, czym chata bogata!

BLISKO DO …

Bettole leży blisko Cortony, Montepulciano, Montefollonico i Pienzy. W zaledwie w pół godziny można dojechać do Arezzo czy Sieny. W pobliżu znajdują się również darmowe gorące źródła – Bagno Vignoni oraz Bagni San Filippo, jak i jezioro – Lago Trasimeno (Umbria).

Na poniższych zdjęciach są kolejno: Cortona (w dali widać Lago Trasimeno), Montalcino i Montepulciano.

Cortona, Toskania Montalcino, Toskania Montepulciano, Toskania

Jadąc w okolice Pienzy, nie pomiń słynnej z toskańskich widokówek kapliczki Cappella di Vitaleta. Jeśli chcesz ją sfotografować, TUTAJ opisałam, jak do niej dojechać. A tuż obok jest zjawiskowa dolina Val d’Orcia.

Cappella di Vitaleta, Tuscany

GELATO

Zwykle pytacie, gdzie można zjeść najlepsze lody w okolicy, oto odpowiedź:

Gelateria Bar LIBERAMENTE – Sinalunga, Via A. Grazi (plac parkingowy przecznica przed Lidlem) – wspaniałe kremowe lody wytwarzane tylko i wyłącznie ze świeżych produktów naturalnych, bez dodatków konserwantów. Wyróżnione na targach Italian Challenge, Gelato World Tour.

Gelateria COCO PALM – Bettolle, Via Boi ogna 17 (plac przy poczcie).

Gelateria SNOOPY – Cortona, Piazza Signorelli 29 (Plac Główny).

Gelateria CRYSTAL – Torrita di Siena, Via G. Mazzini (plac przy kościele) – wyróżnienie regionalne na targach Italian Challenge, Gelato World Tour.

 

Miałam ogromny zaszczyt poznać Monię, która jest właścicielką Gelateria COCO PALM w Bettole. Codziennie sama wytwarza lody – w zależności od pogody – od 12 do 18 różnych smaków i to w dwóch swoich lodziarniach. Prowadzenie lodziarni było jej marzeniem z dzieciństwa, ta pasja przełożyła się na jakość. Po wielu latach eksperymentów nad własną metodologią, doszła do perfekcji. Na własne oczy mogliśmy podziwiać, jak powstają jej pyszne lody rzemieślnicze.

Gelateria-COCO-PALM-Bettolle

Ten krótki film pokazuje codzienność Moni. Ile smaków próbowałam tego dnia … nie pamiętam!

OUTLET

Dla miłośników markowych zakupów, niedaleko Il Gorgo znajduje się znana Galeria Handlowa VALDICHIANA OUTLETVILLAGE, Foiano della Chiana, Via Enzo Ferrari, 5.

MERCATO

Świeże owoce, warzywa, ryby, wędliny i sery oraz różnego rodzaju wyroby regionalne można zakupić w pobliskich miasteczkach w czasie włoskiego targu. Oto dni targowe w poszczególnych miastach:

Poniedziałek – Foiano della Chiana
Wtorek – Sinalunga
Środa – Siena oraz Chianciano Terme
Czwartek – Montepulciano
Piątek – Torrita di Siena
Sobota – Arezzo

MACELLERIA BELLI

Jeśli szukacie najlepszego sklepu mięsnego, adres jest tylko jeden, najlepszy z najlepszych jest w Torrita di Siena, Via Passeggio Garibaldi, 55. A na zdjęciu sam mistrz Belli, którego miałam okazję poznać w czasie weekendowego festynu.

Macelleria-Belli-Torrita-di-Siena

PRACOWNIA MALARSTWA CERAMIKI

W Torrita di Siena znajduje się wspaniała pracownia ceramiki. Wpuszczono nas na zaplecze, gdzie praca wre, a zamówienia płyną z całych Włoch. Każdy z Was może tam zajrzeć i podpatrzeć ich pracę. Polecam Wam serdecznie odwiedzenie tego miejsca, macie gwarancję, że to jest prawdziwy wyrób Made in Italy, a nie chińskie podróbki. A poza tym szefowa będzie się uśmiechać od ucha do ucha, podobnie, jak jej mąż. Kupiona pamiątka zapewne ucieszy rodzinę lub znajomych.

SIAL CERAMICA di Ferretti Loretta, Via Mazzini, 48, Torrita di Siena.

Sial Ceramica-Torrita-di-Siena

 

Kiedy rezerwować miejsca w IL Gorgo?

Prawda jest taka, że miejsca szybko się rozchodzą dlatego sugeruję robić rezerwacje już zimą lub bardzo wczesną wiosną. Warto wziąć pod uwagę także przyjazd przed lub po sezonie, co osobiście bardzo Wam polecam. Łatwiej o wolne miejsca w agroturystyce, a zwiedzanie Toskanii jest wówczas bardzo przyjemne – nie ma tłumów, temperatury są optymalne do spacerów w toskańskich miasteczkach i ceny niższe niż te w szczycie sezonu.

Wszystkie dane kontaktowe i niezbędne informacje znajdziecie na stronie Agriturismo Il Gorgo. I zobaczcie, gdzie dokładnie leży Valdichiana w Toskanii.

 

 Dolina Valdichiana

 

Danusia blisko współpracuje także z Agriturismo Casalbsco w pobliskiej Torrita di Siena, gdzie oferuje śniadanie i raz w tygodniu kolację. Także tu możecie liczyć na polskojęzyczną obsługę przy rezerwacji noclegów. Mówiłam Wam, że Danusia jest bardzo przedsiębiorcza:).

Tymczasem ja dziękuję Wam za uwagę!

 

Bohaterką tej opowieści jest wspaniała Danuta Indyk, Polka mieszkająca od kilku lat w Toskanii. TU możecie przeczytać jej historię, TU zerknijcie dlaczego poleca Toskanię zakochanym, a TU znajdziecie jej przepis na najlepsze tiramisu.

Agriturismo Il Gorgo, Bettole, Toskania

 

Pozdrawiam Was mocno,
Magda

Wydawnictwo Esteri
Previous post
Wenecja, Rzym i Florencja. Korespondencja własna Małego Odkrywcy
110 książek, które zabiorą Cię do Włoch
Next post
110 książek, które zabiorą Cię do Włoch

21 Comments

  1. ~jAnka
    Czerwiec 14, 2016 at 10:14 am — Odpowiedz

    Nareszcie obiecana relacja z Il Gorgo – ale warto było czekać! Daiana jest niesamowita a opowieść o jej nowym miejscu w pełni oddaje podejście do życia, codzienną pracę od świtu po głęboką noc, z radością, którą promienieje na zdjęciach. Gdyby więcej było takich osób, świat by był lepszy i smaczniejszy 🙂

    • Czerwiec 14, 2016 at 10:21 am — Odpowiedz

      Wszystko musi mieć swój czas :). Na ten artykuł poświęciłam wiele godzin pracy, a właściwie dni. Wiedziałam, że w historii Danusi nie może zabraknąć słowa „miłość”, bo to co robi, sprawia jej ogromną radość, to widać. Niesamowita jest także jej mama, niezwykle taktowna, pełna uroku i zapału do pracy i nauki, bo w Toskanii ciągle jest coś nowego do ogarnięcia. Duet niezwykły. Widać, że Danusia ma tak wiele z mamy. I cudownie się dogadują z Ivaną, jakby się znały od lat. Ivana jest szczęśliwa, że ma teraz pomoc w Danusi, nareszcie wszystko chodzi, jak w zegarku.

  2. Czerwiec 15, 2016 at 11:40 am — Odpowiedz

    Wspaniała historia. Miłość – wspaniale pasuje do tego miejsca, widać ją na każdym zdjęciu. Piękne, barwne i pełne ciepła miejsce.

    • Czerwiec 15, 2016 at 12:03 pm — Odpowiedz

      Dziękuję! Ale inaczej chyba być nie mogło. Pozdrawiam Cię najserdeczniej!

  3. ~Edyta
    Czerwiec 15, 2016 at 3:10 pm — Odpowiedz

    Byłam dwa lata temu z rodziną, gościła nas Danusia. Polecam gorąco wyjątkowa osoba, zawsze uśmiechnięta i życzliwa, czuliśmy się jak we własnym domu. Zamierzamy do niej wrócić, bo mamy niedosyt 🙂

    • Czerwiec 15, 2016 at 3:22 pm — Odpowiedz

      W takim razie jej nowa lokalizacja spodoba Ci się. Pozdrawiam ciepło :).

  4. ~Ola
    Czerwiec 15, 2016 at 7:04 pm — Odpowiedz

    Sprawiłaś mi Magdo tym postem wspaniałą niespodziankę. Powrót do wspomnień sprzed trzech lat, kiedy poznaliśmy p. Danusię i przedsmak kolejnego z Nią spotkania, kolejnej podróży, która już dokładnie za miesiąc!
    15.07 będę już w drodze do Toskanii, ale już nie mogę się doczekać:)
    Danusia jest wspaniałą osobą – wszyscy, którzy mieli okazję kiedykolwiek Ją spotkać twierdzą to samo:))) Toskania z p. Danusią to atrakcja do kwadratu, a jedzonko rzeczywiście jak z bajki.

  5. ~Maria
    Czerwiec 16, 2016 at 5:46 am — Odpowiedz

    To wszystko co Pani napisała o Danusi to szczera prawda.Znam ją prywatnie i podziwiam za pracowitość,niepoddawanie się losowi,upor w dążeniu do celu no i odwagę.Przeciez pojechała do Włoch nie znając języka,wlasciwie w „ciemno”.A teraz mówi i wygląda zresztą jak rodowita Włoszka.Ciesze się,ze ktoś docenił Danusie i jej naprawdę ciężką pracę na kilku etatach.Pozdrawiam:)

    • Czerwiec 16, 2016 at 7:48 am — Odpowiedz

      Bardzo dziękuję za te słowa. Cieszę się, że nie to jest tylko moja ocena, coraz więcej znajomych Danusi do mnie pisze, potwierdzając wszystko to. Można tylko jej pozazdrościć tylu życzliwych osób, które ma blisko siebie.

  6. Czerwiec 16, 2016 at 11:29 am — Odpowiedz

    Kocham Toskanię, byłam tam tylko raz, ale te smaki, zapachy, kolory, szum wiatru i przestrzeń…. Mój raj 🙂

    • Czerwiec 16, 2016 at 11:54 am — Odpowiedz

      Taka to Toskania jest właśnie.

    • ~Sandra
      Czerwiec 16, 2016 at 3:07 pm — Odpowiedz

      wow !!!!!!!!!!!!!
      ale pięknie.
      Wspaniały fotoreportaż.
      Świetnie napisany i okraszony pięknymi zdjęciami.
      No i te potrawy …
      Rozmarzyłam się.
      Byłam kilka razy we Włoszech i raz w Toskanii pod górą Olimp.
      To były wspaniałe wakacje, do dziś je mile wspominam.
      Nabrałam chęci na pojechanie do p. Danusi… może kiedyć.
      Link zapisuję

      Pozdrawiam

  7. ~Magia
    Czerwiec 16, 2016 at 1:52 pm — Odpowiedz

    Danusia to niezwykle ciepła, serdeczna, pracowita i życzliwa osoba. W zeszłym roku spędziliśmy urlop w Toskanii i dzięki Danusi był to czas wyjątkowy. Wyjątkowy tak bardzo, ze w tym roku, już za cztery tyg., też spędzimy nasze wakacje z Danusią. Tym razem w Il Gorgo. Nie możemy się doczekać 😉
    Pozdrawiamy Autorkę i Danusię.

    • Czerwiec 16, 2016 at 2:18 pm — Odpowiedz

      Bardzo dziękuję za pozdrowienia, cieszę się, że odzywa się tylu gości Danusi! Skoro Państwo wracają, to chyba lepszej rekomendacji nie ma :).

  8. Czerwiec 17, 2016 at 11:50 am — Odpowiedz

    Piękny artykuł. Przenieśliśmy się w lekki bajkowy świat, jakby nie z tej ziemi, a jednak tak niedaleko. Toskania – wpisana na listę miejsc do niezwłocznego odwiedzenia. Dziękujemy i pozdrawiamy 🙂

  9. ~joanna
    Czerwiec 17, 2016 at 2:29 pm — Odpowiedz

    Ooooo, szkoda, ze nie bylo tego wpisu dwa tygodnie temu, kiedy rezerwowalam urlop w Toskanii – wyladowalismy w poblizu Livorno. No coz, co sie odwlecze, to nie uciecze – w przyszlym roku tez wybieramy sie do Toskanii:) Strona juz zapisana – dziekuje za przepiekny opis i zdjecia.

  10. Czerwiec 27, 2016 at 8:51 am — Odpowiedz

    Toskania…moje marzenie…Teściowie byli we Włoszech na wycieczce – tydzień objazdówki i tydzień w Toskanii. Już dla samych widoków warto tam pojechać. No i jedzenia – Teściowa mówiła, że tak dobrego jedzenia jeszcze nie jadła, a owoców zjadła chyba z kilkanaście kilogramów 😉

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back

O AUTORZE

SHARE

Agriturismo Il Gorgo. Przepis na toskańskie szczęście